piątek, 19 grudnia 2014

PAESE Serum potrójny kwas hialuronowy 1,5%




             Jakiś czas temu, będąc na mieście, przechodziłam obok jednej z drogerii. Zatrzymałam się przy wystawie żeby zobaczyć co tam mają. Może trafi się coś naturalnego? Sama w to nie wierzyłam gdyż jest to drogeria tradycyjna i króluje tam chemia. Jakież było moje zdziwienie gdy wśród produktów chemicznych zobaczyłam kosmetyki PAESE, na dodatek w promocyjnych cenach! Weszłam, oczywiście, do środka, obejrzałam te kosmetyki i wybrałam Serum potrójny kwas hialuronowy 1,5%.




Producent tak opisuje kosmetyk:
"Potrójny kwas hialuronowy to serum najwyższej jakości. Dzięki zawartości kwasów hialuronowych różnej wielkości cząsteczek jego działanie jest wielokierunkowe i wzajemnie się uzupełnia:
  • kwas małocząsteczkowy SMLW - zwiększa poziom nawilżenia wewnątrz skóry,
  • kwas małocząsteczkowy LMW - działa nawilżająco, zwiększa przenikanie substancji czynnych,
  • kwas wielkocząsteczkowy HMW - tworzy na powierzchni skóry warstwę, która zapobiega parowaniu wody.
Efektem jest doskonale nawilżona skóra od zewnątrz jak i od wewnątrz.
Jak działa serum?
  • głęboko nawilża skórę poprawiając jej elastyczność i jędrność,
  • działa liftingująco, zmniejsza głębokie zmarszczki,
  • wzmacnia barierę ochronna skóry,
  • działa antyoksydacyjnie zwiększając odporność skóry na działanie wolnych rodników,
  • jest całkowicie bezpieczny dla skóry - nie wywołuje podrażnień oraz uczuleń."




Kwas hialuronowy jest substancją całkowicie naturalną. Jest to polisacharyd występujący we wszystkich organizmach żywych od bakterii począwszy, a na człowieku skończywszy. Niezależnie od tego, z jakiego organizmu pochodzi, ma zawsze identyczną budowę chemiczną. Potrafi przyłączać olbrzymie ilości wody. Jedna cząsteczka kwasu może związać nawet 250 cząsteczek wody nadając skórze jędrność i elastyczność. W młodej skórze kwasu hialuronowego jest dużo. Jednak z wiekiem ta ilość coraz bardziej maleje i skóra stopniowo traci zdolność wiązania wody czego efektem są zmarszczki. Nic więc dziwnego, że regularne stosowanie kwasu może poprawić stan skóry. Nie tylko ją nawilża ale jest też doskonałym nośnikiem dla innych substancji aktywnych. To tłumaczy dlaczego kwas hialuronowy znalazł szerokie zastosowanie w kosmetyce, zwłaszcza w produktach typu anti-aging. Jednak to nie wszystko. Substancja ta jest również bardzo przydatna w medycynie. Przy pomocy kwasu leczy się wiele chorób np. nowotwory, reumatoidalne zapalenie stawów, choroby wątroby i oczu.



Kwas hialuronowy PAESE zamknięty jest w szklanej buteleczce o pojemności 30 ml. Butelka wyposażona jest w pompkę działającą tak dobrze, że można precyzyjnie dozować kwas nawet po jednej kropli.
Potrójny kwas hialuronowy jest bezbarwną, przezroczystą i bezwonną cieczą o konsystencji żelu. Obecnie mamy zimę, a więc używam go wyłącznie na noc. Teraz, gdy sezon grzewczy jest w pełni, a powietrze w mieszkaniu bardzo suche, porządne nawilżanie cery jest bardzo ważne. Często aplikuję kwas pod krem, tak jak każde inne serum. Dobrym sposobem jest też dodawanie kilku kropli kwasu do kremu lub oleju i tak robię najczęściej. Bardzo lubię dodawać go do tego  kremu-tłuścioszka. Dodatek kwasu zupełnie zmienia ten krem. Zmienia się na lżejszą jego konsystencja i poprawia wchłanialność. Jak już wspomniałam, używam go obecnie na noc, a rano cera jest wspaniale nawilżona.
Kwas hialuronowy może być używany nie tylko do pielęgnacji twarzy. Można go aplikować na każdą inną część ciała jeśli skóra w tym miejscu wymaga nawilżenia. Ja często nawilżam nim bardzo suchą skórę na nogach, a konkretnie na podudziach. Dodaję trochę kwasu do masła do ciała i wmasowuję w skórę. Po kilku takich aplikacjach stan skóry poprawił się na tyle, że teraz wystarcza stosowanie kwasu 1-2 razy w tygodniu. Wszystko wskazuje na to, że kwas hialuronowy zasłużył sobie na stałe miejsce w mojej kosmetyczce.




Do niedawna kwas hialuronowy uzyskiwano z tkanek zwierzęcych np. ze skóry rekina, z grzebieni kogutów itp. Obecnie głównym jego źródłem są hodowane szczepy bakterii.

W składzie kwasu hialuronowego PAESE znajdujemy Phenoxyethanol i Ethylhexylglycerin. Pełnią one rolę konserwującą. Obie te substancje tworzą konserwant FEOG, który można kupić w ZSK  i tam też można przeczytać więcej na jego temat.
PAESE  (po włosku KRAINA) to polska marka kosmetyków. Są one produkowane przez firmę EUPHORA  z Krakowa.

Używacie kwasu hialuronowego do nawilżania skóry? Może znacie inne sposoby skutecznego nawilżania?



19 komentarzy:

  1. Nie używałam do tej pory kwasu hialuronowego. No i nie wiedziałam, że PAESE to polska firma. Widać człowiek uczy się przez całe życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiedziałam, że to polska firma. Dowiedziałam się jak kupiłam ten kwas :)

      Usuń
  2. Nie przepadam za kwasem hialuronowym używanym solo czy z olejem, w kremach za to sprawdza się u mnie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kwestia indywidualnych upodobań. Ja polubiłam ten kwas i z olejami i z kremami :)

      Usuń
  3. Paese nie znam, HA 1,5% mam z ecospa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po raz pierwszy kupiłam kwas hialuronowy, a więc innych niż Paese nie znam. Nie sądzę jednak żeby ten z Ecospa był inny, gorszy lub lepszy. Jak kiedyś kupię, to się przekonam :)

      Usuń
    2. Ja przerobiłam HA z różnych źródeł :) wielu :) za czasów samorobionych kosmetyków. Teraz idę na łatwiznę i albo dodaję do gotowych produktów, albo robię z nim proste mieszanki :).
      Rzadko stosuje się HA solo, więc i ciężko zauważyć różnice w jakości. Chodziło mi o to, że akurat obecnie mam to samo stężenie HA, tylko z innego źródła :). Jeszcze 3% muszę kiedyś wypróbować.

      Usuń
    3. Ja też kiedyś wypróbuję 3% ale zaczynać lepiej od słabszego. Ja też dodaję go do gotowych produktów i do samorobionych maseczek glinkowych.

      Usuń
  4. Nie używałam nigdy czystego kwasu hialuronowego zawsze był on tylko jednym ze składników w kremach. Nie wiem czy moja buzia by go polubiła bo się mocno przetłuszcza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że by polubiła, to silny nawilżacz. Roztwór HA (bo czysty kwas hialuronowy to proszek) nie ma w sobie żadnej tłustości, to przezroczysty żel. Możesz podkręcać nim maseczki, kremy do twarzy, produkty włosowe, albo mieszać z odrobinką oleju i stosować zamiast kremu :).

      Usuń
    2. Ja też myślę, że by polubiła. Cera tłusta też potrzebuje nawilżania. Żeby mieć pewność powinnaś przetestować go na własnej skórze. A tak nawiasem mówiąc to, moim zdaniem, cera tłusta jest bardzo dobrym, o ile nie najlepszym rodzajem cery. Znacznie później niż na innych cerach powstają na niej zmarszczki :)

      Usuń
  5. Mam w szufladzie ;) muszę go wreszcie zacząć używać

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo chętnie go wypróbuje, dzięki za recenzje miło się czytało:)

    zapraszam do mnie: www.esentailss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zawsze bardzo dogłębna recenzja, którą szybko się czyta :-) Pozdrawiam i wesołych świąt!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale zaskoczenie, że Pease to polska firma!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pytanie do osób stosujących go - czy nie zdarzyło Wam się uczucie ściągnięcia twarzy, a wręcz nasilenia suchości skóry w miejscach gdzie powstają pierwsze zmarszczki? Czytałam dużo dobrych opinii o tym serum, więc zdecydowałam się na jego użycie, ale po około dwóch tygodniach moja twarz w niektórych miejscach wręcz wyschła i całkowicie uwidoczniły się do tej pory niewidoczne zmarszczki przy nosie. Czoło z kolei wygląda jak wyglądało. Stosowałam go dwa razy dziennie bez dodatków. Może przesadziłam?

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam bardzo suchą skórę. Niestety to serum nie dla mnie. Efekt używania to kontaktowe zapalenie skóry. Na szyi. Mocne i bolesne. Szkoda bo zapowiadało się nieźle. Ale to pewnie wypadek jednostkowy. Z innych kosmetyków PAESE jestem bardzo zadowolona. Z przykrością muszę wyrzucić

    OdpowiedzUsuń
  11. Też go miałam i stosowałam go równocześnie z kapsułkami doustnymi z kwasem haluronowym z Hepatica i efekty są super!!! Tylko teraz nie wiem, który produkt tak mi pomógł a może to dzięki połączeniu tych dwoch. Nie wiem, ale jestem mega zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie używałam kwasu hialuronowego w czystej postaci, jednak od niedawna używam serum witaminowego od Lab One. Serum ma w zawartości kwas hialuronowy, który napina, ujędrnia i nawilża cerę. Ponadto serum jest bogate w naturalne składniki odżywcze, które zatrzymują drogocenne substancje w skórze. Serum Vitamin Complex ma fajną, lekką konsystencję, która szybko się wchłania i nie pozostawia uczucia tłustości. Na wielki plus jest jego opakowanie, w którym zakocha się każda kobieta :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...