sobota, 20 września 2014

NIKEL Tonik z komórkami macierzystymi róży alpejskiej INTENSIVE CARE



     
         O komórkach macierzystych słyszała zapewne każda z nas, a także o tym, że są one nadzieją medycyny. Możliwe, że w przyszłości i to niezbyt odległej, za pomocą komórek macierzystych będą leczone choroby obecnie nieuleczalne. Nie będę się rozwodzić na temat tych komórek gdyż jest to temat bardzo obszerny, a nie jemu poświęcony jest ten post.Powiem tylko krótko, że komórki macierzyste są to komórki posiadające zdolność nieograniczonej liczby podziałów i różnicowania się do innych typów komórek.
 W komórki macierzyste wyposażone są organizmy ludzkie, zwierzęce, a także roślinne. I właśnie te roślinne komórki macierzyste wykorzystywane są w najnowocześniejszej kosmetyce, a na rynku możemy znaleźć coraz więcej kosmetyków z roślinnymi komórkami macierzystymi. Jednym z nich jest Tonik z komórkami macierzystymi róży alpejskiej Intensive Care, a jego producentem jest chorwacka firma NIKEL.




Różanecznik alpejski (Rhododendron Ferrugineum) zwany również Różą alpejską jest niezwykłą i długowieczną rośliną, występującą głównie w Alpach. Roślina ta wspaniale przystosowała się do życia w ekstremalnych, wysokogórskich warunkach klimatycznych i glebowych. Prawdopodobnie tym warunkom róża alpejska zawdzięcza wyjątkowo dużą zawartość substancji przeciwrodnikowych i przeciwzapalnych np. polifenoli, cennych dla kosmetyki.

 Jak komórki macierzyste działają na naszą skórę?  Przede wszystkim mają wpływ na komórki macierzyste naskórka dzięki czemu skóra lepiej się regeneruje, a co za tym idzie, wolniej się starzeje. Poza tym chronią skórę przed działaniem środowiska zewnętrznego jak niskie i wysokie temperatury, promieniowanie UV, zanieczyszczenia powietrza czy toksyny pochodzenia chemicznego.




Tonik z komórkami macierzystymi róży alpejskiej jest pierwszym kosmetykiem pochodzącym z Chorwacji jaki mam przyjemność testować. Trafił do mnie dzięki uprzejmości pani Marty reprezentującej sklep Ekodrogeria.


Producent tak pisze o toniku:
"Przed aplikacją każdego rodzaju kremu, serum czy olejku na skórę twarzy, szyi i dekoltu zastosuj tonik na bazie komórek macierzystych z roślin. Roślinne komórki macierzyste zaaplikowane codziennie rano i wieczorem zatrzymają degenerację Twoich naturalnych komórek macierzystych skóry, zregenerują epidermę i zatrzymają naturalne nawilżenie wewnętrzne organizmu. Jest to rozwiązanie dla każdego typu skóry niezależnie od jej wieku. Bardzo ważnym jest, aby tonik był używany przed nałożeniem na skórę filtrów przeciwsłonecznych." 


 125 ml toniku otrzymujemy w butelce z mlecznego, półprzezroczystego plastiku. Butelka wyposażona jest w działający bez zarzutu atomizer. Dodatkowym opakowaniem jest kartonik.


Tonik wygląda jak woda, ma ładny, wyrazisty zapach. Nie potrafię określić tego zapachu słowami ale z pewnością nie jest to klasyczny zapach róży.
Codziennie rano i wieczorem, po oczyszczeniu twarzy spryskuję ją, a także szyję i dekolt, tonikiem. Potem delikatnie wklepuję go w skórę, co nie trwa długo gdyż tonik bardzo ładnie się wchłania. Gdy skóra jest już tylko lekko wilgotna aplikuję krem na dzień lub olej na noc.
A jak reaguje na niego moja skóra? No cóż, nie jestem w stanie stwierdzić, czy tonik zregenerował epidermę i czy spowalnia proces starzenia. Czytałam, że roślinne komórki macierzyste mogą zmniejszyć drobne zmarszczki np. wokół ust czy oczu, a zwłaszcza tzw. kurze łapki. Kurzych łapek, na szczęście, nie posiadam, ale drobne zmarszczki pod oczami tak. I wiecie co? Odnoszę wrażenie, że są trochę mniejsze niż były przed stosowaniem tego toniku. Widzę też, że zmniejszyły mi się worki pod oczami. Poza tym Tonik z komórkami macierzystymi z róży alpejskiej jest świetnym nawilżaczem, nawet kremu nawilżającego aplikuję nieco mniej niż przedtem. Krótko mówiąc jest to naprawdę świetny kosmetyk. Jest on przeznaczony do wszystkich rodzajów cery ale myślę, że przede wszystkim należy go polecić osobom ze skórą suchą lub dojrzałą. 



Dodam jeszcze, że Tonik z komórkami macierzystymi róży alpejskiej zdobył prestiżową nagrodę (Złoto) na wystawie najbardziej innowacyjnych produktów kosmetycznych na świecie - USA 2012, INNOVATION.

I na koniec jeszcze skład toniku:


Tonik, a także inne kosmetyki marki NIKEL można obejrzeć i kupić w sklepie Ekodrogeria.


 

17 komentarzy:

  1. Z Chorwacji?! :-) No, no, zaczynamy ściągać kosmetyki z całego świata na te nasze blogi. :-)

    Muszę się zainteresować tematem komórek macierzystych, bo nic o nich nie wiem, a widzę, że pojawiają się w kosmetykach naturalnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że podoba mi się testowanie kosmetyków z całego świata? Jeśli idzie o kontynenty, to nie miałam jeszcze kosmetyków tylko z Ameryki Południowej i z Australii. Może to tylko kwestia czasu? :)

      Usuń
  2. Aha i mała uwaga, co do nazewnictwa: to nie jest róża alpejska, tylko różanecznik alpejski.
    Sama kiedyś omal nie popełniłam tego błędu w tłumaczeniu, pisząc o kosmetykach z tym składnikiem.
    Łatwo o błąd, bo w wielu językach to jednak "róża", ale po polsku "różanecznik".

    W Wikipedii polska strona:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3%C5%BCanecznik_alpejski
    i dla porównania - chorwacka z tą nazwą, co na opakowaniu:
    http://hr.wikipedia.org/wiki/Alpska_ru%C5%BEa

    Może w sklepie też warto to poprawić? (To uwaga dla sklepu). Różanecznik coraz częściej jest w kosmetykach, więc ktoś może szukać produktów z tym składnikiem. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o tej nazwie, napisałam przecież "Różąnecznik alpejski zwany również różą alpejską".

      Myślę, że nie ma sensu poprawiać w sklepie skoro na opakowaniu jest napis "Tonik. Alpska ruża". Sklep mógłby ewentualnie napisać o tym w opisie kosmetyku.

      Usuń
  3. Hmmm, muszę przyznać, że poczułam się skuszona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kuszą również pozostałe kosmetyki tej marki :)

      Usuń
  4. ciekawy tonik... zastanawiam się nad tymi komórkami macierzystmi, bo jak czytywałam swego czasu to był taki pic na wodę.. to było dawno...
    Możliwe, że się sporo zmieniło w temacie... :) Tak czy siak toniki, jak i hydrolaty wielbię unikam tych, co pachną różami, mimo, że jej obecność to właśnie przeznaczenie do mojej suchej i dojrzałej cery;)

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię toniki chociaż jeszcze do niedawna używałam hydrolatów lub toników własnej produkcji. Teraz mam już drugi z kolei tonik gotowy, a trzeci czeka w kolejce :)

      Usuń
  5. Fajnie wygląda słowo róża pisana przez otwarte "u" :))))
    Nie znam firmy, zaintrygowałaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się przyzwyczaiłam ale z początku co weszłam do łazienki i zobaczyłam tę różę przez "u" to pierwsza myśl była: "ale byk" :)))

      Usuń
  6. O kurcze, faktycznie i skład przyjemny i działanie ;D Chciałabym spróbować !

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawił mnie ten różany tonik. Odnosząc się do tego co pisze Una to ja jednak twierdzę, że analizując skład trzeba mieć na uwadze łacinę. Rosa Damascena - róża damasceńska. Róże damasceńskie rosną w Alpach, tak jak i w naszym kraju. A jeśłi chodzi o różanaeczniki - Rhododendron.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba cały czas zachodzi nieporozumienie z tą różą alpejską. W tekście napisałam : "Różanecznik alpejski (Rhododendron Ferrugineum) zwany też różą alpejską". Natomiast w składzie kosmetyku na drugim miejscu jest "Rosa Damascena Flower Water", a na szóstym "Rhododendron Ferrugineum Leaf Cell Culture Extract".

    Fakt, iż w toniku znajdują się komórki macierzyste z różanecznika zwanego potocznie różą alpejską nie wyklucza tego, że jest tam również hydrolat z róży damasceńskiej (Rosa Damascena Flower Water).

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje się bardzo przyjemny kosmetykiem. Fajnie by było gdyby udało mi si,ę go zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy produkt, nigdy nie słyszałam o tej firmie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...