niedziela, 26 sierpnia 2012

Afrykańskie Czarne Mydło DUDU - OSUN



       Afrykańskie czarne mydło Dudu - Osun  to część nagrody jaką wygrałam w konkursie na blogu Śliwki robaczywki (klik). Uwielbiam takie egzotyczne mydła.




Afrykańskie Czarne Mydło produkowane jest w Afryce Zachodniej, głównie w Ghanie, ale również w Nigerii. Dudu - Osun pochodzi z Nigerii. Mydło to, wbrew nazwie, nie jest czarne. Ma barwę brązowo - brunatną, tak jak na zdjęciu. Wytwarzane jest według starych, tradycyjnych receptur. W Afryce niemal każdy region i każde plemię ma swoją  recepturę przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Produkowane jest z naturalnych surowców dostępnych w danym regionie np. z popiołu ze spalonych liści i kory drzew. Popiół mieszany jest z wodą. Tę mieszankę filtruje się i miesza z naturalnymi olejami jak masło karite, kakaowe, olej kokosowy, palmowy itp. Mydło o którym piszę ma następujący skład:

 
  • Pure Honey - czysty miód.
  • Shea Butter - masło shea,
  • Osun (camwood) - afrykańska odmiana drzewa sandałowego,
  • Palmkernel oil - olej z nasion palmy,
  • Cocoa pod ash - popiół z ziarna kakao,
  • Palm bunch ash - popiół z liści palmy,
  • Aloe vera - aloes,
  • Lime juice - sok z limonki,
  • Water & Fragrance - woda i substancja zapachowa.
Poza tym producent zapewnia, że Dudu - Osun jest starodawnym, tradycyjnym czarnym mydłem afrykańskim, ręcznie produkowanym z czystych, naturalnych składników i ziół pochodzących z tropikalnych lasów deszczowych i sawanny. Nie zawiera sztucznych barwników i konserwantów i jest w pełni biodegradowalne. 





 Mydło Dudu - Osun  ma postać dosyć dużej (150g), owalnej i lekko wygiętej kostki. Opakowane jest tylko w kolorowy kartonik. Myję się nim już od tygodnia i co nieco mogę na jego temat powiedzieć.
Bardzo dobrze się pieni. Gdy obrócimy mydło w dłoniach to wytwarza się pianka w kolorze beżowym, z rąk ścieka woda w podobnym kolorze. Natomiast jeśli tym samym mydłem namydlę gąbkę, to piana jest biała, ale nie jest to śnieżna biel. Jego zapach kojarzy mi się z zapachem zwykłego mydła, ale jest delikatniejszy, złagodzony dodatkiem jakiegoś innego zapachu, chyba kwiatowego. 


Dudu - Osun bardzo dobrze oczyszcza skórę, nie wysusza i nie podrażnia jej. Myję nim całe ciało i twarz. Natomiast nie sprawdziło się jako środek do higieny intymnej. Powoduje dosyć silne pieczenie. Było to dla mnie niespodzianką gdyż jeszcze żadne mydło naturalne nie powodowało u mnie czegoś takiego. Wszystkie, jakich dotychczas używałam, nadawały się również do higieny intymnej. W mojej ocenie fakt ten nie dyskwalifikuje mydła Dudu - Osun. W łazience zawsze mam więcej niż jedno napoczęte mydło, a więc użycie innego do higieny intymnej nie stanowi problemu. Jest to jedyny minus tego mydełka i, moim zdaniem, warte jest zakupu.


 Czarne mydło afrykańskie zalecane jest przy chorobach skóry, a także do cery trądzikowej. Nadaje się również do zmywania makijażu. Można też myć nim włosy, ale ja tego jeszcze nie próbowałam, może jeszcze się skuszę. Cieszę się, że miałam możliwość poznania jeszcze jednego ciekawego i egzotycznego mydełka.



13 komentarzy:

  1. Lubię naturalne mydełka z różnych stron świata. Kiedyś się skusze i na to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też takie lubię. Jeszcze mam parę innych na uwadze, ale na to potrzeba trochę czasu.

      Usuń
  2. świetny skład, musi rewelacyjnie nawilżać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład rzeczywiście jest bardzo dobry i mydełko dobrze nawilża.

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia. Mydło to oprócz doskonałych właściwości, ma wielką urodę. często kupują je u mnie kobiety do ozdoby łazienki. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję :)
    To prawda, że to mydło ma swoją urodę. Taką prostą, surową czyli taką jaką lubię. Bardzo ładnie prezentuje się w łazience.

    OdpowiedzUsuń
  5. na pewno kiedyś sobie je sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie je kup. To jest naprawdę ciekawe mydełko.

      Usuń
  6. Uwielbiam takie rarytasy! Szkoda, że w zwykłych supermarketach - tam gdzie zazwyczaj robimy zakupy - tak ciężko o dobry produkt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała kupować naturalne kosmetyki w supermarketach i stacjonarnych drogeriach, oczywiście pod warunkiem, że nie byłyby znacznie droższe niż w sklepach internetowych, bo z takimi przypadkami tez się zetknęłam.

      Usuń
  7. Ja kupuję te mydła na tablicy od babki chyba z Wałbrzycha albo w sklepie internetowym www.kosmetyki.sklep2.pl i jestem z nich naprawde zadowolona. Nie trzeba używać po nich żadnych nawilżających balsamów itp. No i są sprowadzane z macierzystego kraju więc wiadomo że nie są podróbką-sa w oryginalnych opakowaniach. Są też na allegro ale cena wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cały czas mam w planach jego kupno :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uzywam go od paru dni. Mydlo pociare się w dloniach a następnie pociera się dłonie o sirbie I wytwarza się kremowa biala maz...bardzo mila dla skory. Taka nakladam np.na twarz I zmywam makijaż. Buzie mam tak jedwabiscie gladka ze az zaczelam nim myc cale cialo:)rezultat niesamowity. Mi to mydelko bardzo odpowiada. Skora staje się bardzo przyjemna w dotyku. Polecam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...