czwartek, 25 kwietnia 2013

DECUBAL Kosmetyki do pielęgnacji twarzy część II



                   Kilka dni temu pisałam o dwóch kosmetykach do pielęgnacji twarzy marki DECUBAL. Była to pianka do mycia twarzy i krem pod oczy (klik). Dziś przyszła kolej na pozostałe dwa kosmetyki, a mianowicie kremy. Jednym z nich jest Odżywczy i intensywnie nawilżający krem do twarzy.








O kremie możemy przeczytać:
"Dostarcz swojej suchej skórze twarzy składników odżywczych stosując łagodny krem do twarzy DECUBAL Face Cream. Krem ten łagodzi i pielęgnuje dzięki zawartości naturalnego składnika tłuszczowego, jakim jest lanolina zapobiegająca świądowi, suchym plamom oraz ewentualnemu nieprzyjemnemu uczuciu napięcia skóry twarzy.
Krem zawiera poza tym witaminę E, która ma działanie zmiękczające. Szybko wnika w skórę i nie tłuści - dlatego doskonale nadaje się pod makijaż."

Skład kremu: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Cetyl Alcohol, Sorbitan Stearate, Glyceryl Stearate, Citric Acid, Lanolin, 
Polysorbate 60, Cetearyl Glucoside, Cetearyl Alcohol, Carbomer, Tocopherol, Ethylhexylglycerin, Sodium Gluconate, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate.
Zawartość substancji lipidowch: 18%. 


 
Opakowanie kremu to półprzezroczysty, plastikowy słoiczek z czerwoną nakrętką, zawierający 50 ml kremu. Moja przyjaciółka Ewa, która testowała kosmetyki DECUBAL do twarzy, używała tego kremu na dzień. Twierdzi, iż krem posiada lekką konsystencję, dobrze się wchłania do matu i nadaje się pod makijaż.

Drugi kosmetyk to DECUBAL Face Vital Cream czyli  Wypełniający i Rewitalizujący Krem do Twarzy.




O tym z kolei kremie producent tak pisze:
"Ten krem ma szczególne właściwości odżywcze oraz regenerujące i nie zawiera żadnych środków konserwujących. W skład kremu wchodzi wiele cennych i aktywnych składników - między innymi kompleks ceramidów identyczny z naturalnie występującymi w skórze, witamina B3, witamina E oraz masło shea. Krem DECUBAL Face Vital nie natłuszcza, szybko się wchłania pozostawiając matową powierzchnię. Dlatego doskonale nadaje się również pod makijaż.

Skład kremu: Aqua, Pentylene Glycol, Cetearyl Isononanoate, Glycerin, Niacinamide, Simmondsia Chinensis Oil, Glyceryl Stearate, Dicaprylyl Carbonate, Glyceryl Stearate Citrate, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Magnesium Aluminum Silicate, Sorbitol, Ceramide 6 II, Ceramide 3, Phytosphingosine, Galactoarabinan, Cholesterol, Tocopherol, Xanthan Gum, Tocopheryl Acetate, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Sodium Stearoyl Lactylate, Caprylic/Capric Triglyceride, Stearic Acid, Palmitic Acid, Sodium Gluconate, Sodium Hydroxide.
Zawartość substancji lipidowych: 21%.   



  
Krem zamknięty jest w plastikowej butelce (50 ml) z praktycznym i higienicznym zamknięciem typu airless, a dodatkowym opakowaniem jest jeszcze kartonik.   
Ewa stosowała ten krem na noc. Potwierdza zapewnienia producenta o dobrym wchłanianiu się kremu i matowieniu skóry.
 Ponieważ Ewa używała obydwóch kremów jednocześnie (jednego na dzień, drugiego na noc) więc trudno jest jej wypowiedzieć się na temat działania każdego z osobna. Twierdzi natomiast, że jej sucha, łuszcząca się i często zaogniona cera bardzo się po tych kremach poprawiła. Nie obyło się jednak bez przykrych niespodzianek. Mniej więcej po miesiącu używania kosmetyków DECUBAL Ewa zaczęła wyczuwać pod skórą jakieś zgrubienia, które bardzo szybko przeistoczyły się w ropiejące krostki. Ewa przestraszyła się i odstawiła Decubala. Zaczęła myć twarz inną pianką (niestety, nie wiem jaką) i nie stosowała żadnego kremu. W efekcie krostki wygoiły się w ciągu tygodnia. Wówczas Ewa ponownie sięgnęła po Decubal. Tym razem już nic złego się nie wydarzyło. Nie można też z całą pewnoscią stwierdzić, że za ten wysyp krost odpowiedzialne są kosmetki DECUBAL. Być może, gdyby używała innych, też by się to wydarzyło. Tego nie dowiemy się nigdy. 
Generalnie Ewa jest zadowolona z Decubala. Gdy rozmawiałyśmy ostatnio, jej cera wyglądała dużo lepiej niż dawniej. Była nawilżona, zniknęły suche skórki i zaczerwienienie. Gdy dotknęłam jej twarzy okazało się, że skóra jest miękka, gładka i przyjemna w dotyku, tylko w niektórych miejscach były jeszcze niewielkie blizny po tych krostach. Ewa podkreśliła również bardzo dobrą wydajność tych produktów. Zaczęła ich używać w końcu lutego, z tą tygodniową przerwą, używa ich codziennie i jeszcze ich całkowicie nie wykończyła.

8 komentarzy:

  1. Ten pierwszy odżywczy krem wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę się przekonać do Decubala, ich szata graficzna skutecznie mnie odstrasza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i przede wszystkim nie są to kosmetyki naturalne.

      Usuń
    2. Może i odstrasza szata graficzna, ale są dobre, bardzo przypadł mi do gustu właśnie Face Vital Cream

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Face Cream Decubala jest dobry, ale tez bardzo wydajny. Jestem z niego bardzo zadowolona i już kupiłam następne opakowanie dla mojego męża.

    OdpowiedzUsuń
  5. krem Decubal intensive używam zamiast balsamu po goleniu takie zastosowanie tego kremu powoduje że mam nawilżoną i odżywioną skórę twarzy która robi się elastyczna i gładka.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...