wtorek, 13 listopada 2012

Peeling żurawinowy



              Niedawno dowiedziałam się, że w moim mieście otwarty został sklep z mydłami. Tylko tyle wiedziałam no i oczywiście adres tego tajemniczego sklepu z mydłami. Jak się zapewne domyślacie pobiegłam tam jak tylko miałam troszkę czasu. Okazało się, że ten sklep to Mydlarnia u Franciszka.
W sklepie jest duży wybór naturalnych kosmetyków. Ja wybrałam peeling żurawinowy sprzedawany na wagę:




Poprosiłam o  100g peelingu, który zapakowano w plastikowe pudełeczko z wieczkiem ozdobionym zieloną kokardką i z przymocowaną etykietką z opisem produktu.
Jeszcze tego samego dnia wypróbowałam peeling. Muszę przyznać, że wygląda bardzo apetycznie. Ma bladoróżowy kolor i kojarzy mi się z lodami owocowymi:



Peeling ma bardzo ładny i dosyć intensywny zapach. Określiłabym go jako owocowy. Niestety, nie znam dokładnego składu peelingu. Kupując go oglądałam jednocześnie mnóstwo kosmetyków i zapomniałam zapytać o skład. Na etykietce przyczepionej do wieczka jest taka, dosyć ogólnikowa, informacja:





A jaki jest w użyciu? Bardzo przyjemny. Dobrze usuwa martwy naskórek i dobrze nawilża i natłuszcza skórę. Najpierw myję ciało mydłem, spłukuję i dopiero wtedy stosuję peeling. Dzięki temu skóra pozostaje natłuszczona i nie ma potrzeby stosowania balsamu. Ponadto na wygładzonej i mięciutkiej skórze pozostaje przez pewien czas przyjemny zapach peelingu.





Z peelingu jestem bardzo zadowolona. Widziałam w tym sklepie jeszcze inne peelingi więc pewnie z biegiem czasu też je wypróbuję.
Wracając do tego sklepu, to muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem sprzedawanych tam kosmetyków. Jest ich duży wybór i są naprawdę naturalne. Nie jestem natomiast pewna, czy ten sklep utrzyma się w naszym mieście. Kosmetyki znajdujące się w jego ofercie do tanich nie należą. Myślę, że taki sklep znajdzie grono stałych klientek, nie wiadomo tylko czy będzie ono wystarczająco duże aby sklep się utrzymał. No cóż, pożyjemy - zobaczymy.




17 komentarzy:

  1. czy pachnie tak samo dobrze jak wygląda? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zostałaś otagowana. Zapraszam do zabawy.
    http://limonkabio.blogspot.com/2012/11/tag-liebster-award-czyli-11.html

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam serdecznie do zabawy
    http://mydlanaturalne.blogspot.com/2012/11/tag-liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham wszelkiego rodzaju peelingi :) Żurawinka ładnie pachnie, także jedynie moge sobie wyobrazić zapach tego kosmetyku <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kocham peelingi. Zarówno kupne jak i samorobione :)

      Usuń
  5. Mam w Katowicach "Franca" i kupuje tam większość podarków dla kumpeli. Jestem uzależniona od ich kremu z masłem Shea o zapachu greckim (mi się kojarzy z gumą balonówą). Kocham ten sklepik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ten krem to do twarzy czy do ciała?

      Usuń
  6. "Mydlarnię i Franciszka" lubię i polecam- mają duży wybór kosmetyków syryjskich, marokańskich, z minerałami z Morza Martwego. Gdy jestem w Krakowie, nigdy nie mogę sobie odmówić przyjemności zajrzenia do któregoś ze sklepików :)

    Już wyobrażam sobie zapach żurawinowego peeling'u.... wspaniały! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba muszę go kiedyś wypróbować :) a ile za niego zapłaciłaś ?
    Zapraszam Cię na mojego bloga jeśli masz ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 100g peelingu kosztuje 25 zł. A na Twojego bloga oczywiście zajrzę :)











      Usuń
  8. Przez Ciebie nabrałam ochoty na lody - gałkowane, owocowe, wyglądające dokładnie tak jak Twój peeling!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba nie pozostaje Ci nic innego jak wybrać się na lody :)

      Usuń
  9. Uwielbiam zapach żurawiny. A peeking wygląda super. Nabrałam na niego ochotę.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...