Od jakiegoś czasu sera są stałym, i bardzo ważnym, elementem pielęgnacji mojej twarzy. Nie wyobrażam już sobie pielęgnacji bez serum. Aktualnie jest to Bio serum do twarzy Brahmi i Kwas hialuronowy od ORIENTANY.

Skusiłam się własnie na to, a nie na inne serum ze względu na dwa główne składniki widniejące w nazwie kosmetyku, a mianowicie na kwas hialuronowy i brahmi. Większość z nas wie, że kwas hialuronowy jest świetnym nawilżaczem. Bardziej szczegółowo na jego temat pisałam w tym poście. Bardzo ciekawą rośliną jest brahmi (Bacopa Monnieri). Rośnie w Indiach i na terenach tropikalnych. Jest ważnym ziołem stosowanym od wieków w medycynie ajurwedyjskiej i chińskiej. Jest pomocna w leczeniu i ochronie centralnego układu nerwowego. Wspomaga pamięć i koncentrację, pozytywnie wpływa na jasność umysłu. Leczy też wiele innych schorzeń. Ma też zastosowanie w kosmetyce jako skuteczny środek przeciw wypadaniu włosów i problemom skórnym. Zawiera antyoksydanty i inne substancje regenerujące starzejącą się cerę.

Producent pisze, że jest to Naturalne, bogate serum do codziennej pielęgnacji twarzy. Efektywne połączenie mocy natury z nowoczesnymi, akceptowalnymi w kosmetykach naturalnych, składnikami stworzone do walki z oznakami starzenia takimi jak wiotkość skóry i zmarszczki. Lekka formuła o szybkim wchłanianiu.

Opakowanie Bio serum to butelka z ciemnego szkła o pojemności 30 ml. Butelkę włożono do kartonika i dołączono pipetę. Jest to bardzo dobre rozwiązanie gdyż dzięki niemu możliwe jest precyzyjne dozowanie kosmetyku.
Serum ma konsystencję niezbyt gęstego żelu. Jest mętne, przypomina rozwodnione mleko. Nie jest kosmetykiem perfumowanym, w jego składzie nie znajdziemy substancji zapachowych. Nie znaczy to jednak, że jest produktem bezzapachowym. Ma wyraźny zapach ziołowy ale dosyć ostry. Nie spotkałam się jeszcze z takim ziołowym zapachem. Może tak właśnie pachnie brahmi?
Nie zachwyca mnie ten zapach ale szybko się ulatnia więc nie ma problemu.
Serum stosuję na dzień i na noc. Rano wklepuję je w oczyszczoną i zwilżoną tonikiem twarz również w okolice oczu. Na skórze pozostaje cienka, lepka warstwa, która jednak szybko się wchłania. Z reguły nie czekam aż się wchłonie i od razu nakładam krem. Wszystko razem wchłania się do matu i można nakładać makijaż.
Wieczorem stosuję serum bez kremu. Aplikuję je na twarz solo lub z dodatkiem odrobiny oleju czy żelu aloesowego.
Serum doskonale dba o cerę. Świetnie ją nawilża i odżywia. Skóra jest miękka, promienna i bardziej elastyczna. Odnoszę wrażenie, że krem zaaplikowany na serum wchłania się inaczej niż nałożony bezpośrednio na skórę. Jakby szybciej i bardziej dogłębnie. Jeśli rzeczywiście tak jest, to pewnie składniki kremu wnikają głębiej i efekty pielęgnacyjne są lepsze. Może rzeczywiście opóźnia pojawienie się kolejnych zmarszczek. Trudno to jednoznacznie stwierdzić ale nie można wykluczyć.
Dodam jeszcze, że jest to kosmetyk bardzo wydajny. Jedna większa kropla wystarcza na całą twarz. Chyba nieprędko wykończę zawartość tej buteleczki.



































