Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SANOFLORE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SANOFLORE. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 lutego 2014

Projekt DENKO - grudzień 2013 i styczeń 2014



              Dziś znów denko dwumiesięczne. W końcu grudnia okazało się, że mam tak mało opróżnionych opakowań, że lepiej będzie dać sobie jeszcze miesiąc czasu na zużycia. W grudniu i styczniu wykończyłam dziewięć produktów. Oto one:




1. GAIIA  Mydło Szlachetne Kurkuma-Paczula-Wetiwer - bardzo dobre mydło naturalne. Pisałam o nim bardzo dawno tutaj. Zasługuje na ponowny zakup.

2. FENIQIA Mydło Perfumowane Eukaliptus - wszystkie mydła tej marki oceniam bardzo wysoko. Recenzja tego mydełka znajduje się tutaj. Czy kupię ponownie? Chciałabym ale chyba to się nie uda. Czytałam gdzieś, że firma Feniqia likwiduje się, a więc jej produkty są już prawie niedostępne.

3. SANOFLORE  Jedwabisty olejek do ciała, twarzy i włosów - jest to tzw. suchy olejek o pięknym i dosyć trwałym zapachu. Idealny na lato. Więcej o tym olejku tutaj. Z pewnością kupię go ponownie.

4. PLANETA ORGANICA Szampon Tybetański - objętość i siła - ciekawy szampon z ekstraktami z wielu ziół tybetańskich i o pięknym orientalnym zapachu. Byłam z niego zadowolona i z pewnością kupię go ponownie. Recenzja tutaj.

5. LOVE ME GREEN  Organiczny Witalizujący Szampon do Włosów - całkiem przyjemny i delikatny szampon. Więcej na jego temat można przeczytać tu. Czy kupię ten szampon ponownie? NIE. Dlaczego? Wyjaśnienie znajdziecie tu.

6. OL`VITA  Olej z nasion pietruszki - używałam tego oleju na noc do ciała, twarzy i włosów. Z efektów byłam zadowolona. Dodatkowe plusy są takie, że jest to produkt polski, całkowicie naturalny i niedrogi. Więcej przeczytacie tu. Czy kupię ponownie? Oczywiście, że tak.

7. KALLOS  Maska do włosów Carota - o tej masce pisałam tutaj. Muszę przyznać, że włosy po jej użyciu wyglądały dobrze ale nie kupię jej więcej ze względu na chemiczny skład.

8. PAT&RUB  Rewitalizujące masło do ciała - kosmetyk ten wygrałam w blogowym rozdaniu i był to mój pierwszy kontakt z tą marką. Bardzo mi się podobało działanie masła na skórę, a także jego zapach. Efekt jest taki, że nabrałam ochoty na kolejne produkty tej marki. Recenzję znajdziecie tutaj. Kosmetyk zasługuje na zakup. Mam też ochotę na przetestowanie innych maseł (i nie tylko maseł) PAT&RUB.

9. l`ORIENT Savon Noir a la Rose de Damas - uwielbiam czarne mydło. Wraz z rękawicą kessą stanowią wspaniały duet do peelingu. To mydło miało dodatkowy atut w postaci pięknego różanego zapachu. Używałam go głównie do twarzy ale raz czy dwa użyłam też do ciała. Niestety, szybko się skończyło gdyż słoiczek zawierał tylko 100 g mydełka. Jeśli chcecie przeczytać więcej o tym kosmetyku, zajrzyjcie, proszę, tu. Czy kupię to mydło ponownie? Oczywiście, że tak. Savon Noir, tego lub innego producenta, zawsze gości w mojej łazience.



 Zdaję sobie sprawę z tego, że zdenkowanie dziewięciu produktów w ciągu dwóch miesięcy to nie jest dużo. No cóż, takie mam "moce przerobowe" i nic na to nie poradzę. Najważniejsze, że wszystkie kosmetyki są zużywane do końca i nic się nie marnuje. W końcu o to chodzi w Projekcie DENKO.
 

niedziela, 1 grudnia 2013

Projekt DENKO - listopad 2013



      
                      Kolejny miesiąc, listopad, dobiegł końca i przyszedł czas na pokazanie tego co udało mi się wykończyć w listopadzie. W miesiącu tym dna sięgnęło pięć kosmetyków. Oto one:





1. SANOFLORE Miodowy Krem Odżywczy do Ciała. Bardzo dobry kosmetyk, świetnie sprawdził się na mojej suchej skórze. Więcej o nim możecie przeczytać tu. Zasługuje na ponowny zakup

2. PLANETA ORGANICA Naturalne Mydło Tureckie Beldi Body Soap. Wraz z rękawicą kessą świetnie peelinguje skórę. Recenzję znajdziecie tutaj. Z pewnością kupię je ponownie.

3. LAWENDOWA FARMA mydło naturalne Czerwona Koniczyna. To mydło po prostu mnie zachwyciło. Świetne dla osób z problemami skórnymi. Pisałam o nim tutaj. Czy kupię ponownie? Obowiązkowo :)

4. PLANETA ORGANICA Odmładzająca Maseczka do Twarzy. Dosyć dobra maska ale chyba wolę maseczki glinkowe samodzielnie robione. Na gotowce kuszę się od czasu do czasu, tak dla odmiany i z ciekawości. O tej maseczce pisałam tu. Jeszcze nie wiem czy kupię ponownie.

5. ARGACOS Organiczny Krema na Dzień z Arganem i Orchideą. Leciutki kremik idealny na lato. Bardzo wydajny i dlatego skończyłam go dopiero w listopadzie. Recenzja tutaj. Czy kupię ponownie? Raczej tak.




Pisałam już kiedyś, że projekt Denko uważam za bardzo pożyteczną akcję. Dzięki niej zmniejsza się ilość kosmetyków w moim domu. Nadal mam ich sporo ale już mniej niż kiedyś. Nawet zapas mydełek się zmniejszył :) Bardzo cieszy mnie to, że w łazienkowej szafce wreszcie jest luźniej. Dawniej była zapchana do granic możliwości. Kupuję, oczywiście, nowe kosmetyki ale już w mniejszych ilościach. I o to właśnie chodzi.

piątek, 1 listopada 2013

Projekt DENKO - wrzesień i październik 2013


      
              
                 Październik dobiegł końca i przyszła pora na denko. Tym razem jest to denko dwumiesięczne. We wrześniu niewiele kosmetyków udało mi się wykończyć. Pustych opakowań miałam tak mało, że nie było sensu o tym pisać. Teraz, po dwóch miesiącach, też nie mam ich zbyt dużo. Wykończyłam osiem kosmetyków. Oto one:





1. SANOFLORE Zmysłowy Balsam Ujędrniający - bardzo dobry krem do twarzy. Można go stosować na dzień i na noc. Moim zdaniem powinien dobrze sprawdzić się w miesiącach zimowych. Pisałam o nim tutaj. Zasługuje na ponowny zakup.

2. Ol`Vita Olej Arganowy zimno tłoczony - jest to olej nieoczyszczony, a więc o niezbyt ładnym zapachu ale zachowujący wszelkie składniki dobroczynnie działające na skórę. Z pewnością jeszcze nie raz go kupię.

3. JOANNA Naturia Szampon z pokrzywą i zieloną herbatą - szampon zawierający SLES i inne substancje syntetyczne. Używałam 2-3 razy w miesiącu w celu dokładnego oczyszczenia włosów. Jeszcze nie wiem czy kupię ponownie.

4. LOVE ME GREEN Organiczny Nawilżający Balsam do Ciała Karite Exotique - balsam niezły ale opakowanie mało ciekawe. Gdy balsamu było jeszcze około 4 cm od dna butelki pompka przestała dozować. Pompka działała, prawdopodobnie ciśnienie balsamu było już zbyt małe i balsam nie mógł się już wydostawać z butelki przy pomocy pompki. Żeby wybrać resztę kosmetyku musiałam rozciąć butelkę z twardego plastiku. Ten balsam jest po prostu zbyt gęsty żeby pakować go do butelki. Jego opakowaniem powinien być słoiczek. Recenzja tu. Moim zdaniem produkt nie zasługuje na ponowny zakup.

5. SANTE NATURKOSMETIK Szampon Henna Volume - dobry, naturalny szampon. Dokładnie oczyszcza włosy, zmywa też oleje. Więcej na jego temat tutaj. Z pewnością kupię go ponownie.

6. LOVE ME GREEN Organiczny Relaksujący Olejek do Masażu - spośród czterech kosmetyków tej marki, jakie miałam okazję poznać, najbardziej chyba spodobał mi się ten olejek. Używałam go zamiast balsamu do ciała. Pisałam o nim tu. Czy kupię ponownie? Nie, jest zbyt drogi.

7. Mydełko greckie - całkiem przyjemne, oliwkowe mydełko. Dobrze oczyszcza skórę i nie wysusza jej. Recenzja tutaj. Jego ponowne nabycie raczej nie będzie możliwe, chyba, że trafi mi się wyjazd do Grecji :)

8. PLANETA ORGANICA Złota Ajurwedyjska Maska do Włosów. Organiczna - dobrze sprawdziła się na moich włosach, które po prostu ją polubiły. Więcej o masce przeczytacie tu. Czy kupię ponownie? Jasne, że tak :)

I to już wszystko. Osiem wykończonych produktów w ciągu dwóch miesięcy to raczej nie jest rekord świata, ale nie udało mi się osiągnąć lepszego wyniku. Może listopad okaże się pod tym względem lepszy? Przekonamy się za miesiąc. 

środa, 18 września 2013

SANOFLORE Miodowy Krem Odżywczy do Ciała



                Wiosną tego roku po raz pierwszy zetknęłam się z kosmetykami marki SANOFLORE. Podobnie jak wszystkie blogerki kosmetyczne bardzo lubię testować nowości, skoro więc nadarzyła się okazja nabycia tych, dosyć drogich przecież produktów, w promocyjnej cenie, zdecydowałam się natychmiast. Pisałam już o jednym z kremów do twarzy tej marki (klik) i o suchym olejku do ciała, twarzy i włosów (klik), a dziś przyszła kolej na Miodowy Krem Odżywczy do Ciała.



O tym kosmetyku możemy przeczytać:
"Miodowy Krem Odżywczy do Ciała (skóra wrażliwa i sucha, wymagająca odżywienia i ukojenia). Krem jest połączeniem miodu lipowego BIO o uznanych właściwościach kojących i antyoksydacyjnych oraz olejku eterycznego z czystka (bogatego w NNKT), który działa regenerująco i zmiękczająco. Krem posiada subtelny, miodowy zapach, tworzący smugę aromatycznych nut zapewniających zmysłom niezwykłą przyjemność podczas aplikacji. Orzeźwiająca i aksamitna konsystencja kremu szybko się wchłania pozostawiając na skórze uczucie ekstremalnej miękkości. Po pierwszej aplikacji skóra jest ukojona, nawilżona, a jej komfort zostaje przywrócony. Skuteczność kremu utrzymuje się przez 24 godziny."



Skład kremu (INCI): Aqua, Lippia Citriodora Leaf  Water*, Butyrospermum Parkii Butter*, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Citrus Aurantium Amara Flower Water*, Coco-Caprylate/Caprate, Undecane, Tridecane, Cera Carnauba*, Glyceryl Stearate Citrate, Cetearyl Glucoside, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Parfum, Mel*, Salicylic Acid, Xanthan Gum, Potassium Sorbate, Tocopherol, Sodium Phytate, Linalool, Limonene, Cistus Ladaniferus Oil*, Citral, Benzyl Benzoate, Arginine, Citric Acid, Helianthus Annuus Seed Oil, Alcohol B44618/1.
* - składniki pochodzące z upraw organicznych.





Co ja mogę powiedzieć o tym kremie? Przede wszystkim muszę podkreślić, że bardzo starannie dobieram wszelkie mazidła do ciała, a to dlatego, że moja skóra płata mi rozmaite figle. Jest czas lepszy, gdy moją skórę mogę uznać za suchą na pograniczu normalnej i jest czas gorszy, gdy skóra jest bardzo sucha. Ten czas gorszy to przeważnie jesień i zima, a czasem nawet i wiosna. Przy tak kapryśnej skórze trzeba naprawdę uważać czym się ją smaruje. Moimi mazidłami do ciała najczęściej są oleje, masła ( gotowe lub samorobione) i kremy. Bardzo rzadko używam balsamów gdyż przeważnie są zbyt słabe i nie radzą sobie z suchością skóry.

Miodowy Krem Odżywczy do Ciała SANOFLORE otrzymujemy w dosyć płaskim, plastikowym pojemniku zawierającym 200 ml kosmetyku. Lubię takie opakowania dla kremów i maseł do ciała ze względu na łatwość ich wydobycia. Krem jest zupełnie biały. Ma gęstą i zwartą konsystencję. Ta konsystencja powoduje, że krem maże się trochę po skórze. Radzę sobie z tym w ten sposób, że nabieram z pojemnika małą grudkę kremu, rozcieram ją trochę w dłoniach i wówczas jego aplikacja jest łatwiejsza. Trzeba przyznać, że jak na kosmetyk mażący się, dosyć szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. Ma ładny i delikatny zapach, taki słodkawy z wyraźnym aromatem miodu. Dobrze nawilża i zmiękcza skórę. Użyty rano utrzymuje nawilżenie skóry do wieczora. To, że radzi sobie z jej suchością, może być zasługą olejku eterycznego z czystka. Olejek ten już w starożytności był używany do leczenia trudno gojących się ran i do regeneracji skóry.
Moim zdaniem ten krem, ze względu na swoją konsystencję, nadaje się bardziej na jesień i zimę niż na lato. Latem używałam go tylko na noc, a obecnie na dzień. W sumie jest to dobry kosmetyk. Skoro skutecznie zwalcza suchość mojej skóry, to ja jestem na tak i przymykam oko na to dosyć lekkie mazanie się po skórze. Poza tym kremik posiada dwa certyfikaty gwarantujące jego naturalność: Cosmebio i ECOCERT.
Cieszę się, że poznałam kolejny, skuteczny kosmetyk do suchej skóry. Myślę, że na skórze normalnej też powinien się sprawdzić.







czwartek, 22 sierpnia 2013

SANOFLORE Jedwabisty Olejek do Ciała, Twarzy i Włosów



                 Osoby odwiedzające mojego bloga zauważyły zapewne, że do moich ulubionych kosmetyków należą różne oleje i olejki. Niedawno chwaliłam się dwoma nowymi olejowymi nabytkami (klik ), a dzisiaj chcę Wam przedstawić olejek, którym, co prawda, nie chwaliłam się ale już od jakiegoś czasu go używam. Jest to Jedwabisty Olejek do Ciała, Twarzy i Włosów SANOFLORE.



Jest to tzw. suchy olejek. Czytałam na innych blogach recenzje suchych olejków różnych marek, ale sama nigdy żadnego z nich nie miałam. Toteż gdy wypatrzyłam go na aptecznej półce, skusiłam się natychmiast.

Na opakowaniu możemy przeczytać:
Jedwabisty Olejek do Ciała, Twarzy i Włosów. Odżywczy i ochronny suchy olejek.
Delikatnie perfumowany, suchy w dotyku olejek szybko się wchłania i pozostawia skórę jedwabiście miękką, a włosy promienne. Zawiera wyciągi antyoksydacyjne. Testowany na skórze wrażliwej. 100 % składników pochodzenia naturalnego, 22 % składników pochodzących z upraw ekologicznych. Certyfikowany przez ECOCERT.




Skład olejku (INCI): Caprylic/Capric Triglyceride, Coco-Caprylate Caprate, Olea Europaea*, Undecane, Tridecane, Borago Officinalis Seed Oil*, Parfum/Fragrance, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Linalool, Citronellol, Rosmarinus Officinalis Leaf  Extract*, Geraniol, Benzyl Alcohol, Foeniculum Vulgare Oil*, Melissa Officinalis Leaf Oil*, Cistus Ladaniferus Oil*, Citral, Limonene, Eugenol, Benzyl Benzoate, Farnesol.
* Składniki pochodzące z upraw ekologicznych.




Olejek zamknięty jest w prostej, plastikowej butelce o pojemności 125 ml. Butelka wyposażona jest w atomizer, co bardzo ułatwia aplikację olejku mającego postać żółtego płynu o dosyć rzadkiej konsystencji. Olejek SANOFLORE jest wyraźnie rzadszy od tradycyjnych olejów. Zgodnie z obietnicą producenta olejek szybko się wchłania. Na skórze pozostaje cieniutka, tłusta warstewka, która bardzo szybko znika. Nie ma więc tłustej warstwy, która wiele osób zniechęca do używania olejków. Skóra jednak jest nawilżona, miękka i gładka. Jestem posiadaczką skóry suchej i olejek bardzo dobrze sobie radzi z jej nawilżeniem i odżywieniem.
Pozostaje jeszcze sprawa zapachu. Producent w poetycki sposób opisuje ten zapach: "Jego zapach jest niczym otwarcie bramy do ogrodu wychodzącego na Morze Śródziemnomorskie. Na początku pojawiają się orzeźwiające nuty morskiej bryzy, melona oraz deszcz płatków kwiatu jaśminu...i tak dalej w tym stylu (klik). Ja powiem krótko. Zapach ten odbieram jako kwiatowy z lekką nutą cytrusową. Bardzo mi się podoba ten aromat i cieszy mnie to, że jeszcze przez kilka godzin pozostaje na skórze.



Jak mówi jego nazwa, olejek można stosować do ciała, twarzy i włosów. Ja używam go do ciała i jestem zadowolona z jego działania. Do twarzy użyłam go tylko dwa czy trzy razy. Dobrze zastępuje krem gdyż nie pozostawia tłustej warstwy. Natomiast do włosów nie używałam go wcale więc nie mogę się na ten temat wypowiadać.
Jedwabisty Olejek do Ciała, Twarzy i Włosów SANOFLORE  jest kosmetykiem naturalnym, posiadającym aż dwa certfikaty: ECOCERT i COSMEBIO. 





Czy Wy też używacie suchych olejków? Jeśli tak, to jakiej marki olejek uważacie za najlepszy?

niedziela, 14 lipca 2013

SANOFLORE Zmysłowy Balsam Ujędrniający



               Na początku maja, zupełnie przypadkowo, kupiłam trzy produkty marki SANOFLORE, o czym pisałam tu. Skusiłam się na te kosmetyki gdyż jeszcze nigdy nie miałam okazji poznać tej marki, a czytałam o niej sporo pozytywnych opinii. Na dodatek jeszcze ceny były wyjątkowo atrakcyjne więc grzechem by było nie skorzystać z takiej okazji. Jednym z zakupionych wówczas kosmetyków jest Zmysłowy Balsam Ujędrniający.







  Na początek kilka słów o firmie. SANOFLORE to francuska firma produkująca kosmetyki naturalne. Bardzo ważna jest dla niej szeroko pojęta ekologia, a to oznacza, że firma nie ogranicza się tylko do rezygnacji ze szkodliwych, chemicznych składników swoich produktów. Używa również ekologicznych opakowań nadających się do recyklingu, wspiera rynki lokalne i przestrzega zasad dbałości o środowisko na każdym etapie produkcji. Wszystko to wygląda bardzo interesująco, ale nie jestem zachwycona jednym faktem, a mianowicie tym, że jakiś czas temu firmę SANOFLORE wchłonął koncern L`Oreal znany z tego, że nie zawracał sobie głowy dbałością o środowisko naturalne, nie miał też oporów przed dokonywaniem okrutnych testów na zwierzętach.
 Być może, przejmując SANOFLORE, koncern    L`Oreal miał nadzieję poprawić nieco swój, mocno nadszarpnięty, wizerunek i, przy okazji, zarobić na
coraz popularniejszych, naturalnych kosmetykach.



Ale wracajmy do naszego balsamu, a właściwie kremu do twarzy. Producent tak się o nim wypowiada:
"Regeneruje i modeluje kontury twarzy.
Naturalny lifting. Olejek eteryczny z Geranium Rosat Bio to pierwszy przeciwstarzeniowy składnik aktywny w 100 %, który może rywalizować z retinolem w formule dla skóry wrażliwej. Skóra jest jędrniejsza, rysy twarzy są wyraźniejsze.
Silne działanie. Każdego dnia olejek eteryczny z Geranium Rosat Bio zapewnia działanie regenerujące skórę, aby wzmocnić materac podporowy do odtworzenia własnej struktury. Rezultat: rysy twarzy stają się stopniowo bardziej wyraziste.
Rozpływająca się przyjemność. Aksamitna i gęsta konsystencja aksamitnego balsamu ujędrniającego stapia si ze skórą i szybko wchłania. Jej delikatny, roślinny zapach działa odprężająco."

Skład: Rosa Damascena Flower Water*, Lippia 
Citriodora Water/ Lippia Citriodora Leaf Water*, Dicaprylyl Ether, Undecane, Isopropyl Palmitate, Glycerin, Carthamus Tinctorius Oil/ Safflower Seed Oil*, Alcohol*, Behenyl Alcohol, Cocos Nucifera Oil/ Coconut Oil*, Lauryl Laurate, Tridecane, Rosa Moschata Seed Oil*, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Hydrogenated Vegetable Oil, Sodium Stearoyl Lactylate, Glyceryl Stearate Citrate, Behenyl Behenate, Butyrospermum Parkii Butter/ Shea Butter*, Aqua/ Water, Parfum/ Fragrance, Sodium Benzoate, Xanthan Gum, Cyclodextrin, Pisum Sativum Extract/ Pea Extract, Citric Acid, Linalool, Pelargonium Graveolens Flower Oil*, Potassium Sorbate, Chondrus Crispus (Carrageenan), Citronellol, Helianthus Annuus Seed Oil/ Sunflower Seed Oil*, Tocopherol, Limonene, Sodium Phytate, Arginine PCA, Crithmum Maritimum Extract, Rosmarinus Officinalis Extract/ Rosemary Leaf Extract*,
 Geraniol, Citrus Medica Limonum Peel Oil/Lemon Peel Oil*, Citral, Lavandula Hybrida Oil*, Eugenol, Benzyl Alcohol, Arginine, Caprylic/ Capric Glycerides, Arachidyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Alcohol, Helianthus Annuus Seed Oil/ Sunflower Seed Oil.
* - składnik pochodzący z upraw ekologicznych. 




Co ja mogę powiedzieć o tym kosmetyku?
50 ml kremu zamknięto w słoiczku z ciężkiego szkła. Ma on (krem, nie słoiczek) gęstą, zwartą konsystencję. Pomimo takiej konsystencji łatwo rozprowadza się po skórze. Wchłania się szybko prawie do matu. Po wchłonięciu kremu przez skórę błyszczy mi się tylko nos.
Jak widać wyżej, krem ma bardzo rozbudowany skład, w którym możemy znaleźć wiele wartościowych składników. Czy wobec tego działa tak, jak obiecuje producent? Odnoszę wrażenie, że skóra rzeczywiście jest trochę bardziej jędrna. Natomiast jeśli chodzi o te bardziej wyraziste rysy twarzy, to niczego takiego nie zauważyłam. Pomimo to uważam, że Balsam Ujędrniający SANOFLORE to dobry kosmetyk. Używam go od ponad miesiąca na noc, od czasu do czasu również na dzień. Jak najbardziej nadaje się pod makijaż. Moim zdaniem dobrze nawilża i odżywia skórę. Poza tym ma ładny, kwiatowy zapach. Używanie tego kremu jest dla mnie przyjemnością.





Bardzo ważną zaletą Balsamu Ujędrniającego SANOFLORE  jest fakt iż jest on kosmetykiem organicznym. Potwierdzają to dwa certyfikaty: ECOCERT i COSMEBIO. Nie należy on do kosmetyków tanich, w aptekach internetowych widziałam go w cenach od osiemdziesięciu kilku złotych do stu kilkunastu. Tym razem udało mi się kupić go w cenie okazyjnej ale pewnie drugi raz taka gratka się nie trafi. Uważam jednak, że wart jest swojej ceny i pewnie jeszcze nie raz do niego wrócę. Bardzo mi odpowiada niezależnie od tego, czy czyni rysy twarzy bardziej wyrazistymi, czy też nie.

sobota, 4 maja 2013

Małe zakupy kosmetyczne



                    Poszłam do apteki żeby zrobić  zakupy uzupełniające do domowej apteczki, a wróciłam... z kosmetykami. Oto co kupiłam, oczywiście poza tym, co do apteczki:



 Nigdy jeszcze nie używałam kosmetyków SANOFLORE. Bywając w tej aptece widywałam je ale nigdy ich nie kupowałam. Odstraszały mnie wysokie ceny. Tym razem było inaczej. Okazało się, że apteka wycofuje się ze sprzedaży kosmetyków tej marki i urządziła wyprzedaż drastycznie obniżając ceny. Doszłam do wniosku, że grzechem by było nie skorzystać z takiej okazji i co nieco kupiłam. Zapłaciłam mniej niż połowę dotychczasowych cen.

Co kupiłam?

W słoiczku znajduje się Zmysłowy Balsam Ujędrniający z olejkiem eterycznym z Geranium Rosat Bio.Intensywna regeneracja skóry wrażliwej. Mówiąc po ludzku: krem ujędrniający do twarzy.

Duży, okrągły pojemnik zawiera Miodowy Krem Odżywczy do Ciała z olejkiem eterycznym z Czystka Bio. Krem do skóry suchej i wrażliwej.

Malutkie pudełeczko to Odżywczy Balsam do Ust na bazie jadalnych składników Bio. Ten balsam to był gratis przymocowany do pojemnika z kremem do ciała.  

Teraz nie pozostaje mi nic innego jak zabierać się do testowania nowych nabytków. Po przetestowaniu będą recenzje. 


 
 Czy używałyście kosmetyków SANOFLORE ? Jeśli tak, to co o nich sądzicie?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...