czwartek, 10 marca 2016

ANTIPODES Serum bogate w przeciwutleniacze Worship




    Sera do twarzy goszczą w mojej kosmetyczce chyba jeszcze rzadziej niż kremy pod oczy. Podobnie jak w przypadku tych kremów uważałam, że nie są one konieczne, że stosowanie i serum i kremu to może przesada. Wychodziłam z założenia, że pielęgnacja polegająca na aplikacji dobrego kremu lub oleju na oczyszczoną i zwilżoną tonikiem skórę, jest wystarczająca. Złożyło się jednak tak, że wśród kosmetyków marki ANTIPODES jakie otrzymałam do testów od sklepu Lavande było też Serum bogate w przeciwutleniacze Worship.




Wśród kosmetyków marki Antipodes znajduje się kilka  rodzajów ser. Serum Worship jest szczególnie bogate w przeciwutleniacze, a więc jest wymarzone do cery dojrzałej czyli takiej jak moja.
To bogactwo przeciwutleniaczy pochodzi wyłącznie z roślin. Naukowcy nowozelandzcy opracowali metodę pozyskiwania antyoksydantów z owoców tylko przy pomocy wody, a więc bez żadnych chemicznych wspomagaczy. Uzyskanemu w ten sposób ekstraktowi nadano nazwę Vinanza.




W składzie serum Worship znajduje się Vinanza w postaci kompleksu ekstraktów z malin, jeżyn, czarnych porzeczek, owoców kiwi i winogron. Jest to rzeczywiście ogromna ilość antyoksydantów, które nie tylko niszczą wolne rodniki ale też dotleniają komórki skóry i działają przeciwzapalnie. Czytając skład serum znalazłam tajemniczą tzn. nieznaną mi substancję o nazwie galactoarabinan. Okazało się, że jest to polisacharyd pozyskiwany z modrzewia. Posiada on bogate właściwości pielęgnacyjne i jest stosowany w kosmetykach anty-aging. Wspomaga odnowę komórek, poprawia sprężystość i elastyczność skóry, w pewnym stopniu redukuje zmarszczki. Zmniejsza również utratę wody przez naskórek. Ekstrakt z jagód acai to kolejna porcja substancji pielęgnujących skórę, głównie fitosteroli, które pomagają w utrzymaniu prawidłowego stężenia kolagenu, co ma korzystny wpływ na ujędrnienie i nawilżenie skóry. Mamy tu jeszcze ekstrakt z kawy. Kawa pozytywnie działa na naszą skórę poprawiając jej krążenie i działając ujędrniająco. Często znajduje się w kosmetykach pod oczy, gdzie pomaga likwidować obrzęki i wygładza drobne zmarszczki.



Serum zamknięto w buteleczce z ciemnego szkła i dodatkowo zapakowano w kartonik. Buteleczka ma pojemność 30 ml i jest wyposażona w pipetę. Jest to bardzo dobre rozwiązanie gdyż serum ma postać płynną i dzięki pipecie możemy je precyzyjnie dozować. 
Kolor serum jest taki jak na powyższym zdjęciu. Jest to płyn bardziej gęsty niż woda ale niezbyt gęsty. Prawda, że obrazowo opisałam tę gęstość? :))) Niestety, dokładniej nie potrafię. :) Serum jest bezolejowe, wyprodukowane na bazie wody malinowej. Ma ciekawy zapach. Owocowy, a jednocześnie świeży i orzeźwiający. Bardzo mi się podoba i często odkręcam buteleczkę tylko po to, żeby powąchać jej zawartość.
Serum Worship stosuję rano i wieczorem. Kilka kropel kosmetyku umieszczam na palcach i wklepuję w oczyszczoną i zroszoną tonikiem skórę twarzy, szyi i dekoltu. Nie omijam też okolic oczu. Serum szybko się wchłania i skóra gotowa jest na przyjęcie kremu. Jest wspaniale nawilżona, wygładzona i delikatna, a zawarte w serum bogactwo przeciwutleniaczy zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry. Piękny zapach sprawia, że używanie tego produktu jest prawdziwą przyjemnością




Serum Worship posiada certyfikat BioGro. Jest to znana z wysokich standardów nowozelandzka organizacja certyfikująca wszelkie produkty ekologiczne z kosmetykami włącznie. 
 
Skład: Rubus Idaeus (Raspberry) Water*, Vinanza Oxifend Superfruit Complex of  Rubus Ursinus (Boysenberry) Extract + Ribes Nigrum (Blackcurrant) Extract + Actinidia Deliciosa (Vinanza Kiwi* Kiwi Fruit) Extract + Vitis Vinifera  (Vinanza Grape* Grape Seed) Extract, Galactoarabinan, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Guar Gum*, Xanthan Gum, Euterpe Oleracea (Acai Berry) Extract, Caprylyl/Capryl Glucoside, Coffea Arabica (Coffee Berry) Extract, Tocopherol (Vitamin E), Essential Oil Fragrances of Boysenberry & Blackcurrant: Citronellol, Geraniol, Isoeugenol, d-Limonene, Linalool.
* - składniki organiczne certyfikowane.
   

17 komentarzy:

  1. Oj spróbowałabym - uwielbiam sera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować to serum. Pewnie też byś je polubiła :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię wszelkie sera do twarzy, a jego skład bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, jest tyle miłośniczek ser, a ja traktowałam je tak po macoszemu :) Chyba przyszedł czas żeby to zmienić :)

      Usuń
  3. Jestem pod wrażeniem tego składu. Metoda pozyskiwania antyutleniaczy też bardzo cenna. Kiedyś czytałam że np. Serum z Wit C może źle działać na niektóre cery ponieważ metody pozyskiwania są nie korzystne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, skład jest bardzo ciekawy. Jeśli idzie o pozyskiwanie witaminy C to chyba coś w tym jest. Można tę witaminę i każdą inną substancję pozyskiwać w taki sposób, że przy okazji zniszczy się jej cenne właściwości, a przecież nie o to chodzi.

      Usuń
  4. Skład wygląda ciekawie, gdzie można dostać taki kosmetyk? Staram się używać naturalnych substancji ponieważ lepiej one wpływają no moją skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można go kupić w sklepie internetowym Lavande. http://lavande.com.pl/

      Usuń
  5. Cudne to serum! I skład ma boski :)) Kusisz, oj kusisz marką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że kuszę, bo jest czym :)

      Usuń
  6. wygląda i ogółem wydaje się super. Od dawna 'czaję się' na taki produkt, tylko jakoś nie mogę się tak do końca skusić.

    Ps. bardzo fajny blog, cieszę się że znalazłam kolejny o naturalnej pielęgnacji, więc zostaję na dłużej :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Samo zdrowie - przydałoby się do odzyskiwania formy po zimie.

    OdpowiedzUsuń
  8. fajnie sie prezentuje. a czy nie brudzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie brudzi twarzy. Kolor skóry pozostaje bez zmian.

      Usuń
  9. świetne te kosmetyki, muszę je poznać

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...