poniedziałek, 7 listopada 2011

ZDROWE ODŻYWIANIE.






Zdrowe odżywianie. Cóż to takiego? Większość ludzi nie zwraca specjalnie uwagi na wartość spożywanego jedzenia, dbają tylko o to. żeby smakowało. Jedzenie, oczywiście, powinno smakować, ale to nie jest najważniejsza rola, jaką ma ono spełnić w ludzkim organizmie.

Nie jadamy tylko po to, żeby dostarczyć sobie przyjemności smakowych i pozbyć się dokuczliwego uczucia głodu. Ludzkie ciało zbudowane jest z komórek potrzebujących do życia i wzrostu substancji odżywczych, których źródłem jest spożywany pokarm. Dlatego to, jak wyglądamy, jakie jest nasze zdrowie i samopoczucie, w ogromnym stopniu zależy od naszej codziennej diety. 

Nie ulega wątpliwości, że sposób odżywiania większości ludzi jest niewłaściwy. Popełniamy wiele błędów poprzez wadliwe przyzwyczajenia, złe tradycje i nieprawidłowe upodobania. Najczęściej posiadamy też zbyt małą wiedzę na temat racjonalnego odżywiania. Wszystkie te zaniedbania i niewiedza prowadzą nas do wielu przewlekłych chorób jak cukrzyca, otyłość, miażdżyca, nadciśnienie czy nowotwory. To wszystko najczęściej spowodowane jest nieprawidłowym odżywianiem. Przyczynia się do tego również powszechne spożycie pokarmów przemysłowo przetworzonych i "wzbogaconych" chemią.

Zdrowe odżywianie - to hasło wielu ludziom kojarzy się ze sklepami z żywnością organiczną, ekologiczną i tzw. superfoodsami. Są to produkty nie wszędzie jeszcze w Polsce dostępne, nie są też tanie. Czy to oznacza, że jeśli nie możemy, z różnych powodów kupować takiej żywności, to nie możemy nic zrobić, aby zdrowo żywić siebie i swoją rodzinę? Czy stwierdzenie, że taka żywność jest niełatwo dostępna i droższa od żywności konwencjonalnej, nie jest zbyt łatwą wymówką? To tak, jak byśmy chcieli sugerować, że zdrowe odżywianie to są fanaberie bogatych, a nas, zacnych lecz ubogich, stać jedynie na fast foody i przetworzoną przemysłowo żywność z supermarketu.

                                                      

Tymczasem tak nie jest.  Nawet jeśli nie możemy kupować żywności organicznej to też możemy zdrowo i wcale nie drogo się odżywiać. Jak to zrobić? 

Przede wszystkim wyeliminować, a przynajmniej znacznie ograniczyć zakup i, oczywiście, spożycie żywności wysoko przetworzonej, czyli tzw. żywności z fabryki. Nie kupować tego, co w tak atrakcyjny sposób próbują "wcisnąć" nam reklamy np. gotowych, mrożonych dań, różnych zupek w proszku, gorących kubków czy tzw. zupek chińskich, przypraw typu Vegeta czy Jarzynka. rozmaitych "Pomysłów na...", "Soserów" i innych tego typu "wynalazków". Kupując takie produkty nie mamy pojęcia co w nich tak naprawdę się znajduje. Przeważnie nie czytamy składu na ich opakowaniach, a jeśli nawet czytamy, to czy zawsze wszystko rozumiemy? W wielu przypadkach rozumiemy tylko częściowo, bo, żeby zrozumieć wszystko, należałoby mieć wykształcenie chemiczne, a przecież nie jest możliwe, żeby wszyscy byli chemikami. 

Rezygnując z tego rodzaju zakupów wyświadczymy ogromną przysługę zdrowiu własnemu i najbliższych. Jeśli nie kupimy gotowego dania, będzie to oznaczało, że trzeba będzie posiłek przygotować samodzielnie, a nie tylko odgrzać "gotowca" w mikrofalówce. Trzeba na to poświęcić nieco czasu i pracy. Myślę, że warto wygospodarować ten czas i potraktować to jako swego rodzaju inwestycję w zdrowie, inwestycję, która zwróci się nam z nawiązką.
Jeśli teraz poświęcimy czas na przygotowywanie pełnowartościowych posiłków, to w przyszłości nie będziemy musieli spędzać go w kolejkach do lekarzy i narzekać, jak to państwo nie dba o nasze zdrowie i nic nie robi żeby te kolejki zmniejszyć. A my sami, czy dostatecznie dbamy o własne zdrowie? Zaoszczędzimy też sporo pieniędzy nie wydając ich w aptekach na leki.  
                                        
Decydując się na samodzielne przygotowywanie posiłków i rezygnację z żywności przetworzonej przemysłowo prawdopodobnie zyskamy wśród znajomych opinię mało nowoczesnych czy wręcz zacofanych. Jakie to jednak ma znaczenie wobec faktu, że w ten sposób zapewnimy sobie i rodzinie zdrowie?

Jedną z najważniejszych zasad pozwalających zachować dobre zdrowie jest staranie o utrzymanie prawidłowej masy ciała. Duży wpływ na to ma właśnie prawidłowe, zdrowe odżywianie.
Bez względu na rodzaj diety podstawą codziennych posiłków powinny być warzywa i owoce, zarówno surowe jak i gotowane. Bez ich udziału po prostu nie można mówić o zdrowym odżywianiu. Ważnymi produktami, o których nie powinniśmy zapominać, są produkty zbożowe, przede wszystkim pełnoziarniste.
Wybierając produkty do naszej codziennej diety powinniśmy zwrócić uwagę na to, aby zawierały niewiele tłuszczu, zwłaszcza zwierzęcego. Nasze posiłki nie powinny też zawierać zbyt dużej ilości węglowodanów. Ważne jest też ograniczenie soli.
Aby dieta była rzeczywiście zdrowa nie wolno zapominać o nawadnianiu organizmu, jednak słodkie napoje gazowane powinno się zastąpić niegazowaną wodą w ilości ok. 1,5 litra dziennie.

Ważnie jest też ograniczenie picia czarnej kawy i herbaty. Dużo zdrowsza jest herbata zielona czy herbatki ziołowe. Nie bez znaczenia jest też ograniczenie ilości wypijanego alkoholu i rzucenie palenia.
Przyzwyczajenie organizmu do nowego, zdrowego sposobu odżywiania zwykle trwa dość długo, ale przynosi niezwykłe efekty w postaci dobrego zdrowia i samopoczucia.



                                               








                                                
 

środa, 2 listopada 2011

DLACZEGO KOSMETYKI NATURALNE?



No właśnie. Dlaczego powinnyśmy używać kosmetyków naturalnych?  Przecież w drogeriach jest tak ogromny wybór kosmetyków, że aż przyprawia o zawrót głowy. Dlaczego mamy z tej obfitości rezygnować? Odpowiedź jest prosta. Dlatego, że kosmetyki drogeryjne zawierają dużą ilość substancji chemicznych szkodliwych dla naszego zdrowia.


Musimy zdać sobie sprawę z tego, że wszystko, co nakładamy na skórę, wcześniej czy później, znajdzie się wewnątrz naszego organizmu, w naszym krwiobiegu, a więc w każdej komórce naszego organizmu. Po prostu ludzka skóra jest przepuszczalna. Wiedzieli o tym już starożytni. Jedna z zasad Ajurwedy, liczącej tysiące lat starożytnej, hinduskiej medycyny, mówiła: 
"Nigdy nie kładź na skórę niczego, czego nie włożyłbyś do ust"

Tę przepuszczalność skóry wykorzystuje przemysł farmaceutyczny produkując leki do użytku zewnętrznego np. maści, czy plastry antynikotynowe lub antykoncepcyjne, nasycone substancjami mającymi przeniknąć przez skórę do wnętrza organizmu. 
Tak samo jest z kosmetykami. Ich składniki też przenikają przez skórę do wewnątrz i dlatego nie powinno nam być obojętne co dany kosmetyk zawiera.


Jaka jest różnica między kosmetykami naturalnymi (organicznymi), a konwencjonalnymi (chemicznymi)? Kosmetyki konwencjonalne dostarczają skórze sztucznych substancji nawilżających, odżywczych i ujędrniających, sprawiających, że skóra wygląda zdrowo. W rzeczywistości te sztuczne substancje "wyręczają" skórę w jej funkcjach  i w efekcie naturalne mechanizmy obronne skóry zostają wyłączone lub osłabione. Kosmetyki naturalne stosuje się, między innymi, w celu przywrócenia naturalnych funkcji skóry, pobudzenie jej do samodzielnego odbudowywania włókien kolagenowych i innych naturalnych procesów odnowy. Skóra pielęgnowana naturalnie samoistnie reguluje poziom produkcji tłuszczu, wyrównuje jego braki lub nadmiar i pobudza do samoregeneracji, czego nie są w stanie sprawić kosmetyki chemiczno - syntetyczne. Kosmetyki organiczne nie walczą z naturalnymi procesami zachodzącymi w skórze ale je wspierają. Przy systematycznym stosowaniu produktów naturalnych zauważa się, że ich działanie jest trwałe i efekty pozostają na długi czas. Niestety, nie da się tego powiedzieć o działaniu kosmetyków chemicznych.




Podstawowym założeniem w kosmetyce naturalnej jest zakaz używania substancji zagrażających zdrowiu oraz testowania produktów na zwierzętach. Pojęcie kosmetyków naturalnych odnosi się do produktów kosmetycznych produkowanych z substancji pochodzących wyłącznie z natury. Nie każdy jednak kosmetyk naturalny możemy uznać za kosmetyk ekologiczny. Najważniejsze cechy kosmetyków ekologicznych to:

- surowce roślinne pochodzą tylko z kontrolowanych - biologicznych upraw,

- użycie surowców pochodzenia zwierzęcego jest dozwolone tylko wówczas, jeśli są pozyskane od zwierząt żyjących, najlepiej z ekologicznych hodowli,

- brak syntetycznych barwników, syntetycznych substancji zapachowych, silikonu, parafiny i produktów pochodzących z ropy naftowej, dzięki czemu nie wywołują alergii skórnych,

- składniki do produkcji kosmetyków uzyskiwane są metodami fizycznymi (np. tłoczenie, ekstrakcja, filtracja, destylacja, suszenie itp.), mikrobiologicznymi lub enzymatycznymi,

- mikrobiologiczną czystość produktów zapewniają przede wszystkim naturalne substancje konserwujące np. witamina E,

- wszystkie składniki ulegają biodegradacji, co ma pozytywny wpływ na ochronę środowiska,

- kosmetyki ekologiczne muszą posiadać certyfikat jednostki certyfikującej np. ECOCERT czy BDIH,

- wszystkie rodzaje kosmetyków ekologicznych (kremy, balsamy, szampony itp.) muszą być wytwarzane w oparciu o te same zasady,


- producenci kosmetyków ekologicznych często przystępują do międzynarodowego ruchu Fair Trade, mającego na celu wspieranie rozwoju drobnych producentów i rzemieślników z krajów Trzeciego Świata.


Dodatki chemiczne są dziś obecne niemal na każdym kroku. W powietrzu, które wdychamy, w wodzie, w glebie, w produktach. które zjadamy i w większości kosmetyków, które codziennie aplikujemy naszej skórze - a biorąc pod uwagę, że kosmetyków używamy przez całe życie - są to ogromne ilości chemii. Dlatego warto ograniczyć te ilości i, mając na uwadze własne zdrowie, zrezygnować z drogeryjnych, pełnych chemii preparatów na rzecz produktów naturalnych. Zyska na tym nasze zdrowie, a także wygląd skóry, włosów czy paznokci. Naprawdę warto to przemyśleć.




Źródło: Internet.




niedziela, 30 października 2011

ALEPIA Olej ze Słodkich Migdałów BIO.




   Oleje to moje wielkie odkrycie kosmetyczne. Jeszcze całkiem niedawno nie miałam zielonego pojęcia o ich kosmetycznych walorach.

Zaczęło się około roku temu kiedy to zauważyłam, że moje włosy. które nigdy nie odznaczały się nadzwyczajną gęstością ani grubością, przerzedzają się. Wiadomo, że z wiekiem włosy, u większości ludzi, przerzedzają się i z pewnością w moim przypadku upływ lat też zrobił swoje. Myślę jednak, że równie ważnym "winowajcą" jest długie, bo prawie 20-letnie farbowanie włosów farbami chemicznymi. Postanowiłam z tym skończyć i ratować swoje włosy.
Przeszukałam internet i wybór padł na indyjskie olejki do włosów. I tak zaczęła się moja przygoda z olejami, która będzie trwała już zawsze. Z czasem przyszła kolej na oleje do pielęgnacji ciała i twarzy.

Obecnie w mojej łazience znaleźć można kilka różnych olejów. Są tam olejki indyjskie do włosów (Amla i Bhringraj), olej kokosowy używany w charakterze balsamu do ciała, oleje arganowy i nigella do pielęgnacji twarzy, rąk, a czasem i całego ciała. No i najnowszy nabytek: olej ze słodkich migdałów Alepii. 




Ten olej jest fantastyczny. Używam go głównie do pielęgnacji twarzy na noc, na przemian z innymi olejami i kremem na noc. 

Ponieważ mam bardzo suchą skórę na ciele, więc czasem używam go jako balsamu na całe ciało lub na części ciała z bardziej wysuszoną skórą np. nogi, ręce.
Migdały są to pestki z owoców migdałowca (Prunus dulcis). Migdałowiec jest to drzewo mogące dochodzić nawet do 7m wysokości. Jest to drzewo o pięknych kwiatach w kolorze białym lub różowym. Drzewo migdałowe pochodzi z okolic Morza Śródziemnego, zwłaszcza z okolic Jordanu, Iranu i Środkowego Wschodu. Obecnie uprawiane jest we wszystkich krajach graniczących z Morzem Śródziemnym, szczególnie w Hiszpanii i we Włoszech, a także w Kaliforni.

Olej migdałowy należy do najstarszych i najlepszych olejów kosmetycznych. Tłoczy się go na zimno ze słodkich migdałów zawierających od 30 do 50% tłuszczu.

Jest to środek wyjątkowo delikatny i praktycznie bez zapachu i dlatego nadaje się do pielęgnacji wrażliwej i delikatnej skóry noworodków i niemowląt. Jeśli idzie o dorosłych szczególnie polecany jest do skóry suchej i starzejącej się. Jest neutralny więc nie powoduje alergii.
Olej ten znakomicie nadaje się do masażu. Dobrze przenika przez skórę i ma właściwości zmiękczające. Jest bardzo dobrym emolientem tzn. wygładza skórę. Ma bardzo wysokie zdolności nawilżania skóry, zwłaszcza jeśli jest stosowany systematycznie.
Olej migdałowy stosowany jest w leczeniu egzemy, łuszczycy, oraz do skóry suchej, swędzącej i podrażnionej.
Idealnie zmiękcza i odżywia skórę. Jest idealny dla każdego rodzaju skóry ze szczególnym uwzględnieniem skóry suchej, mało elastycznej, ze skłonnością do zmarszczek. Polecany jest też kobietom w ciąży. Stosowany na brzuch i uda pomaga uniknąć rozstępów. Ten kosmetyk naprawdę warto mieć w swojej łazience. 

Olej ze słodkich migdałów Alepii jest w 100% czysty i organiczny, z pierwszego tłoczenia na zimno i bez obróbki chemicznej. Posiada jakość kosmetyczną i spożywczą. O jego jakości świadczą certyfikaty ECOCERT i COSMEBIO. Nie jest testowany na zwierzętach.



 Chętnych do zakupienia tego oleju zapraszam do Biolandera. Warto skorzystać z kodu rabatowego ad-2032 zapewniającego 5% zniżki na zakupione kosmetyki.
                                                          

sobota, 29 października 2011

ALEPIA Glinka Beloun wzmocnienie włosów.

Dłuższy czas zastanawiałam się czy kupić tę glinkę. Z jednej strony słyszałam i czytałam o niej same pozytywne opinie. Podobno jest bardzo dobrą odżywką do włosów. Ale z drugiej strony...glina do włosów? Jakieś takie dziwne mi się to wydawało. W końcu ciekawość zwyciężyła i glinkę kupiłam.

Przygotowując glinkę po raz pierwszy zastosowałam się do zaleceń na stronie sklepu Biolander tzn. rozmieszałam glinkę (ilość glinki trudno określić, gdyż to zależy od gęstości, grubości i długości włosów) z niewielką ilością wody, do uzyskania konsystencji pasty. Glinka Beloun Alepii jest zmielona i to bardzo drobno, dosłownie na puder. Biolander zaleca dodanie do pasty szamponu, najlepiej, żeby to był któryś z szamponów Alepii. Niestety, nie dysponuję aktualnie żadnym szamponem  Alepii, więc dałam taki, jaki miałam czyli C`BIO Szampon do częstego mycia.

Tak przygotowaną pastę nałożyłam na włosy. Pomasowałam delikatnie skórę głowy, aby ułatwić wnikanie w skórę odżywczych składników glinki i pozostawiłam. Zabieg ten najlepiej przeprowadzać podczas kąpieli. 


Po umyciu całego ciała zwilżyłam włosy wodą i jeszcze trochę ją pomasowałam, po czym dokładnie spłukałam wodą. Mokre włosy były w dotyku jakieś dziwne, inne niż po umyciu samym szamponem, takie jakby sztywne. Przestraszyłam się, że włosy po wyschnięciu będą brzydkie, obciążone i będą wyglądały jak strąki. Na wszelki wypadek umyłam je jeszcze raz niewielką ilością szamponu. Włosy były już trochę mniej sztywne. Wytarłam je, rozczesałam i z niecierpliwością czekałam aż wyschną. 

Efekt bardzo miło mnie zaskoczył. Włosy po wyschnięciu były błyszczące, sprężyste i jakby grubsze. Sprawiały też wrażenie, że zwiększyły swoją objętość. Czegóż chcieć więcej!

Doszłam do wniosku, że nie ma potrzeby ponownego mycia włosów szamponem po spłukaniu pasty glinkowo - szamponowej. Teraz poprzestaję na spłukaniu mieszaniny i efekt jest tak samo dobry.


Pastę z glinki beloun można przygotowywać też nieco inaczej. Zamiast wodą można rozmieszać ją z dowolnym, odpowiednim do naszej skóry i włosów, hydrolatem. Można do tego celu użyć naparu ziołowego np. z pokrzywy, czy z zielonej herbaty. Można dodać trochę oleju arganowego. Zależy to tylko od naszej inwencji i od potrzeb naszych włosów.


Glinka beloun to tradycyjny, arabski, naturalny kosmetyk do pielęgnacji włosów. Można go też używać w charakterze maski do twarzy lub do ciała. Jest to glinka syryjska, wydobywana w okolicach miasta Aleppo.


Glinka beloun jest bogata w sole mineralne i mikroelementy. Zawiera: krzem, żelazo, mangan, potas, magnez, wapń, tytan i inne.
Odżywka z glinki zastosowana na włosy pomaga zwalczyć łupież i wzmacnia cebulki włosowe. Przeciwdziała też wypadaniu włosów, podrażnieniom skóry i swędzeniom. Eliminuje nadmiar sebum. Nadaje włosom połysk, przywraca witalność i łatwość układania.




Glinka beloun zalecana jest przede wszystkim do pielęgnacji włosów przetłuszczających się i normalnych.

Glinka Alepii jest produktem całkowicie naturalnym. Alepia w roku 2009 została laureatem nagrody "Palmares 2009 Cosmetiques" Najlepsze produkty do pielęgnacji, które można kupować ze 100% zaufaniem".

Glinkę Beloun Alepii, podobnie jak inne kosmetyki tej firmy kupić można w Biolanderze.
 Warto pamiętać o kodzie rabatowym ad-2032 i uzyskać 5% zniżki na zakupione kosmetyki.

środa, 26 października 2011

AFRICAN EARTH Krem Nawilżający na Dzień.

Ten krem jest moim pierwszym kosmetykiem  z linii Kigelia marki African Earth.
Jest to bardzo aktywny krem na dzień przeznaczony do wszystkich rodzajów cery. Na stronie Biolandera przeczytałam, że krem przeznaczony jest do skór młodych ze skłonnością do trądzika. Mojej cery do młodych już nie można zaliczyć, skłonności do trądzika też nie mam i nigdy nie miałam, a krem spisuje się znakomicie!
Jest lekki, szybko i dobrze się wchłania, a więc świetnie nadaje się pod makijaż. Ma piękny, delikatny zapach. Nie zapycha porów, rozświetla cerę, łagodzi podrażnienia. Jest bardzo wydajny.
Krem ma eleganckie opakowanie w postaci buteleczki z czarnego szkła ze złotymi elementami. Buteleczka zaopatrzona jest w pompkę, a więc można dozować go w sposób zarazem higieniczny i ekonomiczny.


Krem ma bardzo ciekawy skład. Zawiera wartościowe dla skóry substancje pozyskiwane z egzotycznych dla nas afrykańskich roślin.


Jednym z tych składników jest ekstrakt z kigelii. Kigelia jest to drzewo rosnące w Afryce. Wydaje duże, podobne do kiełbas owoce i dlatego drzewo to nazywane jest też drzewem kiełbasianym. Ekstrakt z tych owoców ma działanie polepszające sprężystość i elastyczność skóry i dlatego ma zastosowanie w preparatach kosmetycznych.






                                     
Innym egzotycznym składnikiem tego kremu jest olej z nasion baobabu. Olej z baobabu głęboko penetruje skórę, mocno ją nawilża i wygładza. Bardzo łatwo się wchłania i zwiększa elastyczność skóry. Ułatwia regenerację naskórka przez co wspomaga leczenie egzemy łuszczycy i oparzeń.




Następny składnik kremu to olej marula. Jest on wydobywany z pestek owoców drzewa maruli. Olej marula jest substancją całkowicie naturalną, gdyż drzewa marula nie są uprawiane. Owoce zbiera się z dziko rosnących drzew. Liście i owoce tego drzewa są przysmakiem słoni i wielu innych zwierząt afrykańskich.
Olej marula bogaty jest w witaminę E, antyoksydanty, kwas oleinowy. Bardzo szybko wchłania się w skórę, ma właściwości rewitalizujące i nawilżające. Redukuje zmarszczki i zapobiega ich powstawaniu. Łagodzi podrażnienia i rozjaśnia cerę, pomaga w zwalczaniu cellulitu.


Olej mafura - jest to olej z nasion drzewa Trichilia. W temperaturze pokojowej olej ma postać stałą i jest nazywany masłem mafura. Topi się w temperaturze 30st.C.
Jest bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Ma działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i antyoksydacyjne. Odżywia i rewitalizuje skórę, sprawdza się też w pielęgnacji włosów.


I jeszcze jeden egzotyczny składnik: olej mongongo zwany też olejem manketti. Bogactwo witaminy E i kwasu linolowego czyni ten olej bardzo przydatnym w ochronie i pielęgnacji skóry. Jest skuteczny zarówno w nawilżaniu skóry jaki i w restrukturyzacji i regeneracji naskórka.


Krem nawilżający African Earth zawiera jeszcze wiele innych cennych składników np. miód, wosk pszczeli, oleje z marchwi, słonecznikowy i sojowy oraz olejki eteryczne. Te wszystkie substancje sprawiają, że ten krem jest wartościowym preparatem do pielęgnacji cery i warto się na niego skusić. Mnie skusił zawartością tak wielu egzotycznych, afrykańskich składników i nie zawiodłam się.





Ten wspaniały kosmetyk można nabyć tutaj. Kod rabatowy ad-2032 obniży nam cenę o 5%.










p 

wtorek, 25 października 2011

GAIIA Mydło Szlachetne Kurkuma - Paczula - Wetiwer.

Jest to już drugie mydło Gaiia jakie zakupiłam. Byłam taka ciekawa tego nakrapianego mydełka, że nie bacząc na to, że poprzednie jeszcze się nie skończyło, tego samego dnia, w którym je otrzymałam, musiałam się nim umyć.

To mydło, podobnie jak poprzednie z tej serii, bardzo dobrze się pieni. Piana jest delikatna, w trakcie mycia przypomina emulsję. Mydełko wyraźnie pachnie. Jest to zapach ziołowy przypominający zapach eukaliptusa. Można nim myć całe ciało, twarz, a także używać do higieny intymnej.

Swój zapach mydło zawdzięcza ziołom. Jednym z nich jest kurkuma, a właściwie olejek eteryczny z kurkumy.
Kurkuma, właściwa nazwa: ostryż (Curcuma  Aeruginosa)  jest rośliną o pięknych kwiatach, rosnącą w Azji. Znana jest głównie jako przyprawa w postaci żółtego proszku. Proszek ten uzyskuje się z kłączy rośliny. Kłącza są gotowane przez kilka godzin, a następnie suszone w specjalnym piecu i mielone. Kurkuma jest również nazywana szafranem indyjskim, gdyż ze względu na swój żółty kolor jest alternatywą dla dużo droższego szafranu.
Kurkuma jest od wieków znana ze swoich właściwości leczniczych. Ma działanie przeciwzapalne, pomaga w leczeniu chorób układu pokarmowego, a stosunkowo niedawno odkryto jej właściwości przeciwnowotworowe.

Kobiety indyjskie od wieków używają kurkumy również w celach kosmetycznych. Współczesny przemysł kosmetyczny też wykorzystuje kurkumę  w swoich produktach, głównie jako składnik przeciwzapalny i antyoksydacyjny.
Drugim olejkiem eterycznym wchodzącym w skład tego mydła jest olejek z paczuli.  
               
         Paczula, czyli Paczulka Wonna (Pogostemon Cablin) to niepozorna roślina pochodząca z tropikalnego obszaru Azji. Olejek otrzymuje się z liści rośliny metodą destylacji parowej. Jest jednym z najbardziej aktywnych olejków eterycznych przeciw łupieżowi i infekcjom grzybiczym skóry. Olejek z paczuli jest też wspaniałym komórkowym regeneratorem, doskonałym przeciwko starzeniu się skóry. Jego ściągające działanie zmniejsza zwiotczenie skóry i powstawanie nieestetycznych zmarszczek.

Wetiwer czyli pachnąca trawa (Vetiveria Zizanioides) rosnąca w Indonezji, Chinach, na Haiti, w Brazylii. Olejek otrzymuje się metodą ekstrakcji z korzeni tej trawy. Wetiweria znalazła wiele zastosowań w tradycyjnej medycynie hinduskiej. Jest też powszechnie wykorzystywana przez współczesny przemysł kosmetyczny, a zwłaszcza perfumeryjny.
Jego zapach określa się jako mocny o wyraźnej ciepłej, drzewnej i korzennej nucie z ziemistym tłem w rodzaju mchu. Jego niezwykły aromat ma działanie uspokajające i kojące.
Olejek z wetiweru ma jeszcze inne właściwości, a mianowicie doskonale pielęgnuje skórę, zwłaszcza dojrzałą, źle ukrwioną, suchą i ze stanami zapalnymi np. z trądzikiem. Działa przeciwzmarszczkowo i łagodzi podrażnienia.

Na zdjęciu mydełka widać, że jest ono nakrapiane. Te ciemne  punkciki to sproszkowane kłącze tataraku (Acorus Calamus). Kłącze tataraku posiada właściwości lecznicze. Pomaga w schorzeniach przewodu pokarmowego z chorobą wrzodową włącznie. Przynosi ulgę w bólach gośćcowych, nerwobólach i rwie kulszowej. Tatarak wykorzystuje się też do celów kosmetycznych. Działa przeciwzapalnie, dezynfekująco i ujędrniająco na skórę. Stosowany jest również do pielęgnacji włosów np. szamponów, płukanek, odżywek. Nadaje włosom połysk i puszystość. Przeciwdziała łupieżowi i wypadaniu włosów.

Mydełko wzbogacone jest też olejem z jojoby i masłem z damarzyka mocnego. Jest też całkowicie naturalne. Producent gwarantuje składniki pochodzące z kontrolowanych upraw. Nie zawiera syntetycznych perfum i barwników, ani parabenów, silikonów i produktów petrochemicznych. Nie zawiera tłuszczów zwierzęcych i nie jest testowane na zwierzętach.


Po zakup tego mydełka i innych mydeł GAIIA zapraszam do sklepu Biolander, a z kodem rabatowym ad-2032 można uzyskać 5% zniżki. Zapraszam na zakupy.






  
                            



SAVONNERIE Savon Noir Hammam o Zapachu Eukaliptusa.

    W każdym tygodniu, podczas weekendu (najczęściej w sobotni wieczór) urządzam sobie domowe SPA. Zawsze "gwoździem programu" jest peeling ciała w wykonaniu duetu Savon Noir - Kessa. Do tego obowiązkowo maseczka na twarz, najczęściej z glinki rhassoul.
Jednak w ostatni weekend SPA nie było. Zrobiłam je dopiero dzisiaj, czyli w poniedziałek. Dlaczego? Z prostej przyczyny. W ostanim zamówieniu, jakie złożyłam w Biolanderze jedną z pozycji było SAVONNERIE Savon Noir Hammam o Zapachu Eukaliptusa. Przewidywałam, że przesyłka przyjdzie właśnie dzisiaj i tak się stało. Mam jeszcze Savon Noir Alepii, ale ciekawość zwyciężyła. Chciałam wypróbować nowość i dlatego czekałam do dzisiaj. To jest to mydło:


  Mydło ma intensywny zapach eukaliptusa. Wygląda jak żel kolorem przypominający miód.



  Gdy trochę tego żelu połączymy z wodą powstaje kremowa emulsja, którą rozprowadzamy po rozgrzanym ciepłym prysznicem ciele. Po 3-4 minutach oczekiwania, aby skóra mogła wchłonąć dobroczynne składniki, emulsję spłukujemy i przystępujemy do peelingu kessą. Potem pozostaje tylko umyć ciało naturalnym mydłem (najlepiej Alep tradycyjnym lub Premium). Po wytarciu ciała pora na wmasowanie w skórę oleju np. arganowego. Może być inny np. migdałowy czy jaśminowy, może też być dobrej jakości balsam. Ponieważ skóra jest doskonale oczyszczona, więc olej lub balsam wchłonie niczym gąbka.


Teraz możemy cieszyć się wyjątkowo gładką skórą. Savon noir w połączeniu z peelingiem kessą oczyszcza skórę z martwych komórek i toksyn mimo, iż nie zawiera żadnych drobinek. Tak wspaniałego efektu nie uzyskamy stosując peelingi drogeryjne. Duet Savon Noir i kessa jest niezastąpiony.


SAVONNERIE Savon Noir Hammam zawiera, oprócz oliwy z oliwek, olej arganowy działający na skórę odżywczo i odmładzająco.
Zawiera też olejek eukaliptusowy, stąd zapach eukaliptusa.


Jest wiele odmian drzew eukaliptusowych, ale olejek eteryczny otrzymywany jest z odmiany Eucalyptus Globulus, drzewa rosnącego w Australii, Tasmanii, Nowej Zelandii.
Pozyskuje się go z liści, w procesie destylacji z parą wodną.
Olejek eukaliptusowy ma też właściwości lecznicze. Działa silnie odkażająco. Niszczy wirusy, grzyby, bakterie, pierwotniaki i roztocza. Jest często używany w zabiegach inhalacyjnych w leczeniu przeziębienia. Skutecznie przeczyszcza kanały nosowe przy katarze.
W kąpieli działa pobudzająco i oczyszczająco, wywołuje zaczerwienienie skóry i uczucie rozgrzania. Następuje pobudzenie krążenia krwi w mięśniach i skórze, przez co poprawia się dotlenienie i odżywienie tkanek. Zmniejszają się obrzęki i szybciej eliminowane są toksyny z komórek.


Polecam wszystkim to mydło. Rezultatem jego stosowania jest oszałamiająco gładka skóra, wolna od toksyn, zanieczyszczeń i martwych komórek.


Kupić je można w Biolanderze, a 5% zniżki uzyska się korzystając z kodu rabatowego ad-2032.
                 

poniedziałek, 24 października 2011

ARGILE PROVENCE Mascara do Rzęs BIO

Mój kolejny naturalny kosmetyk do makijażu to Argile Provence Mascara do Rzęs Bio.
Ten tusz bardzo miło mnie zaskoczył. Bardzo ładnie podkreśla oczy, nie kruszy się krótko po nałożeniu, tusz z górnych rzęs nie brudzi dolnych powiek podczas mrugania.
Gdy stosowałam tusze drogeryjne, zaraz po powrocie z pracy musiałam zmywać makijaż, gdyż tusz sprawiał, że piekły mnie oczy. Teraz, gdy używam tuszu Argile Provence, tego zjawiska nie ma, co jest dla mnie bardzo miłą niespodzianką.

Mascara Argile Provence ma bardzo dobrą, wygiętą szczoteczkę, która jest bardzo wygodna ponieważ jej kształt jest dostosowany do kształtu oka. 

 Rzęsy wyglądają naturalnie i jednocześnie są pogrubione i wydłużone. W celu mocniejszego podkreślenia oczu można nałożyć na rzęsy dwie warstwy tuszu. Tusz nie skleja rzęs i nie tworzy na nich nieestetycznych grudek.

Kolejną zaletą tej mascary jest łatwość zmywania. 

Tusz w swoim składzie zawiera między innymi olej z nasion malin i rycynę. Składniki te odżywiają rzęsy i stymulują ich odrost. Zjawisko wypadania rzęs prawie nie występuje.


Produkt ten posiada certyfikaty  ECOCERT, COSMEBIO Logo Zielone i nie jest testowany na zwierzętach.



Mascarę do rzęs BIO Argile Provence znaleźć możemy w ofercie Biolandera, a kod rabatowy ad-2032 obniży cenę o 5%.p://www.biolander.com/produkty/kategoria/produkt/tusz-do-rzes/naturado-czarna-mascara-do-rzes-bio/://www.biolander.com/produkty/kategoria/produkt/tusz-do-rzes/naturado-czarna-mascara-do-rzes-bio/b

niedziela, 23 października 2011

ARGILE PROVENCE Podkład w Kremie SABLE

Od dłuższego już czasu używam kosmetyków naturalnych do mycia i pielęgnacji twarzy, ciała i włosów. Teraz przyszedł  czas na naturalne kosmetyki do makijażu. Dokonałam więc stosownych zakupów w Biolanderze. Jednym z pierwszych nabytków jest podkład. Oto on:


 Jest to podkład w kremie marki Argile Provence o kolorze Sable. 

Jeszcze nigdy nie miałam takiego podkładu jak ten. Idealnie się wchłania, po prostu wtapia się w skórę co sprawia, że nie ma efektu maski. Nie widać go i jednocześnie widać.  Widoczny jest ładniejszy koloryt cery ale nie widać samego podkładu. W efekcie skóra wygląda bardzo naturalnie. Ten podkład ma jeszcze jedną ważną zaletę, a mianowicie dobrze nawilża skórę.
Kryje średnio ale jest to cecha wszystkich podkładów naturalnych. Makijaż trzyma się bardzo dobrze, nie ma potrzeby dokonywania poprawek w ciągu dnia.

Argile Provence produkuje podkłady w trzech kolorach. Oprócz najjaśniejszego Sable są jeszcze dwa ciemniejsze kolory: Rose i Bronze.

W podkładach Argile Provence znajdują się składniki odżywcze dla skóry jak: olej z zielonej herbaty, olej z marakui, masło shea, woda kwiatowa z czarnej porzeczki.
Jednym z najważniejszych składników tych podkładów jest kwas hialuronowy. Jest to substancja która wiąże wodę w naskórku. Kwas hialuronowy znajduje się w każdym żywym organizmie (w ludzkim też), jednak z wiekiem ilość tego kwasu się zmniejsza i dlatego skóra wchłania mniej wody, wiotczeje i powstają zmarszczki.

Podkłady Argile Provence posiadają certyfikaty:


ECOCERT




COSMEBIO  Logo  Zielone


Nie testowane na zwierzętach.                                                        




Podkłady naturalne Argile Provence we wszystkich trzech kolorach są do nabycia w Biolanderze, a z kodem rabatowym ad-2032 zapłacimy o 5% mniej.

sobota, 22 października 2011

GAIIA Mydło Szlachetne Drzewo Różane - Kardamon - Imbir.

To mydełko jako pierwsze spośród licznych mydeł GAIIA trafiło do mnie. Mydełko bardzo dobrze się pieni i nie wysusza skóry. Można nim myć twarz i całe ciało. Sprawdza się też w higienie intymnej.


Ma bardzo delikatny zapach. Jest to lekki zapach mydła złamany wonią olejków eterycznych z drzewa różanego, kardamonu i imbiru.




Olejek z drzewa różanego pochodzi Brazylii. Posiada przyjemny korzenno - kwiatowy zapach. Ma działanie relaksujące i poprawiające nastrój. Polecany w stanach wyczerpania fizycznego i apatii.



                                                   
   Kardamon jest jedną z najstarszych i najdroższych przypraw na świecie. Ma intensywny, korzenny smak. Poprawia smak potraw słodkich i pikantnych. Olejek eteryczny z kardamonu ma piękny, trudny do opisania słowami zapach. Od czasów starożytnych używany jest przy produkcji perfum. Jest bardzo dobrym antyoksydantem, wzmacnia efekty regeneracji skóry.


 
        Imbir w tropikalnych regionach Azji uprawiany był już ponad 3000 lat temu. Jest używany (kłącze) głównie jako przyprawa do potraw słodkich i pikantnych. 
Olejek eteryczny z imbiru ma ostry, korzenny zapach. Działa silnie bakteriobójczo, antyseptyczne, rozluźnia napięcie mięśni. Działa korzystnie na matową, bladą, źle ukrwioną skórę.      

Mydełko, o którym mówimy, wzbogacone jest olejami roślinnymi z jojoby i pestek moreli. Zawiera też glicerynę roślinną i być może to sprawia, że piana tego mydełka przypomina delikatną emulsję.

GAIIA gwarantuje składniki naturalne pochodzące z kontrolowanych upraw, naturalne olejki eteryczne (bez syntetycznych perfum i barwników). Nie zawierają parabenów, silikonu, parafiny ani innych produktów petrochemicznych. Nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego i nie są testowane na zwierzętach.

Posiadają certyfikaty:

                 Logo "Bio Logics" jest wykreowane przez markę Gaiia.
Jego celem jest, aby "organiczne - bio" określało naszą wrażliwość na produkty czyste, bez chemii, jakimi są mydła Gaiia.
Logo "Bio Logics" podkreśla wartość produktu skierowanego do człowieka. Etykieta "Bio Logics" jest poszanowaniem dla wszystkich zainteresowanych stron. Jest odzwierciedleniem szlachetnych cech człowieka dla zapewnienia jego jakości życia.


   
       Logo "Zmydlane na zimno".
Wszystkie mydła Gaiia wykonane są metodą "zmydlania na zimno", o czym świadczy to logo.
Mydła Gaiia są miękkie, ultra - nawilżające, bogate w naturalne gliceryny.
Są szacunkiem dla skóry i natury. Są najlepszym sojusznikiem naszego zdrowia, piękna i przyjemności.  



Po Mydło Szlachetne Drzewo Różane - Kardamon - Imbir oraz wszystkie pozostałe mydła GAIIA zapraszam do sklepu Biolander, a z kodem rabatowym ad-2032 można je kupić 0 5% taniej. Zapraszam!

ARGILE PROVENCE Woda Różana BIO




Zachęcona pozytywnymi opiniami klientek na stronie  sklepu zdecydowałam się na zakup Wody Różanej ARGILE PROVENCE.
Byłam bardzo ciekawa tego produktu, gdyż nigdy dotąd go nie używałam. Ani tego, ani żadnego innego hydrolatu.




Okazało się, że pozytywne, wręcz entuzjastyczne, opinie klientek Biolandera wcale nie są przesadzone. Pierwsze, co uderza w oczy, a właściwie w nos, to zapach. Wspaniały, przepiękny różany zapach!
Prosta, granatowa butelka ze szkła zawiera 200ml wody. Ta butelka, przez swą prostotę i kolor jest ozdobą łazienki. Wracajmy jednak do wody.
Używam jej przede wszystkim jako toniku do twarzy. Wspaniale spisuje się w tej roli! Nawilża cerę i nie podrażnia jej. Jest bardzo delikatna, po jej użyciu nie ma wrażenia ściągnięcia czy wysuszenia twarzy.
Przygotowując maseczkę do twarzy z glinki marokańskiej Rhassoul używam wody różanej do zwilżenia tej glinki. Dzięki temu mogę przez cały czas "przebywania" maseczki na twarzy rozkoszować się tym wspaniałym zapachem. Woda różana nadaje się również do demakijażu twarzy i oczu.


Wodę różaną uzyskuje się z Róży Stulistnej (Rosa Centifolia). Jest ona naturalnym produktem otrzymywanym w procesie destylacji 
olejku różanego uzyskiwanego z płatków róży. Różą Stulistna - to krzew z rodziny różowatych, o pachnących różowych lub purpurowych kwiatach. Uprawiany jest głównie w Maroko i we Francji. Kwiaty róży zbiera się ręcznie przed pełnym otwarciem i rozkwitem, zawsze o świcie, wtedy bowiem płatki są najbardziej bogate w aromatyczne związki lotne. Destylację przeprowadza się w tym samym dniu.

Ze względu na piękny zapach marokańskiej róży stulistnej, który działa na organizm relaksacyjnie, jest to najbardziej znany i popularny hydrolat polecany do każdego typu cery.


Działanie hydrolatu różanego (wody różanej):

- działa odświeżająco i aromatycznie,
- delikatnie nawilża,
- działa gojąco, antybakteryjnie i antyseptycznie,
- wykazuje działanie wzmacniające naczynka krwionośne,
- działa regenerująco i łagodząco, poprawia elastyczność i gładkość
   skóry.

Hydrolat z róży stulistnej polecany jest do każdego typu cery, głównie tłustej, mieszanej i dojrzałej, a także do skóry suchej, wrażliwej, naczynkowej i trądzikowej, również z trądzikiem różowatym.
Zapach róży wpływa relaksacyjnie i rewitalizująco na cały organizm oraz poprawia samopoczucie. Naprawdę warto kupić Wodę Różaną. Polecam!



 Ten wspaniały kosmetyk można kupić  w Biolanderze, a kod ad-2032 obniży cenę o 5%. Zapraszam!

 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...