piątek, 23 maja 2014

SANTAVERDE Aloe Vera Krem Medium



    
        Niedawno przedstawiłam Wam Tonik do cery Wrażliwej SANTAVERDE (klik) z linii Aloe Vera. W skład tej samej linii wchodzą również kremy do twarzy: Aloe Vera krem light, Aloe Vera krem medium i Aloe Vera krem rich. Każdy z tych kremów produkowany jest w dwóch wersjach: zapachowej i bezzapachowej. Ja otrzymałam do przetestowania krem medium w wersji zapachowej.



Producent tak charakteryzuje ten krem:
"Klasyczny krem półtłusty na bazie czystego soku aloesowego oraz wartościowych olejów z pestek winogron, orzeszków kukui i awokado przywraca właściwy poziom nawilżenia skóry, działa kojąco, ochronnie i wygładzająco. Dzięki doskonale zbilansowanej recepturze krem może być stosowany do codziennej pielęgnacji każdego typu cery. Szczególnie polecany do skóry normalnej, wrażliwej i ze skłonnościami do zaczerwienienia."





Skład kremu (INCI): Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Cocos Nucifera Oil*, Sesamum Indicum Seed Oil*, Persea Gratissima Oil*, Cetearyl Alcohol, Alcohol*, Glycerin, Prunus Amygdalus Dulcis Oil*, Butyrospermum Parkii Butter*, Hippophaea Rhamnoides Fruit Extract*, Vitis Vinifera Seed Oil*, Sodium Lactate, Myristyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Lippia Citriodora Leaf Extract*, Sodium Cetearyl Sulfate, Sodium Hyaluronate, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Sodium Phytate, Silver Sulfate, Levulinic Acid, Sodium Levulinate, Parfum**, Limonene, Linalool, Citronellol, Geraniol, Citral, Benzyl Benzoate, Coumarin.

* składniki organiczne certfikowane,
** naturalne olejki eteryczne.
Produkt nie zawiera substancji zapachowych, barwników i konserwantów pochodzenia syntetycznego.




Krem zamknięty jest w tubce z miękkiego, białego plastiku. Tubka jest niewielka i zawiera tylko 30 ml kremu. Jest to opakowanie pełnowymiarowe. Po odkręceniu zakrętki widać, że wylot tubki jest dodatkowo zabezpieczony sreberkiem, dzięki czemu mamy pewność, że nikt przed nami nie mógł się dobrać do kremu.
Jak już wspominałam wcześniej, mam wersję zapachową kremu medium. Zapach jest delikatny i bardzo przyjemny, w moim odczuciu kwiatowy.
Krem jest biały jak śnieg a jego konsystencja typowo kremowa. Powiedziałabym nawet, że lekka jak na krem półtłusty. Jak wszystkie kosmetyki z linii Aloe Vera, krem medium nie zawiera ani kropli wody. Wodę zastąpiono organicznym sokiem aloesowym uzyskiwanym z liści tej rośliny.



Krem można używać na dzień i na noc. Ja stosuję go przeważnie na dzień ale od czasu do czasu również na noc. Najpierw spryskuję oczyszczoną skórę tonikiem tej samej marki, a potem aplikuję krem. Jest bardzo wydajny, wystarcza naprawdę niewielka jego ilość na skórę twarzy, szyi i dekoltu. Wchłania się dosyć szybko i można stosować go pod makijaż.
Mam cerę mieszaną i krem medium spisuje się na niej doskonale. Bardzo dobrze nawilża i wygładza buzię. Moja skóra bardzo go polubiła. Muszę się przyznać, że wykorzystałam ten krem również w innym celu. Otóż na nodze, w okolicach kostek miałam dwie brzydkie, czerwone, łuszczące się i mocno swędzące plamy. Znając lecznicze właściwości aloesu postanowiłam spróbować. Codziennie smarowałam te plamy cieniutką warstwą kremu. Na mniejszej z nich już po pierwszej aplikacji zauważyłam znaczną poprawę. Większa plama trochę dłużej się opierała ale po kilku dniach aloesowej kuracji obie były pięknie wygojone. Trochę było mi szkoda używać ten wspaniały krem do nóg ale te plamy bardzo mi już dokuczały no i paskudnie wyglądały. Krem poradził sobie z nimi wspaniale.



Krem medium posiada certyfikat NaTrue, nie jest też testowany na zwierzętach. Niewątpliwie jego wadą jest to, że nie należy do kosmetyków tanich. Ta niewielka tubka kosztuje 129 zł. Myślę jednak, że biorąc pod uwagę jego jakość i wydajność warto sobie na niego odłożyć. No cóż, za jakość się płaci...

10 komentarzy:

  1. Używam teraz żelu aloesowego i też jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz na myśli żel regenerujący to też go mam :)

      Usuń
    2. a na żel aloesowy też się ostatnio palę, szczególnie do masek z glinką bym chciała...

      Usuń
    3. Ooo, podsunęłaś mi pomysł. Będę musiała go wypróbować z glinkową maseczką :)

      Usuń
  2. Trochę drogi jak na tak małą pojemność kremu do twarzy, ale widać, że działanie ma fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, tani nie jest ale jakość świetna :)

      Usuń
  3. chyba wreszcie sięgnę po próbkę tego kremu, bo mam czeka, choć przyznam szczerze, że nie wiek który to...;) Cieszy mnie, że tak dobrze się spisuje, że z plamkami nawet dał radę...

    pozdrawiam
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zużyj próbkę, będziesz już miała jakieś pojęcie o tym kremie. A swoją drogą to ciekawe który kremik masz :)

      Usuń
  4. I znowu nowości. Jak tu nie ulegać pokusom?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...