Jak większość kobiet lubię mieć gładką i zadbaną skórę. Dlatego właśnie systematycznie robię peelingi i uważam, że są to bardzo przyjemne zabiegi. Najczęściej są to peelingi robione przy pomocy Savon Noir i kessy, czasem domowej roboty, ale nie unikam też kupnych, gotowych peelingów. Po raz pierwszy kupiłam peeling rosyjski. Jest to Scrub do Ciała Prowansalska Trawa Cytrynowa. Organiczny marki ORGANIC SHOP.

Na stronie sklepu można przeczytać:
"Odświeżający scrub do ciała na bazie organicznego ekstraktu trawy cytrynowej i cukru trzcinowego. Miękko oczyszcza i wygładza skórę sprawiając, ze staje się delikatna, gładka i aksamitna w dotyku."
A oto skład peelingu:
Scrub zapakowany jest w plastikoww pudełko o pojemności 250 ml. Ma ładny morski kolor.
Jest to gęsta, trochę lepka substancja. Ta lepkość to zapewne zasługa cukru. Peeling jest przyjemny w użyciu. Dosyć mocno peelinguje, ale nie jest, w moim odczuciu, bardzo mocnym zdzierakiem. Skóra po takim peelingu jest gładka i lekko natłuszczona, co zawdzięczamy dodatkowi masła karite. Trochę zawiodłam się na zapachu peelingu. Jak dla mnie powinien być trochę mniej słodki i bardziej świeży, ale brzydki nie jest. Natomiast zdecydowanie nie podoba mi się to, że ekstrakt z trawy cytrynowej jest tak nisko w składzie. Oznacza to, że tego ekstraktu jest w produkcie niewiele.
Dotychczas użyłam tego peelingu dwa razy. Ile zużyłam pokazuje zdjęcie:
Myślę, że wystarczy mi jeszcze na 3 - 4 razy. Czy kupię go ponownie? Prawdopodobnie tak. Może tylko wybiorę inny scrub z tej serii, gdyż ORGANIC SHOP produkuje całą ich serię.


