Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szampony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szampony. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 listopada 2018

PETAL FRESH Szampon i odżywka zwiększające objętość z rozmarynem i miętą



     Miałam już kilka szamponów i odżywek od Petal Fresh. Byłam z nich zadowolona ale chyba najbardziej z wersji Tea Tree. Jakiś czas temu będąc w Rossmannie zauważyłam, że jest Szampon zwiększający objętość z rozmarynem i miętą tej marki oraz taka sama odżywka. Wiadomo, że rozmaryn i mięta dobrze działają na włosy przetłuszczające się (czyli takie jak moje), a więc kupiłam ten duet.


Nowy nabytek odłożyłam do zapasów gdyż akurat używałam innego szamponu i odżywki, a kilka dni później przeczytałam na blogu Anuli recenzję tego szamponu. Okazało się, że sprawił on Anuli sporo problemów. Na skórze głowy utworzyło się jej coś w rodzaju skorupy i doprowadzenie skalpu do porządku zajęło jej kilka tygodni. Zaniepokoiłam się. Przecież ja to "cudo" mam w zapasach i jeszcze na dodatek odżywkę. Nie dawało mi to spokoju i już następnego ranka czyli 1 listopada użyłam tego szamponu i odżywki. Używam go do tej pory czyli już ponad trzy tygodnie. Najczęściej po umyciu głowy szamponem aplikuję tę samą odżywkę ale czasem bywa tak, że mam rano bardzo mało czasu i wówczas poprzestaję na samym szamponie. Jestem posiadaczką włosów tłustych, a więc muszę je myć codziennie. Zapewne interesuje Was jak spisały się te kosmetyki w moim przypadku. Otóż zupełnie dobrze, co, rzecz jasna, mnie ucieszyło. Nic złego nie dzieje się z moim skalpem ani z włosami. Myślę, że gdyby te produkty miały mi zaszkodzić, to po przeszło trzech tygodniach używania już by się to stało.

Skład szamponu jest taki:


Skład odżywki:


Szampon i odżywka mają taki sam zapach. Odczuwam w nim rozmaryn i miętę. Zapach szamponu jest słabszy niż zapach odżywki. Włosy po zastosowaniu tych kosmetyków są dobrze oczyszczone, błyszczące i dobrze się układają. Co do obiecanego zwiększania objętości, to mam mieszane uczucia. W pewnym, niezbyt dużym stopniu objętość jest powiększona. Tyle, że ja mam włosy króciutkie. Myślę, że gdyby były dłuższe lub całkiem długie, a więc cięższe, to tego powiększenia by nie było.


Anuli ten szampon zaszkodził natomiast u mnie sprawdził się dobrze, odżywka też. Być może Anula jest uczulona na jakiś jego składnik, a może z innego powodu szampon jej nie służy. Jest to jeszcze jeden dowód na to, że nie ma kosmetyku dobrego dla wszystkich. Każdy spełnia oczekiwania jednych użytkowników, a innych nie. Jednym służy, innym szkodzi. Dlatego właśnie uważam, że każdy kosmetyk należy przetestować na sobie gdyż każdy z nich może na nas działać inaczej niż na inne osoby.    

poniedziałek, 27 sierpnia 2018

OnlyBio Szampon do włosów przetłuszczających się



     Kosmetyki OnlyBio znałam tylko z widzenia tzn. widziałam je w niektórych sklepach internetowych i czytałam ich recenzje na kilku blogach. Pewnego razu byłam w stacjonarnym sklepie zielarskim i tam zobaczyłam produkty tej marki. Skusiłam się na Szampon do włosów przetłuszczających się.



Kosmetyki OnlyBio produkuje polska firma Laboratorium Naturella. Bardzo ważnym składnikiem kosmetyków oraz środków czystości tej marki jest biorafinowana surfaktyna z rzepaku. Biosurfaktyna jest całkowicie naturalną i wysoko wydajną substancją myjącą. Ważną rolę w składzie tych produktów odgrywa też olej słonecznikowy. Zawarte w nim antyoksydanty zapobiegają starzeniu się skóry, wzmacnia włosy i dodaje im blasku. Reguluje też pracę gruczołów łojowych. Wszystkie produkty OnlyBio są całkowicie biodegradowalne, a więc  bezpieczne dla środowiska i większość z nich posiada certyfikat ECOCERT.



Producent tak pisze o szamponie:
Wytwarzana przez mikroorganizmy, naturalna biosurfaktyna z rzepaku skutecznie i delikatnie myje skórę i włosy, wytwarza pianę działa antyseptycznie. Fitosterole odżywiają i chronią włosy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, łagodzą podrażnienia i pomagają zatrzymać wilgoć w skórze głowy. Olej ze słonecznika ogranicza wydzielanie sebum przez gruczoły łojowe skóry głowy, przyspiesza regenerację i gojenie mikrouszkodzeń oraz stymuluje wzrost włosów i uelastycznia, przez co stają się puszyste i miękkie. Bez niepożądanych: SLS, SLES, parabenów, PEG-ów, silikonów, parafin, olejów mineralnych, barwników, syntetycznych kompozycji zapachowych, fosforanów, substancji petrochemicznych i zwierzęcych. Testowany dermatologicznie. Biodegradowalny. Produkt wegański.
98,95 % składników pochodzenia naturalnego.



250 ml szamponu zamknięto w butelce z grubego, ciemnego, matowego szkła. Butelka wyposażona jest w pompkę. Po raz pierwszy trafiłam na szampon w szklanej butelce, dotychczas wszystkie były w plastikowych.
Szampon jest przezroczysty jak woda i dosyć gęsty ale nie jest to przesadna gęstość. Zapach ma dosyć delikatny, owocowy. Obficie się pieni i dobrze oczyszcza włosy i skórę. Jednocześnie, co dla mnie jest bardzo ważne, jest delikatny. Nie drażni skalpu i nie powoduje uciążliwego swędzenia ani pieczenia. Byłam przekonana, że skoro ten szampon jest taki delikatny, to pewnie nie poradzi sobie ze zmyciem oleju z włosów. Okazało się, że się myliłam. Dwukrotne umycie szamponem wystarczyło do całkowitego usunięcia oleju. Jak większość szamponów tak i ten plącze włosy, chociaż mam wrażenie, że plącze je w mniejszym stopniu niż inne, a więc często używam go solo czyli bez odżywki. Po wyschnięciu włosy ładnie się błyszczą, są leciutko uniesione u nasady i dobrze się układają. Moje włosy go polubiły i myślę, że warto do niego wracać.



Jednak nie wszystko było tak pięknie. Szampon spisał się świetnie ale zawiodło opakowanie, a konkretnie pompka przy butelce. Pompka w ogóle nie dała się uruchomić. Można było tylko odkręcić zakrętkę razem z pompką i wylewać szampon bezpośrednio z butelki. Nie skorzystałam z tego rozwiązania gdyż butelka ma dosyć duży otwór i w miarę precyzyjne dozowanie szamponu byłoby mało prawdopodobne. W tej sytuacji przelałam go do butelki po innym szamponie ale, niestety, już plastikowej. Mam nadzieję, że jeśli za jakiś czas kupię następną butelkę tego szamponu, to takich niespodzianek z pompką nie będzie.

Skład szamponu:


   

sobota, 9 czerwca 2018

Szampon i odżywka od ALEPII



    ALEPIA to francuska marka kosmetyków naturalnych którą darzę szczególnym sentymentem, a to dlatego, że własnie od niej rozpoczęła się moja przygoda z naturalną pielęgnacją. Moim pierwszym naturalnym kosmetykiem było mydło Aleppo tej marki, a z czasem poznałam także inne jej produkty. Miałam też jeden z szamponów Alepii ale było to dawno i nie pamiętam już, który to był szampon i czy sprawdził się na moich włosach. Postanowiłam więc odnowić znajomość z włosowymi kosmetykami Alepii i kupiłam szampon i odżywkę.



Spośród kilku produkowanych przez Alepię wybrałam Szampon/żel do kąpieli Alep Original z 7 olejami.



Na temat tego produktu przeczytałam:
Delikatny dla skóry, skuteczny w walce z łupieżem.
Kosmetyk idealny dla całej rodziny do stosowania w roli szamponu i żelu do kąpieli. Formuła opiera się na siedmiu olejach by dostarczyć skórze i włosom maksimum składników odżywczych. Zawiera między innymi odżywczy olej arganowy, wzmacniający olej z czarnuszki oraz silnie nawilżający ekstrakt z liści aloesu. Doskonale poprawia stan skóry sprawiając, że przywracana jest jej naturalna równowaga, pomaga uporać się z łupieżem i nadmiernym wydzielaniem sebum, a także zapobiega swędzeniu skóry. Szampon ma właściwości wzmacniające, dzięki czemu włosy stają się elastyczne, silne, a przy tym mają piękny blask. Naturalny zapach z olejków sprawia, że włosy pachną subtelną, roślinną nutą.
Szampon na bazie mydła Alep nie zawiera substancji drażniących. Nie piecze w oczy, nie podrażnia skóry, ma pH fizjologiczne.



250 ml szamponu otrzymujemy w prostej, plastikowej butelce z metalową nakrętką. Każdy z szamponów Alepii można stosować również jako żel do kąpieli czy pod prysznic ale ja używam go tylko w charakterze szamponu. Ma on konsystencję żelu troszkę rzadszego niż większość szamponów i łatwo się go dozuje. Pieni się trochę słabiej niż inne tego typu produkty ale jest to wystarczająca ilość piany do umycia włosów i skalpu. Jednak podczas mycia głowy zachowuje się inaczej niż inne szampony, a właściwie nie tyle podczas mycia, co podczas spłukiwania. Spłukując pianę z włosów wyczuwam, że są one tępe i jakby tłuste. Ta tłustość to tylko wrażenie gdyż włosy tłuste nie byłyby tępe, a poza tym po wysuszeniu nie ma na nich żadnego tłuszczu. Szampon plącze włosy podobnie jak większość szamponów ale są one dobrze oczyszczone. Mają jednak pewien minus, a mianowicie prawie się nie błyszczą i są oklapnięte. Wyglądają tak, jak po umyciu mydłem. Niezbędna jest więc płukanka octowa lub dobra odżywka. Moje przetłuszczające się włosy myję codziennie rano i czasem zdarza się, że mam tak mało czasu, że nie aplikuję odżywki i nie czekam aż zadziała. Poprzestaję wówczas na umyciu włosów szamponem. Nie mam jednak ochoty paradować cały dzień z matowymi i oklapniętymi włosami. W takiej sytuacji po prostu używam innego szamponu. Szampon Alepii nie jest perfumowany ale to nie znaczy, że jest pozbawiony zapachu. Posiada zapach i jest to wyraźny zapach mydła Aleppo w kostce.
Skład szamponu:



Jak już napisałam, po umyciu włosów szamponem konieczne jest zastosowanie płukanki octowej lub odżywki. Ja stosuję odżywkę. Jest to Odżywka do włosów Alep Original, jedyna jaką ta firma produkuje.



O odżywce przeczytałam:
Naturalna odżywka na bazie mydła z Aleppo, która działa niezwykle ożywczo na włosy. Zapewnia włosom i skórze głowy kompleksową pielęgnację bez efektu obciążania włosów. Dostarcza cennych witamin i minerałów, dzięki czemu włosy stają się odżywione, mocniejsze i sprężyste. Zawiera oliwę z oliwek, która między innymi reguluje pracę gruczołów łojowych, a także działa kojąco na skórę głowy. Olej laurowy z kolei pobudza krążenie krwi i stymuluje odnowę komórek. Odżywka pokrywa włosy delikatną, oleistą powłoką, która nadaje im zdrowy blask i ułatwia rozczesywanie, a także chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Włosy stają się przyjemne w dotyku, wyraźnie wygładzone i lśniące.



Butelka, w którą zapakowano odżywkę jest taka sama jak ta od szamponu. Odżywka ma konsystencję bardzo lekkiego kremu i dobrze rozprowadza się ją po włosach. Butelkę wykonano z cienkiego, miękkiego plastiku, a więc łatwo wycisnąć z niej kosmetyk.
Odżywkę, tak jak każdą inną, nakładam na umyte, mokre włosy i po kilku minutach spłukuję. Włosy nie są już splątane i bez problemu można je rozczesać. Jeśli, w czasie gdy schną, przeczeszę je kilka razy grzebieniem, czy nawet palcami, to są ładnie odbite od nasady i dobrze się układają. Oczywiście po użyciu odżywki włosy mają już połysk. Ładnie błyszczą i są jedwabiście miękkie w dotyku.
Mimo iż odżywka ma w składzie ekstrakty ziołowe i hydrolaty to, moim zdaniem, jest bezzapachowa. Wiele razy ją wąchałam i nie wyczułam żadnej woni.
Skład odżywki:


  
Moim zdaniem szampon i odżywka Alepii są bardzo dobrymi kosmetykami. Dobrze dbają o moje włosy. Są to produkty działające łagodnie, co dla mnie jest bardzo ważne ze względu na wrażliwą skórę głowy. Dosyć często dokucza mi swędzenie, a nawet pieczenie skalpu ale teraz, gdy używam duetu od Alepii, swędzenia nie ma. To przykre zjawisko po prostu zniknęło. Producent twierdzi, że szampon zapobiega swędzeniu i w moim przypadku rzeczywiście tak jest. Natomiast nie jestem w stanie stwierdzić, czy skutecznie zwalcza łupież gdyż, po prostu, go nie mam.
Zamierzam od czasu do czasu wracać do włosowych kosmetyków Alepii, być może następnym razem wypróbuję inny szampon tej marki.
Znacie kosmetyki Alepii?    

niedziela, 15 kwietnia 2018

PETAL FRESH Szampon i odżywka pogrubiające włosy



    Kosmetyki amerykańskiej marki PETAL FRESH są na polskim rynku już od kilku lat. W Rossmannie w moim mieście można kupić tylko szampony i odżywki do włosów. Niektóre z nich wypróbowałam i dobrze sprawdziły się na moich włosach. Jakiś czas temu będąc na zakupach w Rossmannie zauważyłam, że obok znanych mi butelek z szamponami i odżywkami Petal Fresh stoją zupełnie inne zawierające również szampon i odżywkę. Zainteresowałam się nimi i okazało się, że są to Szampon i odżywka pogrubiające włosy. Nie ukrywam, że zainteresowały mnie te produkty chociaż nie bardzo wierzyłam, że kosmetyki mogą pogrubić włosy. Postanowiłam przekonać się o tym na sobie i kupiłam ten zestaw.



O szamponie przeczytałam: Szampon pogrubiający włosy Petal Fresh Organics wykorzystując siłę roślin głęboko oczyszcza skórę głowy usuwając brud oraz sebum. Zawarte w preparacie witaminy B3, B5 oraz B7, wnikając w strukturę włosa, uzupełniają poziom keratyny, zwiększają poziom elastyczności, zapobiegają łamaniu się włosów oraz przywracają objętość. Witaminy i proteiny zapewniają włosom blask. Włosy stają się grubsze i bardziej podatne na stylizację. Składniki Petal Fresh pochodzą wyłącznie z ekologicznych upraw. Organiczność naszych produktów została potwierdzona przez Stellar Certification Services. Produkt wolny od szkodliwych substancji: parabenów, siarczanów (SLS, SLES), GMO, ftalanów i sztucznych barwników, posiadający zrównoważone pH, nie testowany na zwierzętach. Idealny do włosów po zabiegach keratynowych.



Szampon otrzymujemy w płaskiej butelce z ciemnego plastiku o pojemności 355 ml. Ma on konsystencję przezroczystego żelu typową dla większości szamponów. Łatwo się go wydobywa z butelki z zamknięciem na klik. Jego zapach jest dosyć specyficzny, powiedziałabym, że taki ziołowo - ziemisty. Kojarzy mi się z zapachem tego szamponu.



Szampon świetnie się pieni i dobrze oczyszcza włosy i skalp. Zmywanie oleju z włosów też nie jest dla niego problemem. Jeśli idzie o to obiecane pogrubianie włosów, to sprawa wygląda tak. Gdy spłukuję pianę, to pod palcami wyczuwam większą objętość włosów, a nawet ich większą grubość. Natomiast po wyschnięciu włosy są takie same jak zawsze. Nie mogę się dopatrzyć żadnego pogrubienia,  chyba, że jest ono tak minimalne, że aż niezauważalne. Moje podejrzenia, że to pogrubianie to takie obiecanki-cacanki (żeby nie powiedzieć ściema) producenta okazały się słuszne. Ponieważ nie spodziewałam się pogrubienia, to mogę powiedzieć, że szampon mnie nie zawiódł. Dobrze oczyszcza, włosy plącze tak jak większość szamponów. Po wyschnięciu włosy mają ładny połysk i dobrze się układają.
Skład szamponu:


Na temat odżywki przeczytałam:
Bogata w substancje roślinne pogrubiająca włosy odżywka Petal Fresh Organics odbudowuje oraz stymuluje włosy do intensywnego wzrostu. Zawarte w preparacie witaminy B3, B5 oraz B7 wnikając w strukturę włosa uzupełniają poziom keratyny, zwiększają poziom elastycznośći, zapobiegają łamaniu się włosów oraz przywracają objętość. Witaminy i proteiny zapewniają włosom blask. Włosy stają się grubsze i bardziej podatne na stylizację. Składniki Petal Fresh pochodzą wyłącznie z ekologicznych upraw. Produkt wolny od szkodliwych substancji: parabenów, siarczanów (SLS, SLES), GMO, ftalanów i sztucznych barwników. posiadający zrównoważone pH, nietestowany na zwierzętach.


Odżywkę pogrubiającą włosy otrzymujemy w takiej samej butelce jak szampon. Zamknięcie też ma identyczne z szamponem. W przypadku szamponu zamknięcie na klik sprawdza się dobrze ale w przypadku odżywki już tak nie jest. Tylko przy pierwszym użyciu udało mi się z trudem wycisnąć z butelki potrzebną ilość kosmetyku.  Potem już odkręcałam całą nakrętkę i potrząsając butelką uzyskiwałam odżywkę. Odżywka ma konsystencję dosyć lekkiego kremu i powinna być zamknięta w miękkiej tubie. Wówczas z jej wydobyciem ni byłoby problemu.


Jak już wspomniałam wyżej odżywka ma konsystencję lekkiego kremu. Pachnie tak samo jak szampon. Łatwo rozprowadza się po włosach i, oczywiście, nie spływa z nich. Po spłukaniu odżywki włosy nie są splątane i bez problemu się rozczesują. Po wyschnięciu prezentują się bardzo ładnie. Są błyszczące i miękkie. Jednak obiecanego pogrubienia, tak jak w przypadku szamponu, nie zauważyłam. Nie zauważyłam też zwiększenia objętości włosów.
Skład odżywki:


Moim zdaniem są to poprawne kosmetyki dobrej jakości i nie żałuję, że je kupiłam. Obietnice producenta dotyczące pogrubiania włosów i zwiększania ich objętości, niestety, nie są spełnione. Być może na innych włosach efekt byłby lepszy.
   
  

sobota, 25 listopada 2017

LAVERA Łagodny szampon do codziennego mycia włosów Basis Sensitive



   LAVERA to popularna marka kosmetyków naturalnych. W jej ofercie znajduje się mnóstwo kosmetyków różnych rodzajów. Ja jednak poznałam dopiero kilka produktów Lavery: szampon i odżywkę z wyciągiem z kwiatów chmielu, jeden z kremów do rąk i jeszcze puder sypki, którego kilka opakowań już zużyłam. Łagodny szampon do codziennego mycia włosów Basis Sensitive już od jakiegoś czasu mnie kusił ale tak się składało, że gdy robiłam zakupy przegrywał z innymi szamponami. Dopiero recenzja Anuli skłoniła mnie do jego zakupu.



Oprócz recenzji Anuli o szamponie przeczytałam:
Łagodne, roślinne środki myjące (tensydy na bazie cukru i kokosa) niepodrażniające skóry oczyszczają i nawilżają włosy normalne. Hydrolat z bio-dzikiej róży i wyciąg z bio-pszenicy nadają włosom piękny połysk, a roślinna keratyna ułatwia ich rozczesywanie. Do codziennego stosowania. Nie zawiera silikonów. Zawiera naturalne składniki roślinne pochodzące z upraw ekologicznych, kontrolowanych dzikich zbiorów i z własnej produkcji. Wyprodukowano w Niemczech. 100% naturalny kosmetyk, wegański.



Szampon ma postać przezroczystego żelu i delikatny świeży zapach z nutą ziołową. Bardzo dobrze się pieni, a to sprawia, że jest wydajny. Jest rzeczywiście łagodny. Nie podrażnia skóry i nie powoduje uciążliwego (żeby nie powiedzieć dosadniej) swędzenia. Jednak mimo tej łagodności dobrze oczyszcza włosy i skalp i, tak jak pisze Anula, wystarczy jedna aplikacja szamponu.
Myślałam, że skoro jest to szampon łagodny, to nie poradzi sobie ze zmywaniem olejów z włosów. Myliłam się. Bez problemu zmywa olej tyle tylko, że wymaga to dwóch aplikacji szamponu.



Włosy po umyciu tym szamponem nie są bardzo splątane i dosyć łatwo się rozczesują. Po wyschnięciu są błyszczące, lekko odbite od nasady i dobrze się układają. Krótko mówiąc jest to bardzo dobry szampon szczególnie dla tych osób, które ze względu na przetłuszczające się włosy, muszą je myć codziennie. Z pewnością zasługuje na to, żeby do niego wracać.
Muszę przyznać, że już kilka razy zdarzyło mi się kupić kosmetyk pod wpływem recenzji Anuli i jeszcze na żadnym się nie zawiodłam. Tak też było i tym razem.


Skład szamponu (INCI): Water (Aqua), Sodium Coco Sulfate, Lauryl Glucoside, Glycerin, Betaine, Sea Salt (Maris Salt), Persea Gratissima (Avocado) Fruit Extract*, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract*, Sodium Cocoyl Glutamate, Disodium Cocoyl Glutamate, Lactobacillus Ferment, Zinc PCA, Hydrolyzed Corn Protein, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Soy Protein, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Sodium Phytate, Alcohol*, Fragrance (Parfum)**, Limonene**, Geraniol**, Linalool**, Citral**, Citronellol**.
* - składniki z certyfikowanych upraw organicznych,
** - naturalne olejki eteryczne.
Szampon posiada certyfikat Na True.

niedziela, 8 października 2017

Jaśmin i migdałecznik - ajurwedyjski szampon i odżywka od ORIENTANY




    Ostatnio często piszę o kosmetykach polskiej marki ORIENTANA. Dzisiaj opowiem o dwóch kolejnych kosmetykach tej marki, a mianowicie o Ajurwedyjskim szamponie i odżywce Jaśmin i migdałecznik.



Szampon otrzymujemy w prostej, plastikowej butelce o pojemności 210 ml.
Producent pisze, że jest to Naturalny szampon do włosów na bazie roślin indyjskich stworzony według formuły ajurwedyjskiej. Nie zawiera SLS/SLES, silikonów, parabenów ani innych szkodliwych substancji chemicznych. Nie plącze włosów, nawilża je i odżywia. Do włosów cienkich i delikatnych.
Działanie aktywnych składników:
Amla - zapobiega wypadaniu,
Reetha - naturalnie oczyszcza,
Shikakai - zmiękcza i wygładza,
Lodhra - chroni skórę głowy,
Jaśmin - nadaje połysk,
Migdałecznik - wzmacnia i odżywia.



Szampon jest dosyć gęsty ale bez problemu wylewa się z butelki potrzebną ilość. Kolor ma biały, trochę jak rozwodnione mleko, lekko opalizujący. Zauroczył mnie zapach tego szamponu. Jest to zapach jaśminu z ziołowym akcentem, a jednocześnie jest świeży i nieodparcie kojarzy mi się z Orientem. Bardzo mi się podoba.
Szampon bardzo dobrze się pieni. Tworzy pianę o takiej zwartej strukturze. Mam wrażenie, że myję włosy emulsją, a nie pianą. Wymaga też dokładniejszego spłukiwania niż w przypadku innych szamponów. Jest wydajny, a więc trzeba uważać żeby nie użyć go zbyt dużo gdyż wtedy trzeba go dosyć długo spłukiwać.
Ten szampon rzeczywiście w niewielkim stopniu plącze włosy, a więc można go stosować solo, bez odżywki. Włosy po nim ładnie się błyszczą, są miękkie i lekko odbite od nasady. Są też sypkie, co bardzo mi odpowiada. Krótko mówiąc fajny, naturalny szampon. Nie polecam go jedynie do zmywania oleju z włosów. Raz spróbowałam i dopiero po trzecim namydleniu włosów szamponem olej był zmyty. Dlatego do zmywania oleju używam innego szamponu, który lepiej sobie radzi z tym zadaniem.


Skład szamponu (INCI): Aqua, Lauryl Glucoside, Palm Kernel/Coco Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoyl Glutamate, Glycerin, Jasminum Officinale Extract, Emblica Officinalis Fruit Powder, Sapindus Mukurossi Fruit Powder, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Glyceryl Oleate, Camellia Sinensis Leaf Extract, Sodium PCA, Rosa Damascena Flower Water, Hydrolyzed Wheat Protein, Terminalia Bellerica Fruit Extract, Oryza Sativa Bran Oil, Acacia Concinna Fruit Powder, Symplocos Racemosa Bark Extract, Zinc PCA, Polyquaternium 10, Panthenol, Decyl Glucoside, Camellia Sinensis Seed Oil, Hydrolyzed Sweet Almond Protein, Xanthan Gum, Jasminum Sambac Flower Extract, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.

Ajurwedyjska odżywka do włosów Jaśmin i migdałecznik zamknięta jest, podobnie jak szampon, w plastikowej butelce o pojemności 210 ml.


Odżywka wygląda identycznie jak szampon. Jest jednak od niego gęściejsza dzięki czemu nie spływa z włosów ale łatwo się po nich rozprowadza. Dosyć trudno jest wydobyć ją z butelki i byłoby lepiej gdyby producent zapakował ją w miękką, plastikową tubę.
Odżywka nie tylko wygląd ma identyczny z szamponem. Zapach też. Piękny, jaśminowy aromat z ziołową nutą.
Składniki aktywne odżywki:
Jojoba - olejek pozyskiwany z pustynnej rośliny Simmondsia Chinensis nawilża, zmiękcza i odżywia włosy,
Gotu Kola (Centella Asiatica) - wzmacnia skórę głowy, przyspiesza wzrost włosów,
Shikakai (Acacia Concinna) - oczyszcza włosy bez naruszania ochrony lipidowej i uszkodzeń. Wzmacnia cebulki włosa i pobudza wzrost. Zwiększa połysk, zmiękcza, wygladza włosy,
Ajwan (Trachyspermum Ammi) - działa aseptycznie i odkażająco na skórę głowy,
Jaśmin - nadaje połysk,
Migdałecznik - wzmacnia i odżywia.


Odżywkę nakładam na umyte, mokre włosy i po kilku minutach spłukuję ciepłą wodą. Włosy łatwo się rozczesują, a po wyschnięciu są błyszczące, miękkie i lekko (szkoda, że nie bardziej) uniesione u nasady. Dobrze się układają. Zarówno szampon jak i odżywka są kosmetykami delikatnymi i nie powodują podrażnień skóry. Moje włosy polubiły ten duet i z pewnością będę do niego wracać.


Skład odżywki (INCI): Aqua, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Glycerin, Stearyl Alcohol, Simmondsia Chinensis Oil, Aquaxyl, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Cetyl Alcohol, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Hydrogenated Vegetable Oil, Centella Asiatica Extract, Citrus Medica Limonum Fruit Powder, Acacia Concinna Fruit Powder, Tocopherol, Sodium PCA, Polyquaternium 10, Jasminum Officinale Flower Oil, Camelia Sinensis Seed Oil, Terminalia Bellerica Fruit Extract, Cetrimonium Chloride, Trachyspermum Ammi Flower Extract, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.            

czwartek, 17 sierpnia 2017

NATURATIV Szampon i odżywka do włosów ciemnych




    Ten włosowy duet kusił mnie już dosyć długo. Nie oparłam mu się jednak gdy w sklepie Naturativ zobaczyłam interesującą promocję. Kupiłam te produkty (i kilka innych) taniej aż o 45%. Grzechem byłoby nie skorzystać z takiej okazji i takim sposobem Szampon do włosów ciemnych oraz Odżywka do włosów ciemnych wpadły w moje łapki.



O szamponie producent pisze:
Szampon do włosów ciemnych łagodnie myje i jednocześnie dodaje koloru włosom ciemnym. Szampon przeznaczony jest do włosów w kolorze naturalnym lub farbowanych. Również do pielęgnacji włosów siwych. Włosy ciemne stają się rozświetlone, odrobinę ciemniejsze. Znakomicie maskuje też niewielkie odrosty. Efekt rozświetlenia i pogłębienia koloru kumuluje się po wielu użyciach.
Szampon naturalny, łagodny dla skóry głowy. Zawiera delikatne, roślinne środki myjące oraz nawilżającą betainę i roślinne środki wygładzające.



W składzie szamponu znajdziemy wyciągi z roślin takich jak Krameria Triandra, żarnowiec i orzech włoski. Wzmagają one intensywność koloru ciemnego i dodają refleksów. Naturalna betaina nawilża, a roślinne środki myjące łagodnie myją. Są to składniki z certyfikatem ekologicznym.
250 ml szamponu zamknięto w plastikowej butelce z praktycznym zamknięciem na klik. Szampon ma ciemny kolor kojarzący mi się z dosyć mocną herbatą. Konsystencja podobna do konsystencji większości szamponów. Zapach ziołowy, jak dla mnie bardzo przyjemny. Szampon dobrze się pieni i jest wydajny. Po jego użyciu skalp i włosy są dobrze oczyszczone. Jest delikatny i nie powoduje podrażnień skóry. Oczywiście, jak większość szamponów, ten też plącze włosy. Dlatego po umyciu włosów stosuję odżywkę.  



Skład szamponu (INCI): Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Lauryl Glucoside, Inulin, Glycerin, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Krameria Triandra Root Extract, Sarothamus Scoparius Extract, Juglans Regia (Walnut) Leaf Extract, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium PCA, Sodium Phytate, Parfum, Limonene, Citral, Citronellol, Geraniol, Citric Acid.



Odżywka do włosów ciemnych to kosmetyk przeznaczony do pielęgnacji włosów o naturalnie ciemnym kolorze lub farbowanych. Kosmetyk może być stosowany również do włosów siwych.
Pielęgnuje włosy, ułatwia rozczesanie i układanie. Odświeżenie koloru zapewniają wyciągi z peruwiańskiej rośliny Krameria Triandra (pastwin), żarnowca i orzecha włoskiego. Krameria Triandra i orzech włoski od wieków używane są w lecznictwie i jako barwniki. Fosfolipidy ze słonecznika pielęgnują i regenerują włosy. Odżywka przeznaczona jest do każdego rodzaju włosów, poradzi sobie świetnie ze zniszczonymi i suchymi. Nie obciąża włosów.



Odżywkę zamknięto w plastikowej butelce o pojemności 200 ml. Butelkę wyposażono w bardzo dobrze działającą pompkę. Odżywka ma postać kremu w kolorze beżowym. Zapach ziołowy ale tak słaby, że ledwo go wyczuwam. Kremowa konsystencja odżywki sprawia, że dobrze rozprowadza się po włosach i nie spływa z nich. Po spłukaniu odżywki włosy bez problemu się rozczesują. Producent zapewnia, że kosmetyk nie obciąża włosów i rzeczywiście tak jest. Nie tylko nie są obciążone ale wyraźnie odbite od nasady, co sprawia, że fryzura lepiej się układa i, po prostu, jest ładniejsza.
A jak jest z obiecanym przyciemnieniem koloru? Mam włosy farbowane henną. Po użyciu szamponu i odżywki od Naturativ włosy rzeczywiście są rozświetlone i pięknie błyszczą, a kolor jest bardziej wyrazisty. Mam już niewielkie odrosty (ok. 1 cm) i lada dzień będę je znów farbować. Zazwyczaj w odrostach widać, oprócz moich naturalnych, ciemnych włosów, również i siwe. Szampon i odżywka do włosów ciemnych rzeczywiście w znacznym stopniu maskują odrosty. Na pierwszy rzut oka ich nie widać. Dopiero po dokładniejszym przyjrzeniu się można je zobaczyć. Bardzo podoba mi się działanie tych kosmetyków. Uważam, że obietnice producenta zostały spełnione. Chyba będę wracać do tego włosowego duetu. 



Skład odżywki (INCI): Aqua, Glycerin, Juglans Regia (Walnut) Leaf Extract, Krameria Triandra Root Extract, Sarothamus Scoparius Extract, Cetearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Betaine, Phospholipids, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Brassicamidopropyl Dimethylamine, Isoamyl Laurate, Galactoarabinan, Parfum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, PCA Glyceryl Oleate, Aspartic Acid, Sodium Phytate, Citric Acid, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Citral, Limonene, Linalool.       

sobota, 17 czerwca 2017

NATURA SIBERICA Duet witaminowy do włosów tłustych - mroźne jagody




       Lubię mieć szampon i odżywkę tej samej marki i najlepiej z tej samej linii kosmetycznej. Często kupuję takie duety i tym razem było tak samo. Skusiłam się na Szampon witaminowy do włosów tłustych-mroźne jagody i Balsam witaminowy do włosów tłustych-mroźne jagody rosyjskiej marki NATURA SIBERICA.


Szampon i balsam zawierają w swych składach ciekawe substancje roślinne np. ekstrakt z maliny moroszki. Malina moroszka zwana też maliną nordycką jest często spotykana w kosmetykach do włosów. Szampony i odżywki z maliną moroszką nawilżają, odżywiają i regenerują strukturę włosa. Wyciąg z żurawiny jest bogaty w polifenole dzięki którym posiada silne działanie antyoksydacyjne. Borówka brusznica ceniona jest w kosmetyce jako środek antyseptyczny i ściągający.
Producent zapewnia, że szampon witaminowy delikatnie i skutecznie oczyszcza, reguluje poziom sebum, wzmacnia włosy, nawilża i przywraca blask oraz chroni skórę przed podrażnieniami.


Szampon otrzymujemy w prostej, plastikowej butelce z zamknięciem na klik. Butelka jest dosyć duża i zawiera 400 ml szamponu. Szampon ma konsystencję typową dla większości szamponów i łatwo wylewa się z butelki potrzebną ilość. Zaskoczył mnie kolor tego szamponu. Jest różowy. Zapach też jest przyjemny, określiłabym go jako cukierkowo-landrynkowy. Nawet mi się spodobał. Szampon, zgodnie z obietnicą producenta, jest delikatny i nie podrażnia skóry ale jest skuteczny. Dobrze oczyszcza włosy i skalp, zmywa też oleje. Plącze włosy nie bardziej niż inne szampony. Po wyschnięciu włosy są błyszczące i dobrze się układają. Nie zauważyłam żeby zmniejszał czy opóźniał przetłuszczanie się włosów. 


Skład: Aqua, Sodium Coco-Sulfate, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glyceryl Linoleate, Glyceryl Oleate, Glyceryl Linolenate, Niacinamide, Vaccinium Macrocarpon (żurawina wielkoowocowa) Fruit Extract, Rubus Chamaemorus (malina moroszka) Fruit Extract, Rubus Idaeus (malina właściwa) Fruit Extract*, Vaccinium Vitis-Idaea (borówka btusznica), Stearyl Citrate, Sodium Chloride, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Citric Acid, L-Menthol, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic
 Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, CI 16035.
* - pozyskiwane z upraw ekologicznych.

Balsam witaminowy do włosów tłustych-mroźne jagody otrzymujemy w identycznej pod względem wyglądu i wielkości butelce. Producent twierdzi, że kosmetyk odbudowuje uszkodzone włosy, zapewnia równowagę skórze głowy, odświeża i odżywia, nawilża i zmiękcza włosy, nadaje blask i wygładza.


Balsam ma konsystencję lekkiego kremu i nietrudno jest wydobyć go z butelki. Oczywiście po zużyciu około połowy balsamu trzeba odwróconą do góry dnem butelką potrząsnąć ale nie jest to wielki problem. Podobnie jak szampon ma kolor różowy tylko nieco jaśniejszy. Pachnie identycznie jak szampon. Łatwo rozprowadza się po włosach i nie spływa z nich. Sprawia, że włosy łatwo się rozczesują. Nie potrafię powiedzieć czy odbudowuje uszkodzone włosy, czy zapewnia skórze równowagę. Z pewnością nadaje im blask i wygładza, odświeża i odżywia ale nie obciąża. Nie zauważyłam natomiast żeby miał wpływ na wydzielanie sebum.   Włosy bardzo ładnie wyglądają i dobrze się układają.


Skład balsamu: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cydopentasiloxane, Glyceryl Stearate, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Glyceryl Linoleate, Tocopherol*, Vaccinium Macrocarpon (żurawina wielkoowocowa) Fruit Extract, Rubus Chamaemorus (malina moroszka) Fruit Extract, Rubus Arcticus (malina tekszla, jeżyna arktyczna) Fruit Extract, Vaccinium Vitis-Idaea (borówka brusznica) Seed Oil, Dimethiconol, Lauryl Glucoside, Citric Acid, L-Menthol, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Cetrimonium Bromide, Parfum, CI 16035
* - pozyskiwane z upraw ekologicznych.

Podsumowując uważam, że są to całkiem poprawne kosmetyki do włosów i od czasu do czasu można się na nie skusić. Ich dodatkowym plusem są spore opakowania i przystępna cena. Kupić można je tu      

niedziela, 5 marca 2017

Nowości marca




       Moje zasoby kosmetyczne powoli się zmniejszają. Jedne produkty już się skończyły, inne skończą się wkrótce, a więc trzeba było pomyśleć o uzupełnieniu braków i niedoborów. Zrobiłam więc niewielkie zakupy. Oto co kupiłam:



Kilka lat temu na polskim rynku kosmetycznym pojawiły się rosyjskie kosmetyki naturalne. Szybko zdobyły popularność i na większości blogów kosmetycznych (na moim też) można było znaleźć mnóstwo recenzji rosyjskich produktów. Teraz ten największy szał już minął ale kosmetyki rosyjskie mają już ugruntowaną pozycję na polskim rynku. Można je kupić nie tylko w sklepach internetowych. Coraz częściej widuję je w sklepach stacjonarnych. Są to sklepy zielarskie, a czasem też drogerie.
Ponieważ już od dawna nie miałam żadnego rosyjskiego kosmetyku postanowiłam odnowić tę znajomość i kupiłam kilka rosyjskich produktów. Oto one:



Kupiłam Szampon witaminowy do włosów tłustych - mroźne jagody od Natura Siberica i taki sam balsam do włosów. Są to duże butle po 400 ml każda. Kupiłam też Tonik do twarzy anti - age tej samej marki. Kolejnym rosyjskim kosmetykiem jest Scrub do twarzy nagietkowy marki Bania Agafii.
Kupiłam też dwa polskie produkty.



Pierwszym jest Woda różana od Make me BIO. Jest to mój pierwszy kosmetyk tej marki. Czytałam bardzo pochlebne recenzje tego hydrolatu i skusiłam się. Drugim produktem jest Mydło z masłem shea - neem, eukaliptus, drzewo herbaciane marki Orientana. Miałam już kiedyś dwa kosmetyki do twarzy od Orientany. Od tej pory firma znacznie poszerzyła swoją ofertę i niektóre z jej produktów mocno mnie kuszą i pewnie skuszą. Wszystkie kosmetyki kupiłam w tym sklepie.
To już wszystkie moje nowości. Następne będą w kwietniu, no, może w końcu marca.   

niedziela, 12 lutego 2017

ARGITAL Szampon do włosów przetłuszczających się i przeciwłupieżowy



      Kosmetyki włoskiej marki ARGITAL kusiły mnie już od dawna. Kiedy zaistniała konieczność rozejrzenia się za nowym szamponem mój wybór padł na Szampon do włosów przetłuszczających się i przeciwłupieżowy tej własnie marki. Wybrałam większą butelkę, półlitrową gdyż w cenie promocyjnej była ona niewiele droższa od mniejszej, zawierającej 250 ml szamponu.



O szamponie można przeczytać:
"Szampon jest przeznaczony w szczególności do włosów przetłuszczających się i z łupieżem, dzięki zawartości zielonej glinki, która reguluje wydzielanie sebum oraz zawartości ekstraktu z pokrzywy, który działa przeciwłupieżowo.
Dzięki wysokiej zawartości krzemu glinka zielona sprawia, że włosy stają się mocne, zdrowe i błyszczące. Biodegradowalne i delikatne czynniki myjące oczyszczają delikatnie i jednocześnie skutecznie. Dzięki zawartości ziół, czystych olei roślinnych oraz olejków eterycznych szampon nie tylko regeneruje i nawilża włosy ale także balansuje wydzielanie sebum i przeciwdziała nawrotom łupieżu. Dzięki zawartości protein roślinnych odbudowuje włosy."


Szampon zamknięto w butelce z białego, sztywnego plastiku. Butelka trochę ciężko się otwiera ale można sobie z tym poradzić. Szampon ma konsystencję żelu i ciemną, brunatną barwę. Zapach, jak zwykle, trudno jest określić słowami. Jest na pewno świeży, wyrazisty i ziołowy z cytrusową nutą. Wytwarza obfitą pianę dobrze oczyszczającą włosy i skórę głowy. Z początku odnosiłam wrażenie, że ten szampon nie poradzi sobie ze zmywaniem oleju z włosów. Myliłam się. Okazało się, że zmywa oleje bez żadnego problemu. Trzeba tylko umyć włosy dwa razy. Nie jest to dla mnie żaden problem gdyż zawsze myję włosy dwa razy. Trzeba też pamiętać o tym, żeby przed każdym użyciem wstrząsnąć butelkę gdyż szampon zawiera glinkę, która lubi osiadać na jej dnie.
Jak już wspomniałam szampon dobrze oczyszcza włosy i skórę. Jednak włosy dosyć mocno plącze i lepiej nie używać go bez odżywki. Po wyschnięciu włosy ładnie się błyszczą ale też mają skłonności do elektryzowania się i są trochę przyklapnięte. Nie zauważyłam też żeby szampon opóźniał przetłuszczanie się włosów. Nie wiem czy pomaga  w pozbyciu się łupieżu gdyż sama takowego nie posiadam.


 Skład szamponu widać na zdjęciu powyżej. I tu właśnie intryguje mnie pewna sprawa. Chodzi mi o glinkę. Jest to ponoć szampon z glinką zieloną. Na etykiecie wyraźnie widać napis with green Clay and Nettle czyli z glinką zieloną i pokrzywą.  Jednak w składzie kosmetyku nie znajdziemy glinki zielonej. Jest tam natomiast pozycja Solum Fullonum (podkreślenie w składzie moje). Jest to glinka ale bynajmniej nie zielona. Jest to glinka o nazwie Ziemia Fulerska. W Indiach i Pakistanie glinka ta znana i używana jest od wieków i nosi tam nazwę Multani Mitti. Posiada silne właściwości odtłuszczające i ściągające i dlatego polecana jest do pielęgnacji cery tłustej oraz włosów przetłuszczających się.


Nasuwa się pytanie, której wersji wierzyć? Moim zdaniem należy wierzyć w to, co napisane jest w składzie. Tylko dlaczego producent pisze w składzie jedno, a na etykiecie drugie? Dziwne, prawda? Podejrzewam, że jest to taki chwyt marketingowy. Glinka zielona jest dużo bardziej znana niż ziemia fulerska. Może producent obawiał się, że klient (a częściej klientka) przeczytawszy na etykiecie informację, że szampon zawiera ziemię fulerską zrazi się do zakupu nie wiedząc co to takiego ta ziemia? A ponieważ wiadomo, że większość konsumentów nie zwraca uwagi na skład kosmetyków więc takie małe kłamstwo może ujść na sucho. Być może się mylę ale jaki inny cel mógłby mieć producent decydując się na pisanie nieprawdy? Jednak niezależnie od tego jakimi względami kierowała się ta firma, nie pochwalam takiego postępowania.


Warto dodać, że szampon posiada certyfikaty ICEA i BDIH potwierdzające jego naturalność.       
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...