Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NAJEL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NAJEL. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 stycznia 2016

Projekt DENKO - listopad i grudzień 2015



   Rok 2015 mamy już za sobą i przyszedł czas na pokazanie kosmetyków, które wykończyłam w ciągu ostatnich dwóch miesięcy tego roku. Nie ma tego zbyt dużo ale troszkę się uzbierało. Zobaczcie:



Przyjrzyjmy się po kolei pustym opakowaniom, a zaczniemy od tych, które zawierały kosmetyki do pielęgnacji twarzy.




1. AVALON ORGANICS  Tonik normalizujacy z witaminą C - bardzo dobry tonik o pięknym, cytrusowym zapachu. Więcej na jego temat przeczytacie tutaj. Jak najbardziej zasługuje na ponowny zakup.

2. EcoSpa Hydrolat rozmarynowy ekologiczny - pielęgnuje włosy i skórę głowy. Detoksykuje, odblokowuje pory, tonizuje, wygładza i rozświetla cerę. Używałam go jako toniku, a także do rozrabiania maseczek glinkowych. Nie napisałam recenzji tego hydrolatu. Z pewnością zagości w mojej łazience jeszcze niejeden raz.

3. EcoSpa  Olej z awokado zimnotłoczony ekologiczny - jest to bardzo wartościowy olej zawierający nienasycone kwasy tłuszczowe, aminokwasy i proteiny, a także dużo witamin. Jest dosyć gęsty ale dobrze wchłaniany przez skórę. Zalecany jest dla skóry wrażliwej, dojrzałej i problematycznej. Wspomaga leczenie egzemy i łuszczycy. Używałam go do twarzy zamiast kremu na noc dodając odrobinę kwasu hialuronowego. Recenzji tego produktu też nie napisałam. Czy kupię go ponownie? Z pewnością tak.
 a
4. JAST Surowce kosmetyczne  Olej abisyński - bardzo ciekawy olej, mnie zachwycił. Przede wszystkim jest jakby mniej tłusty od innych i bardzo dobrze wchłaniany jest przez skórę. Używałam go do twarzy na noc, a czasem również na dzień. Kilka razy wmasowałam go w ciało, świetnie zastępował balsam.  Recenzję tego oleju znajdziecie tu. Z pewnością do niego powrócę. 

Pielęgnacja ciała.




5. BIOLAVEN ORGANIC  Balsam do ciała - moja skóra polubiła ten balsam. Kosmetyk ma ładny, winogronowy zapach, który, jak dla mnie, mógłby być trochę mniej intensywny. Z początku mi to nie przeszkadzało ale gdy zużyłam już więcej niż połowę butelki zapach zaczął trochę mnie drażnić. Mógłby być trochę słabszy. Nie zmienia to jednak faktu, że na skórę balsam działa bardzo dobrze i zamierzam kiedyś do niego wrócić. Recenzja tutaj

6. ALEPIA Czarne mydło Savon Noir - niejeden raz wspominałam, że najlepszy peeling do ciała jaki znam to ten, który wykonujemy przy pomocy Savon Noir i rękawicy kessy. Opinię tę podtrzymuję nadal. O różnych odmianach Savon Noir pisałam już kilka razy np. tu, tutu. Czy kupię ponownie? Oczywiście, że tak, a nawet już kupiłam. Stoi w szafce i czeka na pierwsze użycie.


Pielęgnacja włosów





7. APEIRON NATURAL CARE  Szampon Keshawa do włosów delikatnych i przetłuszczających się - bardzo delikatny szampon, a jednocześnie skuteczny. Dobrze oczyszcza skalp i włosy, zmywa również oleje. Byłam z niego bardzo zadowolona i z pewnością zasługuje na ponowny zakup. Recenzja tutaj. Szampon Keshawa jest jedynym kosmetykiem włosowym jaki wykończyłam w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Jakoś zaniedbałam ostatnio stosowanie odżywek. Za to co kilka dni nakładam na włosy maskę, a do odżywek z pewnością powrócę.

Mydełka w kostkach.




8. 94b hand made Mydła Migdał i Delikates - recenzję tych mydełek dopiero zamierzam napisać, a więc dziś powiem tylko tyle, że są to świetnej jakości mydła naturalne. Dodatkowym plusem jest to, że są to produkty polskie. Warto kupić je ponownie. 

9. SZTUKA MYDŁA  Mydło dyniowe Dynjo - kolejne dobre mydło naturalne rodzimej produkcji. Mydełko dobrze oczyszcza skórę i nie wysusza jej. Podobnie jak poprzednie kostki, to również zasługuje na ponowny zakup. Recenzję znajdziecie tutaj.

10. NAJEL  Mydło Aleppo z olejem z czarnuszki - nie napisałam recenzji tej kostki ale nie zmienia to faktu, że to mydełko, jak wszystkie alepowe, jest świetne. Do jego produkcji użyto tylko pięciu składników: woda, oliwa z oliwek, olej laurowy, olej z czarnuszki i wodorotlenek sodu. Oczywiście warto je kupić ponownie. 

To tyle kosmetyków zużyłam i wykończyłam w listopadzie i grudniu 2015 roku. Zobaczymy, co przyniosą w tej kwestii pierwsze dwa miesiące Nowego Roku. 

środa, 27 sierpnia 2014

NAJEL Mydło Aleppo z różą damasceńską




      Uwielbiam mydła naturalne w kostkach do tego stopnia, że sama siebie nazywam "mydłomaniaczką". Zawsze mam w domu solidny zapas mydlanych kostek chociaż ostatnio moje zasoby znacznie się skurczyły. Musiałam ich trochę zużyć choćby po to, żeby mieć miejsce (i pretekst oczywiście) do nowych mydlanych zakupów :) Jednak Mydło Aleppo z różą damasceńską NAJEL, o którym chcę Wam dzisiaj opowiedzieć, nie jest nowym nabytkiem. Kupiłam je jeszcze w ubiegłym roku i tyle czasu czekało, biedne, na swoją kolejkę. W końcu się doczekało. Oto ono:



Przyzwyczaiłam się już do tego, że kostki mydlane są najczęściej prostokątne, czasem kwadratowe. Miewałam też kuliste. Natomiast to mydełko jest okrągłe, a takie mam, a właściwie miałam, bo już się skończyło, po raz pierwszy. Mydlany krążek, owinięty w pergamin, schowany jest w kartoniku o fantazyjnym kształcie.



Po wyjęciu mydełka z pergaminu ujrzałam urokliwą, okrągłą kostkę z wytłoczonym wzorkiem, który tak naprawdę nie jest wzorkiem jako takim ale napisem w języku arabskim, którego, oczywiście, nie potrafię odczytać. Nazywam go więc wzorkiem gdyż w moim mniemaniu stanowi ozdobę mydlanego krążka.


 
Zapewne interesuje Was zapach tego mydełka. Skoro jest to mydło z różą damasceńską, to logiczne jest, że powinno pachnieć różą. I rzeczywiście pachnie ale nie jest to czysty zapach różany, raczej taki mydlano - różany. Z całą pewnością pachnie dużo lepiej niż klasyczny alep. Jest to jakaś alternatywa dla osób, które chciałyby używać alepowych mydeł ale zapachu klasycznego alepu nie lubią.

Mydło Aleppo z różą damasceńską jest produktem naturalnym o prostym i krótkim składzie. Wygląda on tak: Sodium Olivate, Sodium Laurate, Rosa Damascena Flower Extract, (Citronellol, Alpha - Isomethyl Ionone, Geraniol, Linalool), Sodium Hydroxide.
Zawartość oleju laurowego w tym mydle wynosi 12%.

Mydełko pieni się podobnie do klasycznego alepu, a nawet może troszkę słabiej. Jest to jednak piana wystarczająca do porządnego umycia ciała. Delikatnie i dokładnie oczyszcza skórę ale jej nie podrażnia i nie wysusza. Nie powoduje niemiłego uczucia ściągnięcia. Myłam nim twarz i całe ciało, używałam też do higieny intymnej. Sprawdziło się bardzo dobrze. Kostka, a właściwie krążek, jest niewielki (100 g) i z łatwością mieści się w dłoni, a to oznacza, że jest wygodne w użyciu. Krótko mówiąc miałam przyjemność poznać jeszcze jedno naturalne mydło dobrej jakości. Polecam wszystkim miłośnikom mydeł z Aleppo, a to mydło rzeczywiście zostało wyprodukowane w Syrii, w mieście Aleppo. Taką informację znalazłam na kartoniku. Warto się skusić na to egzotyczne cudeńko.


 

niedziela, 1 września 2013

Projekt DENKO - sierpień 2013




         Sierpień - kolejny letni miesiąc dobiegł końca. Mimo iż kalendarzowe lato jeszcze trwa, to w powietrzu wyczuwa się już powiew nadchodzącej jesieni. Skoro miesiąc się skończył to pora na podsumowanie sierpniowych, kosmetycznych zużyć czyli na Projekt DENKO.
W sierpniu udało mi się wykończyć tylko pięć kosmetyków. Oto one:


.

1. NATURA SIBERICA Tonizujący olejek do masażu Passion - używałam go do ciała zamiast balsamu. Świetny kosmetyk o naturalnym składzie i przystępnej cenie. Recenzja tu . Zasługuje na ponowny zakup.

2. ATHENA`S Bio Oliwa z Oliwek Peeling do Ciała - bardzo przyjemny w użyciu, pięknie pachnie. Niestety, skład pozostawia trochę do życzenia i dlatego nie kupię go ponownie. Pisałm o nim tutaj.

3. KALLOS  Maska do Włosów Argan - nawet nieźle działała na moje włosy. Jest bardzo tania. Mimo to nie kupię jej ponownie głównie ze względu na brak "tytułowego" arganu. Recenzja tu.

4. NAJEL Mydło Aleppo z Glinką Rhassoul i Olejem Arganowym - naprawdę dobre, naturalne mydło. Więcej można o nim przeczytać tu. Z pewnością kupię ponownie.

5. KEA KARITE Mydło do Suchej Skóry z Miodem - kolejne naturalne mydło bardzo dobrej jakości. Wyprodukowane z masła karite i oleju kokosowego doskonale nadaje się do suchej skóry. Recenzja tu. Czy kupię ponownie? Zdecydowanie tak. 

To wszystko, co udało mi się wykończyć w sierpniu. Nie jest to imponujący wynik, być może wrzesień będzie pod tym względem bardziej udany.


 

 

 

wtorek, 23 lipca 2013

NAJEL Mydło Aleppo z Glinką Rhassoul i Olejem Arganowym



               Wiele razy pisałam, że uwielbiam naturalne mydełka, przede wszystkim te w kostkach. Moje zauroczenie naturalnymi mydłami trwa już od kilku lat, a zaczęło się od mydeł Aleppo. Oczywiście inne mydła naturalne też bardzo lubię i często ich używam, ale do tych "alepowych" czuję szczególny sentyment i chętnie do nich wracam. Mydła Aleppo, które do tej pory miałam przyjemność poznać, były w większości produktami marki Alepia. Teraz zaczynam poznawać inną mydlaną markę, a mianowicie NAJEL. Jakiś czas temu zakupiłam trzy mydełka tej marki i dzisiaj przedstawię Wam pierwsze z nich. Jest to Mydło Aleppo z Glinką Rhassoul i Olejem Arganowym.




O tym mydle możemy przeczytać: 
"Mydło rewitalizujące. Mydło Aleppo  posiada właściwości peelingujące, nawilżające, odżywcze i odmładzające. Działanie glinki Rhassoul  polega na absorpcji zanieczyszczeń - nie jest ona w żaden sposób agresywna dla skóry. Olejek Arganowy nawilża, wygładza, ujędrnia, przywraca skórze blask i młodość.
Mydła Aleppo mogą używać dzieci i osoby ze skłonnościami do alergii. Mydła mają właściwości lecznicze, zabliźniające, nawilżające i ochronne. Doskonałe są dla osób z łuszczycą, trądzikiem, egzemą, atopią lub łupieżem."



Skład mydła: Sodium Olivate, Sodium Laurate, Aqua, Morocan Lava Clay (glinka Rhassoul), Argania Spinosa Oil, Sodium Hydroxide.

Jak widać, skład mydełka jest krótki, prosty i całkowicie naturalny.  Jest to niewielka, stugramowa kostka w kolorze jasnobrązowym. Nie wytwarza zbyt obfitej piany ale jest ona wystarczająca do dokładnego umycia całego ciała. Myślę, że tę, trochę skąpą, pianę zawdzięczamy obecności glinki w składzie mydełka. Mydło Aleppo z Glinką Rhassoul i Olejem Arganowym nie jest perfumowane. Posiada zapach typowy dla klasycznych mydeł Aleppo.



To mydełko rzeczywiście jest bardzo delikatne. Dokładnie oczyszcza skórę ale jej nie podrażnia i nie wysusza. Myję nim twarz i całe ciało, sprawdziło się również w higienie intymnej. Mydło Aleppo, po prostu, po raz kolejny pokazało swoją klasę. Z pewnością jeszcze niejeden raz do niego wrócę.


 

wtorek, 9 lipca 2013

Lipcowe nowości




               Pisałam w poprzednim poście, że bardzo polubiłam kosmetyki rosyjskiej marki PLANETA ORGANICA. Wspomniałam też, że paczka z nowościami tej marki jest już w drodze do mnie. Paczuszka, oczywiście, doszła. Oto co zawierała:





Niedawno na rynku pokazały się nowości marki PLANETA ORGANICA, a mianowicie kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Wybrałam spośród nich dwa produkty.



Są to:
  • Odmładzające serum do twarzy - w jego składzie znajdziemy żeń-szeń, a także ekstrakty i oleje z Korei i Tybetu. Ciekawie się zapowiada, zobaczymy jak się sprawdzi w praktyce.
  • Odmładzająca maseczka do twarzy - zawiera, między innymi, owoce acai i trufle.

Do włosów:




  • Szampon tybetański. Objętość i siła - wzmacnia cebulki włosowe, przyspiesza wzrost włosów i regeneruje ich strukturę.
  • Balsam do włosów tybetański. Objętość i siła - zawiera ekstrakty ziół z Himalajów, które dodają włosom objętości i gęstości.

I jeszcze jeden produkt:



  • NAJEL Mydło Aleppo z różą damasceńską - zakup dokonany zgodnie z zasadą, że mydełek nigdy za dużo :)

Od jutra zabieram się do testowania nowości. Mam nadzieję, że po przetestowaniu ich, PLANETA ORGANICA nadal będzie należała do moich ulubionych marek.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...