niedziela, 16 października 2011

JAK KUPOWAC SZAMPON?










Wybierając dla siebie szampon do włosów nie należy kierować się zapachem, opakowaniem, czy reklamą w telewizji. Nie tędy droga. Żeby wybrać dobry szampon i dobrać go do kondycji swoich włosów, niezbędne jest umiejętne czytanie etykiety i zapoznanie się z systemem INCI.

Szampon z ekstraktem z czarnej rzepy, kokosa, miodu, łopianu, czy aloesu? Wybór nie jest łatwy, szczególnie dla laika, który sugeruje się jedynie tym, co znajduje się na przedzie etykiety i nie potrafi rozszyfrować składu kosmetyku. Gdy nauczymy się odczytywać skład szamponu, zrozumiemy, co tak naprawdę liczy się przy jego zakupie.

Rodzajów szamponów jest wiele i bez wątpienia jest w czym wybierać. Na rynku znajdziemy szampony do włosów normalnych, suchych, przetłuszczających się, farbowanych, cienkich, prostych, kręconych, dla kobiet, dla mężczyzn, dla dzieci i wiele, wiele innych.

Jak czytać skład ?


Zastanawiamy się nieraz, czy połapanie się w gąszczu skomplikowanych składników jest w ogóle możliwe? Jak najbardziej. Postarajmy się poznać system INCI, a nasz proces wybierania szamponu będzie bardziej świadomy, a terminy używane przez producentów, bardziej zrozumiałe.
INCI to skrót od angielskiego  International Nomenclature of Cosmetic Ingredients  czyli Międzynarodowej Nomenklatury Składników Kosmetycznych. Ten "język kosmetyczny" tworzony jest przez dwie organizacje - amerykańską CFTA i europejską COLIPA.
Unia Europejska wprowadziła w 1997 roku obowiązek stosowania INCI na etykietach kosmetyków. Dzięki temu nazwy poszczególnych składników znacznie uproszczono i ujednolicono. Ta regulacja ułatwia pracę specjalistom, którzy wreszcie mogą posługiwać się wspólnym językiem i umożliwia lekarzom stworzenie jednolitego systemu ostrzeżeń. Z rozwiązanie tego cieszą się też konsumenci, którzy wreszcie mają możliwość rozszyfrowania składu szamponu i dokonywania świadomego wyboru.

Przeciętnemu użytkownikowi szamponu, który nie ma zamiaru zgłębiać wszystkich informacji, jakie znajdują się na etykiecie, w zupełności wystarczy wiedza o tym, że: 
  
- Kolejność nazw w składzie INCI i nformuje o stężeniu danej substancji. Dotyczy to składników, których w szamponie jest więcej niż 1%.


- Substancje, których w składzie jest mniej niż 1%, czyli: barwniki, konserwanty czy substancje zapachowe umieszcza się na etykieci w kolejności alfabetycznej. Na składniki z końca listy szczególną uwagę powinni zwrócić alergicy.


- Tajemnicze nazwy zaczynające się od indeksu CI (np. CI 17200) oznaczają barwniki i pigmenty. Jest to skrót od angielskiego  Colour Index, a cyfry są związane z klasyfikacją danego barwnika.


- Substancje roślinne mają oryginalne, łacińskie nazwy, podawane zgodnie z konwencją Linneusza. Często w nawiasie podaje się angielski odpowiednik np. Prunus Dulcis (Sweet Almond Extract).

Skład.

Czynniki myjące.

Czynniki myjące to głównie substancje powierzchniowo czynne (inaczej - detergenty lub w skrócie SPC). Ich zadaniem jest mycie włosów, usuwanie zabrudzeń z włosów i skóry głowy. Czynniki myjące są pianotwórcze.

To, czy szampon się pieni nie ma wpływu na jego skuteczność. Producenci dbają o pianotwórczość swoich szamponów tylko ze względów marketingowych, gdyż panuje powszechne przekonanie, że dobry szampon musi się pienić. 

Do najpopularniejszych czynników myjących zalicza się:

Sodium Lauryl Sulfate (SLS)
Sodium Laureth Sulfate (SLES)

SLS i SLES są najczęściej stosowanymi detergentami przy produkcji szamponów w Europie. W USA przeważnie używa się detergentów:

Ammonium Lauryl Sulfate (ALS)
Ammonium Laureth Sulfate (ALES).

ALS i ALES są detergentami nieco tylko łagodniejszymi dla skóry głowy niż SLS i SLES



Oprócz tych dwóch podstawowych każdy szampon zawiera też tzw. detergenty pomocnicze. Zastosowanie takich detergentów ma kilka celów. Są to:
- wspomaganie mycia,
- stabilizacja piany,
- zredukowanie działania drażniącego,
- zagęszczenie szamponu,
- odżywienie włosów.
Najpopularniejsze detergenty pomocnicze to: Cocamide MEA, Cocamide DEA, Cocamidopropylamine Oxide, Sodium Lauryl Sarcosinate, Cocamidopryl Betaine, Decyl Glucoside, Lauryl Glucoside.

Zagęstniki.

Oprocz tego w skład szamponów wchodzą zagęstniki, z których najpopularniejszy to chlorek sodu (Sodium Chloride), czyli zwykła sól kuchenna. Zagęstniki nadają szamponom gęstość i lepkość, ale nie wpływają na skuteczność szamponu.


Następne składniki to substancje perłotwórcze i zmętniające. Substancje te dodaje się wyłącznie w celach marketingowych, gdyż mają one sugerować większą ilość substancji czynnych. W rzeczywistości mniejsza czy większa klarowność szamponu nie wpływa na skuteczność i jakość szamponu.

Dodatki czyli substancje odżywcze.

Substancje odżywcze, czyli kondycjonujące, to takie, których zadaniem jest odżywienie włosów, nadanie im blasku, zapobieganie puszeniu, wypadaniu. Innymi słowy, czynniki kondycjonujące szamponu spełniają rolę podobną do roli odzywki do włosów. Każdy rodzaj szamponu ma w swoim składzie inne substancje kondycjonujące. Takimi substancjami mogą być np. olejki i substancje woskowe, witaminy, ekstrakty ziołowe, a także z owoców czy warzyw, kolagen ,elastyna, silikony i wiele innych.

Konserwanty.

Każdy szampon zawiera też konserwanty. Najczęściej są to substancje zwane parabenami  np. Methylparaben, Propulparaben itp.


Większość z wymienionych wyżej składników szamponów w większym lub mniejszym stopniu szkodzi naszym włosom i skórze głowy. Czy zatem powinniśmy potępiać producentów szamponów, że, z chęci zysku, nas trują? Czy zwolennicy kosmetyków naturalnych, ekologicznych powinni mieć za złe, że nawet w szamponach uznawanych za naturalne i często posiadających certyfikaty np. ECOCERT, znajdziemy detergenty? Myślę, że nie do końca.
Czegóż bowiem oczekują zwolennicy szamponów ekologicznych? Z jednej strony tego, by dany szampon był jak najbardziej naturalny i  delikatny. Z drugiej - by swoją konsystencją i "zachowaniem" ( chodzi np. o obfite pienienie się) był jak najbliższy tego, co znamy z użycia tradycyjnych, chemicznych szamponów. Oczekiwania te są ze sobą sprzeczne i niewykonalne. Nakładają się na to jeszcze kwestie finansowe - im surowiec jest bardziej naturalny, tym jest droższy, a więc i produkt finalny, czyli szampon jest sporo droższy.

Jeśli komuś zależy tylko na naturalnych składnikach, to powinien myć głowę np. glinką marokańską Rhassoul (Ghassoul). Jest to doskonały środek oczyszczający, w stu procentach naturalny, delikatny i bezpieczny. Tyle, że Rhassoul  po wymieszaniu z wodą ma gliniasto - błotną konsystencję, no i się nie pieni. Tak więc producenci kosmetyków naturalnych certyfikowanych ekologicznie, starają się, by pozostać jak najbliżej tradycyjnych szamponów 
chemicznych (pod względem "zachowania się" produktu w trakcie użycia), a jednocześnie oddalić się od nich na tyle, by móc uzyskać certyfikat.

Podstawowymi składnikami każdego szamponu jest woda i detergenty. To od nich zależy jakość i delikatność szamponu. Kosmetyka konwencjonalna stawia głównie na dwa silne,
syntetyczne detergenty: SLS i SLES. Obydwa są w kosmetykach naturalnych, certyfikowanych ekologicznie zakazane, ale inny detergent Ammonium Lauryl Sulfate (ALS) - tylko nieco mniej drażniący- ale też syntetyczny- jest przez francuski ECOCERT i europejski NaTrue dopuszczany. Znajdziemy go więc wśród podstawowych składników wielu francuskich szamponów certyfikowanych ekologicznie. ALS często towarzyszy Cocamidopropyl  Betaine - jego zadaniem jest złagodzenie działania ALS. Jest to jednak substancja chemiczna, ropopochodna, która nie powinna - zdaniem niektórych fachowców - występować w składzie certyfikowanych eko-kosmetyków.Podobnie jak ALS.


Jeśli nie SLS, SLES i nie ALS, to co? Zdecydowanie najbardziej delikatne są detergenty z końcówką  Glucoside (Coco Glucoside, Capryl Glucoside - pochodne cukru). Z tym, że są one surowcem drogim (ok. 10 razy droższy od SLS), a więc mniej rozpowszechnionym. Delikatne są również  Disodium Cocoyl Glutamate  Sodium Cocoyl Glutamate. I właśnie eko-szampony z takimi detergentami powinniśmy wybierać.




Źródła: jakkupowac.pl, ekoistka.pl





 



4 komentarze:

  1. głównie stosuję szampony bez silikonu mają najgorszy wpływ na moje włosy, wiele szamponów z SlS podrażnia mi skalp, za mną długa droga testów, glinką nie myłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To fakt, że silikon w szamponach niszczy włosy i najlepiej go unikać, podobnie zresztą jak SLS. U mnie szampony drogeryjne podrażniały skórę głowy i powodowały swędzenie. Może powinnaś wypróbować szampony naturalne. Co prawda one, jak wszystkie szampony, też zawierają detergenty, ale łagodniejsze.
    Co do glinki, to już kilka razy myłam włosy glinką beloun z dodatkiem szamponu i bardzo mi to odpowiada. Po samym szamponie moje włosy ładnie się błyszczą i dobrze rozczesują, ale są takie cienkie. Po glince są grubsze i sprawiają wrażenie, że jest ich więcej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy wpis.Niestety czasem ciężko jest znaleźć szampon bez chemii w przystępnej cenie.Warto szukać,żeby sobie nie szkodzić.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...