poniedziałek, 15 stycznia 2018

MINISTERSTWO DOBREGO MYDŁA Len i konopie odżywczy mus do ciała




        Odżywczy mus do ciała Len i konopie od MINISTERSTWA DOBREGO MYDŁA kupiłam na warszawskich targach Ekocuda ale na tych, które odbyły się w kwietniu ubiegłego roku. Na listopadowe targi, niestety, nie udało mi się pojechać. Mus musiał poczekać kilka miesięcy w kolejce zanim trafił na łazienkową półkę ale w końcu doczekał się i teraz jego poziom w słoiczku jest już bliski dna.


Producent tak pisze o tym kosmetyku:
Super odżywczy, organiczny mus do ciała po brzegi wypakowany naturalnymi antyoksydantami, składnikami nawilżającymi i regenerującymi, a także zbawienną dla skóry witaminą E.
Przyjemna, piankowa konsystencja przygotowana z nierafinowanych olejów i maseł połączona ze starannie dobraną mieszanką olejków eterycznych łatwo się wchłania i głęboko regeneruje zniszczony naskórek.
Przygotowany z myślą o atopowej, suchej i szorstkiej skórze mus intensywnie nawilża, koi i przywraca barierę ochronną skóry.


Zdecydowałam się na zakup tego, a nie innego musu ze względu na zawartość w składzie oleju konopnego i lnianego. Olej konopny szybko się wchłania i nie zostawia na skórze tłustej warstwy, a więc można go stosować do ciała i do twarzy. Nadaje się do pielęgnacji każdego rodzaju cery. Do cery tłustej gdyż reguluje pracę gruczołów łojowych i wydzielanie sebum, do suchej, którą nawilża, do wrażliwej gdyż ją natłuszcza i uzupełnia brakujące lipidy i do dojrzałej gdyż zapobiega tworzeniu się zmarszczek. Olej lniany jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, które są budulcem dla wielu komórek w organizmie człowieka. Dlatego zaleca się go przy różnych chorobach skóry jak łuszczyca czy atopowe zapalenie skóry czy po prostu przy ogólnej jej suchości. Olej lniany mogą też stosować kilka razy w tygodniu osoby ze skórą przetłuszczającą się. Zawarty w tym oleju kwas alfa-linolenowy pomaga wyregulować wydzielanie sebum. Dlatego cenię te dwa oleje, a moja skóra też je polubiła.


W słoiczku z ciemnego szkła z plastikową nakrętką i minimalistyczną etykietą znajdujemy 120 ml musu. Niestety, wbrew zapewnieniom producenta, kosmetyk nie ma delikatnej, piankowej konsystencji. Jest to raczej krem i to dosyć zbity krem. Nietrudno go jednak nabrać palcami, a pod wpływem ich ciepła topi się i można łatwo rozprowadzać go po skórze. Nie jest to więc poważny problem. Mus łatwo wmasowuje się w skórę i dobrze się wchłania. Czy pozostawia tłustą warstwę? I tak i nie. Powiem tak: pozostawia warstewkę ale nie jest to typowy, tłusty film. Gdy nawet po jakimś czasie dotknę skóry, to wyczuwam na niej delikatną warstewkę ale właśnie delikatną, miękką, a nie klasycznie tłustą. Inaczej nie potrafię tego określić słowami. Skóra jest nawilżona i odżywiona. Zapach musu też jest interesujący. Kojarzy mi się z ziołami i lasem. Ten las to pewnie dlatego, że zawiera olejki eteryczne z sosny i z jałowca. W sumie bardzo oryginalny i przyjemny zapach.
Moim zdaniem mus len i konopie jest interesującym i całkowicie naturalnym kosmetykiem. Z pewnością warto do niego wracać.


Skład musu wyraźnie widać na pierwszym zdjęciu od góry ale, tak na wszelki wypadek, napiszę go jeszcze po polsku w tłumaczeniu producenta.

Skład: Masło shea (Karite)*, masło kakaowe*, olej brzoskwiniowy, olej z konopii, olej lniany, olej słonecznikowy, olej z nasion malin, gliceryna roślinna, witamina E, olejek etryczny z lawendy wąskolistnej, olejek eteryczny sosnowy, olejek eteryczny jałowcowy, olejek eteryczny mandarynkowy, wyciąg z lawendy wąskolistnej, wyciąg z żywokostu, Geraniol**, Limonene**, Linalool**.
* - surowiec organiczny,
**- składniki olejków eterycznych.  

6 komentarzy:

  1. Oh uwielbiam takie konsystencje *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie smarowidło w Twoim guście 😙 chyba lubisz takie, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, jest w moim guście. Ale inne też lubię, a właściwie to wszystkie, które są skuteczne. Niezależnie od konsystencji :)))

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...