poniedziałek, 1 września 2014

Projekt DENKO - lipiec i sierpień 2014



       Sierpień dobiegł końca i pora pokazać kolejne denko. Tym razem jest to denko dwumiesięczne, za lipiec i sierpień. Gdy skończył się lipiec miałam tylko dwa puste opakowania więc nie było sensu pisać. Teraz, po dwóch miesiącach, też nie ma ich zbyt dużo, bo tylko siedem plus kilka próbek i miniaturek. Oto one:



1. FENIQIA Mydło Vertus 7 Olei - o tym mydle pisałam tutaj. Dawno, prawda? Leżała sobie resztka tego mydła więc postanowiłam wreszcie ją wykończyć. Bardzo dobre naturalne mydełko i chętnie bym kupiła je ponownie ale to się nie uda gdyż jest ono już nieosiągalne.

2. LA SAPONARIA Bio Szampon do włosów Szałwia i Cytryna - jeden z lepszych szamponów jakie miałam. Bardzo delikatny, a jednocześnie skuteczny. Radził sobie nawet ze zmywaniem oleju z włosów. Recenzję znajdziecie tutaj. Jak najbardziej zasługuje na ponowny zakup.

3. LA SAPONARIA Bio Balsam do włosów Moringa i Masło Karite - byłam bardzo zadowolona z tego balsamu. Pisałam o nim tu. Podobnie jak szampon, balsam warto kupić ponownie. Obecnie balsam ten ma trochę zmieniony skład i podobno jest jeszcze lepszy od pierwowzoru. Prawdopodobnie kiedyś go kupię i wówczas przekonam się czy rzeczywiście jest lepszy.

4. ZECHSAL Balsam magnezowy na bazie masła karite - moim zdaniem jest to kosmetyk rewelacyjny. Więcej o nim przeczytacie tutaj. Balsam z pewnością zasługuje na ponowny zakup. Przeszkodą jednak jest jego wysoka cena i dlatego ukręciłam sobie własny krem magnezowy. Przeczytać o nim możecie tu.

5. SANTAVERDE  Aloe Vera Krem Medium - świetny krem. Półtłusty, a jednak lekki, i dobrze się wchłaniający. Tutaj znajdziecie recenzję. Warto kupić ponownie przy czym kosmetyki tej marki do tanich, niestety, nie należą. No cóż, wysoka jakość kosztuje.

6. NATURAL NOBLE SOAP Mydło Aleppo 16% - klasyczne mydło alep. Bardzo dobre naturalne mydło, które docenią wszyscy zwolennicy tego rodzaju mydeł. Pisałam o nim tutaj. Czy kupię ponownie? Obowiązkowo.

7. NAJEL Mydło Aleppo z różą damasceńską - kolejne alepowe mydło. Równie dobre jak klasyczne ale o zapachu złagodzonym aromatem różanym. Pisałam o nim w poprzednim poście czyli tu. Czy kupię ponownie? Jasne że tak. Bardzo lubię mydła aleppo, a więc i temu raczej nie odpuszczę.

I to już wszystkie pełnowymiarowe kosmetyki jakie udało mi się wykończyć w lipcu i sierpniu. Zużyłam też kilka próbek i miniaturek. Próbek ci u mnie dostatek więc też postanowiłam w końcu je zużywać. Zobaczymy, jak będzie za miesiąc. Muszę przyznać, że dzięki projektowi denko moje zasoby kosmetyczne wydatnie się zmniejszyły. Z jednej strony się cieszę, a z drugiej... tak jakoś dziwnie pusto w łazienkowej szafce. Aż się prosi żeby ją czymś zapełnić :) No dobrze, żartowałam. Trzeba jednak kierować się zdrowym rozsądkiem i nie szaleć przesadnie z kosmetycznymi zakupami chociaż, muszę się przyznać, że pewne nowości już mam na oku :)


20 komentarzy:

  1. znam jedynie aleppo, tą podstawową wersję, męczę go już prawie rok, niesamowicie wydajne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro aleppo starcza Ci na tak długo, to pewnie używasz go tylko do mycia twarzy. Ja swoim myłam twarz i całe ciało i dlatego zużyłam je znacznie szybciej :)

      Usuń
  2. ciekawa notka

    zapraszam http://iamemilia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)

      Na pewno do Ciebie zajrzę :)

      Usuń
  3. żadnego z tych produktów nie znam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dziwnego, że nie znasz. Większość z nich jest mało popularna w Polsce :)

      Usuń
  4. Parę recenzji przegapiłam więc lecę czytać ! :)
    Gratuluję zużyć ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków, ale nad mydłem Aleppo już od dawna myślę, lecę czytać recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleppo warto wypróbować. Nie wszystkim ono odpowiada ale żeby się o tym przekonać trzeba wupróbować na własnej skórze. Innego sposobu nie znam :)

      Usuń
  6. Ciekawa jestem tego balsamu magnezowego i alep z różą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działaniem balsamu magnezowego jestem zachwycona. Gdyby nie był taki drogi kupowałabym go regularnie :)

      Usuń
  7. Nie szaleć - łatwo powiedzieć, gorzej dokonać :)
    Narobiłaś mi ochoty na szampon i odżywkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święta racja. Bardzo ciężko jest utrzymać kosmetyczno - zakupową dyscyplinę :)

      Usuń
  8. gratuluję denka
    uwielbiam mydła Alep, to mydło Najel z pewnością będzie moje

    OdpowiedzUsuń
  9. witam po przerwie:)
    same cudowności... muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem kremu aloesowego santaVerde (miałam medium, jeśli pamiętasz - próbkę) i na pewno się zaopatrzę w pełnowymiarowe opakowanie, tymczasem nabyłam z so bio etic krem aloesowy z równie przyjemnym składem, choć zdaje się ciut dłuższym, wkrótce przetestuję go w akcji:)

    pozdrawiam serdecznie
    :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie używałam tych produktów. Jedynie markę Santaverde znam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję denka. Ciekawe produkty wykończyłaś.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...