Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pranie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pranie. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 9 marca 2015
FEEL ECO Płyn zmiękczający do tkanin o zapachu owocowym
Jakiś czas temu pisałam o Żelu do prania kolorów FEEL ECO (klik). Razem z żelem do prania kupiłam też Płyn zmiękczający do tkanin tej samej marki gdyż bez sensu byłoby prać w żelu ekologicznym, natomiast do płukania używać płynu chemicznego.
O produkcie możemy przeczytać:
"Skoncentrowany płyn do płukania o wspaniałym zapachu arbuza, brzoskwini i jabłek. Przeznaczony do wszystkich rodzajów tkanin. Powoduje, że pranie jest miękkie, pięknie pachnie i bardzo łatwo się prasuje. Nie zawiera alergenów więc nadaje się również do prania dziecięcych ubranek. Nie powoduje utraty kolorów. Do prania wystarczy dodać 25 ml płynu. Produkt jest oczywiście cruelty free."
Płyn zamknięty jest w plastikowej butelce o pojemności 1 litra. Nakrętka, jak zwykle przy płynnych produktach do prania, służy też do odmierzania płynu. Na jedno pranie w pralce wystarczy 25 ml płynu czyli pół nakrętki. Płyn jest biały jak mleko ale nieco od mleka gęściejszy. Co do zapachu to trudno mi powiedzieć czy rzeczywiście pachnie arbuzem, brzoskwiniami i jabłkiem ale zapach jest z pewnością przyjemny, świeży i owocowy.
Jeśli chodzi o działanie tego płynu, to uważam, że obietnice producenta są spełnione. Płyn rzeczywiście powoduje, że ubrania są miękkie, pachnące i łatwo się je prasuje. Nie elektryzują się, co ważne jest zwłaszcza teraz, zimą, kiedy to często wkładamy na siebie kilka warstw ubrań. Płuczę w nim rzeczy prane w pralce ale też ręcznie prane wełniane swetry. Płyn nie drażni mojej wrażliwej skóry i nie powoduje reakcji alergicznych. Jest testowany dermatologicznie i biodegradowalny, a więc przyjazny dla środowiska. Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego i nie jest testowany na zwierzętach. Kupiłam go w sklepie HELFY.
Używacie ekologicznych środków czystości? Znacie markę FEEL ECO?
sobota, 10 stycznia 2015
FEEL ECO Żel do prania kolorów
Piszę przeważnie o kosmetykach ale nie samą kosmetyką i zabiegami upiększającymi człowiek żyje. Czasem trzeba zejść na ziemię i zająć się bardziej prozaicznymi lecz niezbędnymi czynnościami np. sprzątaniem czy praniem. Dziś będzie o praniu, a konkretnie o praniu przy pomocy Żelu do prania kolorów FEEL ECO.
Jakiś czas temu zamawiałam kosmetyki w sklepie Helfy. Zauważyłam wówczas, że w ofercie sklepu znajduje się seria ekologicznych środków czystości Feel Eco, których niedawno jeszcze tam nie było. Zainteresowały mnie i niektóre z nich znalazły się w moim koszyku, w tym również Żel do prania kolorów.
O produkcie tym możemy przeczytać:
"Czeska marka Feel Eco opracowała specjalną formułę, która sprawia, że wydajność ich produktów jest jedną z najwyższych dostępnych na rynku. Dzięki dużej zawartości enzymów i substancji czynnych mają doskonałe wyniki w praniu, nawet w temperaturze 30 st. C. Zastosowane środki powierzchniowo czynne łatwo ulegają biodegradacji i są wykonane głównie z roślin. Płyn chroni kolor ubrania. Jest tak samo skuteczny bez względu na stopień twardości wody. Doskonale chroni naszą odzież gdyż jest delikatny i nie utwardza włókien podczas prania. Produkty pakowane są w pojemnikach nadających się do recyklingu. Nie zawiera fosforanów.
Zawiera kokosowe mydło produkowane z oleju kokosowego specjalną metodą zmydlania bez użycia ciepła z zewnątrz. Mydło to, jako substancja czynna, w unikalny sposób łączy w sobie wszystkie wymagane właściwości płynu do prania: zwilżające zanieczyszczenia, rozpuszczające je i usuwające z materiału."
Półprzezroczysta, plastikowa butelka zawiera 1,5 litra żelu, co wg producenta powinno wystarczyć na 25 prań. Moim zdaniem nie jest to żel, raczej dosyć gęsty płyn o lekko żółtym zabarwieniu i przyjemnym, delikatnym zapachu. Używam go do prania w pralce, najczęściej w temperaturze 40st. C. Rzeczy bardzo ładnie się dopierają, nie mam zastrzeżeń co do jakości prania. Producent zaleca aby w przypadku plam nanieść na nie bezpośrednio trochę żelu, odczekać około 5 minut i wrzucić rzecz do pralki. Nie wiem czy ten sposób jest skuteczny gdyż nie miałam okazji prania ubrań szczególnie mocno zabrudzonych czy wyplamionych.
Na stronie sklepu HELFY, obok opisu produktu, znajduje się informacja, że nadaje się on do wszystkich rodzajów tkanin z wyjątkiem wełny i jedwabiu. Jedwabnych ubrań nie posiadam ale chętnie bym prała w tym żelu wełniane swetry. Jednak bałam się, przecież jest wyraźne ostrzeżenie... W końcu pomyślałam, że raz kozie śmierć i trzeba to wyjaśnić w praktyce. Wybrałam do tego testu dwa sweterki. Jeden cienki z dużą zawartością wełny (nie pamiętam dokładnie ile jest tam tej wełny, a metka jest zbyt sprana, żeby dało się odczytać) i drugi, znacznie grubszy, 100% wełny. Uprałam je ręcznie i z niepokojem czekałam aż wyschną. Okazało się, że... sweterkom nic się nie stało! Były czyste, mięciutkie i pachnące. Nie sfilcowały się i nie uległy żadnym innym zniszczeniom. Nie wiem dlaczego napisano, że żel nie nadaje się do prania wełny.
Żel do prania kolorów Feel Eco jest produktem przetestowanym dermatologicznie i nadaje się do użytku przez osoby o wrażliwej skórze i przez alergików. Nie jest testowany na zwierzętach i nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego. Nadaje się więc również dla wegan. Nie zawiera fosforanów. Jestem zadowolona z tego zakupu zwłaszcza od chwili gdy okazało się, że mogę w nim prać również wełnę.
środa, 23 kwietnia 2014
DOMOL Ekologiczny proszek do prania
Dawno nie pisałam o ekologicznych środkach czystości. Pewnie dlatego, że nie używałam niczego, o czym bym już nie pisała. Jednak niedawno trafiła mi się niespodziewanie nowość. Od pewnego czasu używam rossmanowskiego proszku do prania DOMOL. Podobno jest łagodniejszy dla skóry i dla środowiska niż większość popularnych proszków. Na początku kwietnia poszłam do Rossmana aby kupić kolejną torebkę tego proszku ale tym razem okazało się, że na półce jest również jego ekologiczna wersja, której nigdy wcześniej nie spotkałam. Kupiłam natychmiast, oto on:
Proszek ten posiada wspólnotowe oznakowanie ekologiczne Ecolabel. Jest to oficjalne wyróżnienie przyznawane produktom i usługom wysokiej jakości i mniej uciążliwym dla środowiska niż inne produkty i usługi na unijnym rynku. Firma ma prawo do używania tego logo wówczas, gdy upoważniona jednostka certyfikująca potwierdzi, iż produkt lub usługa spełnia kryteria zawarte w decyzjach Komisji Europejskiej. W Polsce taką jednostką jest Polskie Centrum Badań i Certyfikacji S.A.
Proszek posiada również certyfikat DAAB czyli Niemieckiego Instytutu ds. Astmy i Alergii. Instytut ten istnieje od roku 1897 i jest obecnie największym instytutem skupiającym pacjentów chorych na alergie, astmę oraz atopowe zapalenie skóry. DAAB przetestował ten proszek i zaleca go swoim pacjentom.
Proszek DOMOL jest produktem niemieckim ale na torbie znajdziemy przyklejoną etykietę w języku polskim zawierającą wyczerpujące informacje na temat proszku.
Ekologiczny proszek do prania DOMOL pakowany jest w torby foliowe o pojemności 1080 g. Nie pamiętam dokładnie ceny regularnej, chyba oscyluje wokół kwoty 13 zł. Ja trafiłam na promocję i za proszek zapłaciłam około 10 zł.
Proszek jest zupełnie biały i bezwonny. Nie zawiera żadnych barwników i substancji zapachowych. Producent zapewnia, że nie zawiera również konserwantów.
Używam tego proszku od początku kwietnia i jestem z niego zadowolona. Bardzo dobrze dopiera rzeczy, a więc jest skuteczny. Nie podrażnia też mojej wrażliwej skóry. Jeśli jest również przyjazny dla środowiska, o czym świadczy certyfikat Ecolabel, to czegóż chcieć więcej? Zamierzam kupować go systematycznie, oczywiście pod warunkiem, że Rossman w moim mieście zapewni jego stałą podaż.
czwartek, 24 stycznia 2013
Zmiękczający płyn do płukania tkanin YELLOW & BLUE
Wczoraj pisałam o organicznym płynie do prania, a dziś kontynuuję temat prania. Ściśle mówiąc dzisiaj będzie mowa o płynie do płukania, ale, jak powszechnie wiadomo, płukanie jest integralnym elementem procesu zwanego praniem.
Chwaliłam się niedawno zakupami w sklepie Skarbiec Natury. Wśród zakupionych wówczas produktów był Zmiękczający płyn do płukania tkanin YELLOW & BLUE.
Płyn YELLOW & BLUE wyprodukowany został przez firmę Tierra Verde Ltd. Jest to firma czeska bez udziału zagranicznego. Założona została w roku 2008. Tierra Verde produkuje głównie ekologiczne środki czystości, w większości na bazie indyjskich orzechów piorących.
Na temat swojego płynu producent pisze:
"Płyn do zmiękczania tkanin o delikatnym zapachu lawendy. Doskonałe uzupełnienie żelu do prania z orzechów mydlanych. Ekologiczny. Pomaga wypłukać pozostałości środków piorących, zmiękcza tkaniny i pozostawia przyjemny zapach."
Moja opinia:
Opakowaniem płynu jest prosta, plastikowa butelka o pojemności 1 litra. Płyn ma barwę nieco rozcieńczonego mleka. Nie jest zbyt gęsty i ładnie pachnie lawendą.
Na jedno pranie w pralce wystarcza jedna nakrętka płynu czyli 30 ml. Zużyłam już pół butelki tego płynu. Mogę powiedzieć, że spełnia on swe zadanie tzn. zmiękcza tkaniny. Gorzej jest z zapachem, tu obietnice producenta nie spełniają się. Sam płyn ma delikatny zapach lawendy ale wypłukane w nim pranie już nie. Pranie zachowuje zapach użytego środka piorącego. Zrobiłam pranie w marsylskich płatkach mydlanych, a do ostatniego płukania dodałam płynu YELLOW & BLUE. Po wypłukaniu pranie nadal pachniało płatkami mydlanymi. Innym razem użyłam do prania płynu L`Artisan Savonnier i uprane rzeczy miały zapach tego płynu. Okazało się, że płyn YELLOW & BLUE nie pozostawia swego lawendowego zapachu na upranych rzeczach.
I jeszcze jedna rzecz nie podoba mi się w tym płynie, a właściwie nie w płynie tylko w butelce. Jest ona zaopatrzona w dwie nakrętki.
Jedna zakrętka z białego plastiku służy do zakręcania butelki. Druga to właściwie nie zakrętka tylko coś w rodzaju nakładki. Wykonana jest z przeźroczystego plastiku i służy do dozowania płynu. I tu właśnie jest mały problem. Jeśli odmierzymy 30 ml płynu i wlejemy go do pralki to w zakrętce pozostają jego resztki. Gdy nałożymy zakrętkę na butelkę to te resztki będą spływać po zewnętrznych ściankach butelki. Trzeba więc taką zakrętkę wypłukać i wytrzeć do sucha. Niby nie ma z tym dużo pracy, ale w moim przekonaniu jest to całkowicie zbędna czynność. Producent po prostu powinien zmodyfikować zamykanie butelki. Powinna być jedna nakrętka, służąca jednocześnie do dozowania płynu i do zamykania butelki i wchodząca do jej środka. Wówczas resztki płynu spływałyby do wnętrza butelki. Jest to rozwiązanie powszechnie stosowane przez producentów płynów do prania i do płukania. Nie wiem dlaczego producent tego płynu wybrał tak niepraktyczny wariant.
Mimo minusów, o których piszę wyżej, uważam, że płyn do płukania YELLOW & BLUE jest dobrym produktem. W końcu wad butelki nie można przypisywać płynowi, a zapach to sprawa jak najbardziej indywidualna. Mnie nie przeszkadza to, że pranie ma zapach środka piorącego, a nie płynu do płukania. Uważam, że produkt zasługuje na to by go kupować. Za duży plus uważam fakt, że środki czystości YELLOW & BLUE dostępne są w opakowaniach różnej wielkości. Na przykład płyn do płukania można kupić w opakowaniach o pojemności 250 ml, 1000 ml i 5 litrów. W celu wypróbowania produktu można kupić sobie opakowanie najmniejsze. Moim zdaniem jest to bardzo dobre i praktyczne rozwiązanie.
środa, 23 stycznia 2013
L` ARTISAN SAVONNIER Organiczny płyn do prania
Pisałam już kilka razy, że staram się nie poprzestawać na używaniu kosmetyków naturalnych. W swoim domu stosuję coraz więcej ekologicznych środków czystości do sprzątania, zmywania i prania. Jakiś czas temu kupiłam Organiczny płyn do prania L`ARTISAN SAVONNIER.
W butelce zostało już niewiele płynu, mogę więc już coś na jego temat powiedzieć.
Na stronie sklepu możemy przeczytać:
"Płyn L`ARTISAN SAVONNIER służy do prania wszystkich rodzajów tkanin, w pralce lub ręcznie i przy każdej temperaturze. Przeznaczony do prania białych i kolorowych materiałów. Nie zawiera wybielaczy i umożliwia pranie bez ryzyka utraty kolorów. ...Produkt został opracowany na bazie składników pochodzenia roślinnego. Środki powierzchniowo czynne w nim zawarte pochodzą z olejów roślinnych lub cukrów. Nie zawiera syntetycznych barwników, enzymów, fosforanów oraz innych konserwantów. Nie zawiera syntetycznych substancji zapachowych. Jego przyjemny zapach zawdzięczamy olejkom eterycznym. Jest to produkt biodegradowalny, a jego opakowanie nadaje się do recyklingu."
Moja opinia:
Płyn L`ARTISAN SAVONNIER znajduje się w plastikowej butelce o pojemności 1,5 litra. Butelka zaopatrzona jest w wygodny "dziubek" ułatwiający dozowanie i w praktyczną nakrętkę służącą również do odmierzania właściwej ilości płynu.
Płyn ma postać niezbyt gęstego żelu o srebrzysto - mlecznym zabarwieniu. Ma przyjemny zapach. W moim odczuciu wyraźnie przebija się zapach mięty. Na stronie sklepu napisano, że do jednego prania w pralce wystarczy 30 ml czyli 1 nakrętka płynu. Ja jednak dawałam więcej, a mianowicie 2 - 3 nakrętki. Pranie zawsze było dobrze doprane i miało świeży, miętowy zapach. Jednak najczęściej używałam płynu do prania ręcznego czyli głównie do prania swetrów. Płyn L`ARTISAN SAVONNIER spisywał się w tej roli znakomicie. Uprane w nim wełniane swetry są czyste, mięciutkie i ładnie pachną. Nie muszę płukać ich w żadnym płynie zmiękczającym. Moim zdaniem jest to dobry produkt i warto kupić go ponownie. Myślę, że ten płyn na stałe zagości wśród moich środków piorących. Muszę jeszcze dodać, że płyn L`ARTISAN SAVONNIER posiada certyfikat ECOCERT (Detergent Ecologique Ecocert Greenlife F32600).
Czy Wy też używacie ekologicznych środków piorących? Jeśli tak, to jakich?
niedziela, 8 kwietnia 2012
ALEPIA Płatki Mydlane Alep
O płatkach mydlanych już kiedyś pisałam, ale uważam, że zasługują na to, żeby pisać o nich więcej niż jeden raz. Kupiłam je około miesiąca temu. Zapakowane są w torebkę z szarego papieru i jest ich tam 500g. Torebka na zdjęciach jest już nieco sfatygowana, ale cały czas używam tych płatków, więc opakowanie nie może wyglądać jak nowe.
Używam płatków do prania, głównie w pralce. Przed wsypaniem płatków do szufladki pralki warto pokruszyć je trochę palcami. Będą drobniejsze i łatwiej się rozpuszczą. Na jedno pranie wystarczy wsypać 3 - 4 łyżki stołowe płatków. Jeśli chcemy uprać mocniej zabrudzone rzeczy i obawiamy się, że same płatki sobie nie poradzą, można dodać do nich sody oczyszczonej lub boraksu, albo jednego i drugiego. Ja robię to w następujących proporcjach: 2 łyżki stołowe pokruszonych płatków mydlanych + 1 łyżka sody oczyszczonej + 1 łyżka boraksu. Taką mieszaninę (4 łyżki) daję na jedno pranie i wszystko jest pięknie doprane.
Płatki Mydlane Alep są produktem w pełni ekologicznym. Są produkowane z oliwy z oliwek z dodatkiem oleju laurowego. Posiadają certyfikat NATURAL INGREDIENT co gwarantuje, że nie znajdziemy w nich detergentów, parabenów, produktów ropopochodnych ani innych, szkodliwych dla zdrowia, substancji syntetycznych. Nie są testowane na zwierzętach, a ich opakowanie jest biodegradowalne.
W dzisiejszych czasach coraz więcej ludzi cierpi na alergie. Dotyczy to również małych dzieci, a nawet niemowląt. Nie jest więc obojętne w czym pierze się rzeczy alergików bez względu na ich wiek. Idealnym rozwiązaniem są tu właśnie płatki mydlane, gdyż nie powodują reakcji alergicznych. Osoby cierpiące na choroby skóry też będą z płatków zadowolone, gdyż uprane w nich ubrania nie będą podrażniały chorej skóry. Pranie w płatkach ma jeszcze jedną zaletę. Używając ich dbamy nie tylko o własne zdrowie, ale jednocześnie chronimy środowisko.
Używam płatków do prania, głównie w pralce. Przed wsypaniem płatków do szufladki pralki warto pokruszyć je trochę palcami. Będą drobniejsze i łatwiej się rozpuszczą. Na jedno pranie wystarczy wsypać 3 - 4 łyżki stołowe płatków. Jeśli chcemy uprać mocniej zabrudzone rzeczy i obawiamy się, że same płatki sobie nie poradzą, można dodać do nich sody oczyszczonej lub boraksu, albo jednego i drugiego. Ja robię to w następujących proporcjach: 2 łyżki stołowe pokruszonych płatków mydlanych + 1 łyżka sody oczyszczonej + 1 łyżka boraksu. Taką mieszaninę (4 łyżki) daję na jedno pranie i wszystko jest pięknie doprane.
Płatki Mydlane Alep są produktem w pełni ekologicznym. Są produkowane z oliwy z oliwek z dodatkiem oleju laurowego. Posiadają certyfikat NATURAL INGREDIENT co gwarantuje, że nie znajdziemy w nich detergentów, parabenów, produktów ropopochodnych ani innych, szkodliwych dla zdrowia, substancji syntetycznych. Nie są testowane na zwierzętach, a ich opakowanie jest biodegradowalne.
W dzisiejszych czasach coraz więcej ludzi cierpi na alergie. Dotyczy to również małych dzieci, a nawet niemowląt. Nie jest więc obojętne w czym pierze się rzeczy alergików bez względu na ich wiek. Idealnym rozwiązaniem są tu właśnie płatki mydlane, gdyż nie powodują reakcji alergicznych. Osoby cierpiące na choroby skóry też będą z płatków zadowolone, gdyż uprane w nich ubrania nie będą podrażniały chorej skóry. Pranie w płatkach ma jeszcze jedną zaletę. Używając ich dbamy nie tylko o własne zdrowie, ale jednocześnie chronimy środowisko.
Jeśli w zamówieniu wpiszemy kod ad-2032 uzyskamy 5% rabatu. Zapraszam na zakupy!
sobota, 31 marca 2012
LABOGRAVIER Płyn do Płukania Tkanin
Z kosmetyków chemicznych zrezygnowałam całkowicie i używam wyłącznie naturalnych. Jednak kosmetyki naturalne, aczkolwiek bardzo ważne, to nie wszystko. Życie w zgodzie z naturą obejmuje także inne dziedziny naszego życia. Jedną z nich są środki czystości, a więc to, czego używamy do prania, zmywania czy sprzątania. To też nie jest obojętne dla naszego zdrowia. Czy zastanawiamy się nad tym ile syntetycznych detergentów, parabenów, substancji ropopochodnych i innych chemikaliów spływa z naszych domów do ścieków? Czy zastanawiamy się nad tym ile tych zanieczyszczeń ląduje w rzekach, w glebie, a co za tym idzie, w roślinach, również tych, które zjadamy? Przeważnie nie myślimy o tym, że niszczymy naszą planetę, jej przyrodę i, pośrednio, samych siebie. Może jednak warto zrezygnować z chemicznych środków czystości i stopniowo przestawiać się na ich ekologiczne odpowiedniki?
Ja podjęłam taką właśnie decyzję i stopniowo wprowadzam do swojego domu ekologiczne środki czystości. Najnowszym, jaki kupiłam, jest Płyn do Płukania Tkanin LABOGRAVIER.
Płyn ma rzadką konsystencję i z wyglądu przypomina mleko trochę rozcieńczone wodą. Jest jednak skoncentrowany. Na 5 kg prania wystarczy 30 ml płynu, co stanowi równowartość jednej zakrętki. Ma świeży, miętowy zapach. Uprane rzeczy, po wypłukaniu w tym płynie, są mięciutkie i przyjemne. Zapach na wysuszonych ubraniach nie utrzymuje się długo, co uważam za zaletę, gdyż tym sposobem zapach ubrań nie koliduje z zapachem perfum czy innych kosmetyków.
Płyn do Płukania Tkanin LABOGRAVIER posiada certyfikat NATURE & PROGRES, co gwarantuje, że nie ma w nim składników pochodzenia petrochemicznego,
syntetycznych barwników i perfum, parabenów, silikonów i PEG. Zapach tego produktu pochodzi z olejków eterycznych. Nie jest on testowany na zwierzętach, a jego litrowa, plastikowa butelka przystosowana jest do recyklingu.
Płyn do Płukania LABOGRAVIER jest do nabycia w Biolanderze, a z kodem rabatowym
ad-2032 można go kupić o 5% taniej.
wtorek, 29 listopada 2011
ALEPIA Płyn do Prania ALEP LAURIE 1L.
Skończył mi się płyn do prania i zaszła konieczność kupienia nowego. Postanowiłam po raz pierwszy kupić płyn naturalny. Mój wybór padł na Płyn do Prania Alep Laurie, którego producentem jest ALEPIA.
Byłam tak ciekawa tego płynu, że niemal natychmiast go wypróbowałam. Uprałam ręcznie dwa swoje sweterki. Zawsze piorę je ręcznie gdyż zawierają duży procent wełny.
Producent zaleca dawać 30ml (3 zakrętki) płynu na 5l wody. Ja do uprania dwóch raczej cienkich sweterków dałam 2 zakrętki płynu, co całkowicie wystarczyło.
Płyn jest w przezroczystej butelce z plastiku i ma barwę zieloną, taką jak na zdjęciu. Jest bardzo gęsty. Ma delikatny zapach podobny do zapachu tradycyjnego mydła Alep. Producent deklaruje na opakowaniu, że litr płynu wystarczy na 33 prania. Słabo się pieni, ale uważam to za zaletę, gdyż można stosować ten płyn również do prania w pralce. Sweterki po upraniu wypłukałam kilkakrotnie w samej wodzie bez dodatku jakiegokolwiek płynu do płukania. Dziś moje sweterki są już suche. Uprały się bardzo dobrze. Są mięciutkie i rzeczywiście nie ma potrzeby dodawania do płukania żadnego środka zmiękczającego.
Płyn do Prania Alep Laurie jest pierwszym płynem wyprodukowanym na bazie mydła Alep. Przeznaczony jest do prania rzeczy delikatnych, kolorowych, wełnianych. Pierze skutecznie w każdej temperaturze. Jest idealny do prania rzeczy osób z problemami skórnymi jak egzema, łuszczyca czy alergie. Bardzo dobrze sprawdza się również w praniu rzeczy niemowląt i małych dzieci.
Płyn do Prania Alep Laurie nie zawiera SLS, parabenów, ani substancji pochodzenia petrochemicznego. Nie jest testowany na zwierzętach.
I jeszcze ciekawostka.Po upraniu moich sweterków odwirowałam je delikatnie w pralce i rozłożyłam na ręcznikach do wysuszenia. I tu spotkała mnie niespodzianka. Moja kotka podeszła do rozłożonych swetrów, starannie je obwąchała, a potem...położyła się na jednym z nich, a przecież koty nie lubią mokrego! Poleżała tak kilka minut i poszła sobie. Nigdy tego nie robiła gdy prałam swetry w chemicznych, sklepowych płynach!
No cóż, zwierzęta mają dużo lepszy węch niż my, mają też instynkty, które my, ludzie, w większości zatraciliśmy. Widocznie kotka wyczuła naturalny zapach i dlatego położyła się na swetrze.
Dla mnie jest to najlepszy dowód na naturalność tego płynu, to niemal jak certyfikat.
Dla osób, które nie lubią zapachu tradycyjnego mydła Alep jest płyn do prania Alep Jaśminowy. Podobno ładnie pachnie. Jeszcze go nie używałam, chciałam zacząć od klasycznego, ale jest na mojej liście jako następny do wypróbowania.
Płyn do prania Alep Laurie kupiłam tutaj
Zachęcam do skorzystania z kodu rabatowego ad-2032.
Dzięki niemu za zakupione produkty zapłacimy o 5% taniej. Zapraszam!
Je
Byłam tak ciekawa tego płynu, że niemal natychmiast go wypróbowałam. Uprałam ręcznie dwa swoje sweterki. Zawsze piorę je ręcznie gdyż zawierają duży procent wełny.
Producent zaleca dawać 30ml (3 zakrętki) płynu na 5l wody. Ja do uprania dwóch raczej cienkich sweterków dałam 2 zakrętki płynu, co całkowicie wystarczyło.
Płyn jest w przezroczystej butelce z plastiku i ma barwę zieloną, taką jak na zdjęciu. Jest bardzo gęsty. Ma delikatny zapach podobny do zapachu tradycyjnego mydła Alep. Producent deklaruje na opakowaniu, że litr płynu wystarczy na 33 prania. Słabo się pieni, ale uważam to za zaletę, gdyż można stosować ten płyn również do prania w pralce. Sweterki po upraniu wypłukałam kilkakrotnie w samej wodzie bez dodatku jakiegokolwiek płynu do płukania. Dziś moje sweterki są już suche. Uprały się bardzo dobrze. Są mięciutkie i rzeczywiście nie ma potrzeby dodawania do płukania żadnego środka zmiękczającego.
Płyn do Prania Alep Laurie jest pierwszym płynem wyprodukowanym na bazie mydła Alep. Przeznaczony jest do prania rzeczy delikatnych, kolorowych, wełnianych. Pierze skutecznie w każdej temperaturze. Jest idealny do prania rzeczy osób z problemami skórnymi jak egzema, łuszczyca czy alergie. Bardzo dobrze sprawdza się również w praniu rzeczy niemowląt i małych dzieci.
Płyn do Prania Alep Laurie nie zawiera SLS, parabenów, ani substancji pochodzenia petrochemicznego. Nie jest testowany na zwierzętach.
I jeszcze ciekawostka.Po upraniu moich sweterków odwirowałam je delikatnie w pralce i rozłożyłam na ręcznikach do wysuszenia. I tu spotkała mnie niespodzianka. Moja kotka podeszła do rozłożonych swetrów, starannie je obwąchała, a potem...położyła się na jednym z nich, a przecież koty nie lubią mokrego! Poleżała tak kilka minut i poszła sobie. Nigdy tego nie robiła gdy prałam swetry w chemicznych, sklepowych płynach!
No cóż, zwierzęta mają dużo lepszy węch niż my, mają też instynkty, które my, ludzie, w większości zatraciliśmy. Widocznie kotka wyczuła naturalny zapach i dlatego położyła się na swetrze.
Dla mnie jest to najlepszy dowód na naturalność tego płynu, to niemal jak certyfikat.
Dla osób, które nie lubią zapachu tradycyjnego mydła Alep jest płyn do prania Alep Jaśminowy. Podobno ładnie pachnie. Jeszcze go nie używałam, chciałam zacząć od klasycznego, ale jest na mojej liście jako następny do wypróbowania.
Płyn do prania Alep Laurie kupiłam tutaj
Zachęcam do skorzystania z kodu rabatowego ad-2032.
Dzięki niemu za zakupione produkty zapłacimy o 5% taniej. Zapraszam!
Je
piątek, 7 października 2011
PŁATKI MYDLANE

W dzisiejszych czasach pranie nie jest tak uciążliwą czynnością jak w dawnych czasach. W powszechnym użyciu są pralki automatyczne, które w ogromnym stopniu ułatwiają wykonywanie tego, jednego z wielu, domowego obowiązku. Współczesne pranie nie wymaga już dużego nakładu czasu i siły fizycznej, niesie jednak inne problemy i troski nie znane lub mało znane w odleglejszych czasach.
Jedną z tych trosk są powszechne dzisiaj alergie. Coraz więcej dzieci rodzi się z uczuleniami na mnóstwo rzeczy, uczulenia nie są też rzadkością wśród dorosłych. Czy to ma coś wspólnego z praniem? Oczywiście, że tak, gdyż bardzo często alergeny znajdują się w powszechnie stosowanych środkach piorących. Wszystkie proszki i płyny do prania, jakich pełno jest w sklepach, są środkami chemicznymi. Większość z nich nie nadaje się do prania rzeczy alergików bez względu na wiek.
Substancje takie jak detergenty, fosforany, fosfoniany, polikarboksylany znaleźć można nawet w proszkach przeznaczonych do prania wielorazowych pieluszek i ubranek niemowlęcych. Można sobie wyobrazić, jak to działa na delikatną skórę niemowlęcia nawet, jeśli nie jest ono alergikiem.
Co zatem robić? Myślę, że jednym z lepszych rozwiązań jest pranie w mydle, a właściwie w płatkach mydlanych. Jest to rozwiązanie korzystne zarówno dla ludzkiej skóry, jak i dla środowiska naturalnego.
W sklepie Biolander można kupić dwa rodzaje bardzo dobrych gatunkowo płatków mydlanych. Jedne z nich to Płatki Mydlane
Alep marki Alepia. Są szczególnie polecane do prania delikatnej bielizny dzieci i osób z alergią czy chorobami skóry. Zawierają 20% oleju laurowego. Nie znajdziemy w nich fosforanów, detergentów czy innych dodatków chemicznych. Są wytwarzane ekologicznie przez co są doskonałe.
Są przeznaczone do prania ręcznego i w pralkach automatycznych. Na jedno pranie w pralce należy dać 3-4 łyżki płatków.
Biolander oferuje jeszcze jeden rodzaj płatków mydlanych. Są to Płatki Mydlane Marsylskie Marius Fabre. Są one przeznaczone do
prania w sposób ekologiczny, ekonomiczny ( wystarczają na 50-55 prań), bez zagrożenia dla delikatnych skór niemowląt, skór wrażliwych i ze skłonnością do alergii czy egzemy.
Płatki marsylskie należy stosować w następujący sposób:
- pranie ręczne: 1 garść płatków na 5 litrów wody,
- pranie w automacie: 2 garści płatków na jedno pranie. Nie należy przekraczać podanej dawki, aby uniknąć zbyt obfitej piany. Przed umieszczeniem płatków w pralce zaleca się rozpuścić je w niewielkiej ilości ciepłej wody.

Zapewne niejedna pani domu obawia się, że rzeczy uprane w płatkach mydlanych nie będą należycie doprane. Poza tym w większości gospodarstw domowych jest twarda woda, która powoduje słabe rozpuszczanie się płatków lub wytrącanie ich w postaci kłaczkowatej zawiesiny. Na to też jest rada. Sytuację uratują nam soda oczyszczona i boraks.

Bardzo łatwo można sobie samemu zrobić domowy, ekologiczny proszek do prania składający się z płatków mydlanych, sody oczyszczonej i boraksu. Proporcje są następujące: 1 część sody, 1 część boraksu, 2 części płatków mydlanych. Ja to robię w następujący sposób: do miski wsypuję np. 6 kopiastych łyżek płatków. Płatki kruszę ręką możliwie najdrobniej, po czym dodaję 3 kopiaste łyżki sody i 3 kopiaste łyżki boraksu. Wszystko to dokładnie mieszam i proszek gotowy. Na jedno pranie sypię do pralki 4 łyżki tej mieszaniny.
W takim proszku własnej produkcji piorę już ok. dwóch miesięcy. Piorę w nim wszystko. Jak dotąd jestem bardzo zadowolona z efektów prania. Nawet bardzo pobrudzone rzeczy są ładnie doprane. Nie wiem jak ten proszek poradziłby sobie z często poplamionymi ubrankami małych dzieci, gdyż małych dzieci już nie mam. Jednak proszki ze sklepu nie ze wszystkimi zabrudzeniami sobie radzą, a jednak większość ludzi je kupuje.
Zapraszam po płatki mydlane do BIOLANDERA. Mój kod rabatowy ad-2032 obniży koszt zakupów o 5%.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























