poniedziałek, 17 kwietnia 2017

MARTINA GEBHARDT Aloe Vera emulsja do skóry wrażliwej i zmęczonej



      Z kosmetykami niemieckiej marki MARTINA GEBHARDT zapoznałam się stosunkowo niedawno, bo zaledwie kilka miesięcy temu. Były to kosmetyki z linii różanej i pisałam o nich tutu, a ponieważ zachwyciły mnie zdecydowałam się przetestować inną emulsję do twarzy tej samej marki. Tym razem jest to emulsja aloesowa.



Aloes często spotykamy w składach kosmetyków do twarzy, ciała i włosów. Nie dzieje się to przypadkiem gdyż ekstrakt z liści aloesu zawiera wiele cennych substancji jak: witaminy z grupy B, beta karoten, cholina, witamina C, minerały (wapń, żelazo, potas, chrom i inne), nienasycone kwasy tłuszczowe, substancje antybakteryjne, przeciwbólowe i przeciwzapalne, enzymy, ligniny, saponiny, cukry. Aloes wykazuje silne działanie antyoksydacyjne, spowalnia procesy starzenia się skóry, regeneruje i odmładza skórę, wspomaga leczenie trądziku i innych zmian skórnych, utrzymuje właściwe pH skóry, jest naturalnym filtrem UVA i UVB, łagodzi poparzenia słoneczne. To tylko niektóre właściwości kosmetyczne aloesu ale już to wystarczy do kosmetycznego wykorzystywania tej cennej rośliny.


O emulsji do skóry wrażliwej i zmęczonej przeczytałam:
"Lekka, nawilżająca emulsja o konsystencji delikatnego, chłodzącego mleczka. Przywraca uczucie wypoczętej i promiennej skóry oraz łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Przynosi ulgę przemęczonej i podrażnionej skórze. Polecana do regeneracji skóry po nadmiernej ekspozycji na działanie słońca."


Emulsja rzeczywiście ma bardzo lekką konsystencję i bardzo przyjemny kwiatowy zapach. Aplikuję go na oczyszczoną i zroszoną tonikiem twarz. Szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustej ani lepkiej warstwy. Jak najbardziej nadaje się pod makijaż. Używam jej teraz czyli wiosną ale myślę, że będzie idealnym kosmetykiem na lato. Wspaniale nawilża skórę, łagodzi ewentualne podrażnienia. Rzadko zdarzają mi się jakieś wypryski czy inne niespodzianki na twarzy ale jeśli już coś takiego się zdarzy, to emulsja przyspiesza ich gojenie.  Jest kosmetykiem bardzo delikatnym myślę więc, że sprawdzi się na cerze każdego rodzaju.
Emulsja aloesowa zamknięta jest w opakowaniu charakterystycznym dla kosmetyków marki Martina Gebhardt czyli w butelce z grubego, białego szkła z pompką. Pompka spisuje się bez zarzutu. Charakterystyczne również dla kosmetyków tej marki jest to, że są one sprzedawane w opakowaniach różnej pojemności. Emulsję aloesową można kupić w pojemności 30 i 100 ml, co jest bardzo praktycznym rozwiązaniem. Ja mam buteleczkę 30 ml i jestem z tego zadowolona gdyż jest to kosmetyk bardzo wydajny i ta mała buteleczka wystarcza naprawdę na długo. Nie wiem kiedy bym zużyła 100 ml.
Emulsja do skóry wrażliwej i zmęczonej Aloe Vera jest kosmetykiem certyfikowanym przez DEMETER, niemieckie stowarzyszenie producentów ekologicznych, stawiające producentom wysokie wymagania i rygorystycznie je egzekwujące.


Skład emulsji: woda, oliwa z oliwek*, olej migdałowy*, masło shea**, masło kakaowe**, wyciąg z liści aloesu*, alkohol cetearylowy, hydrolat z kwiatów oczaru wirginijskiego*, lecytyna**, wyciąg z krwawnika*, wyciąg z korzenia czarnego bzu*, wyciąg z kory magnolii**, wyciąg z liści herbaty chińskiej*, olej z owoców rokitnika zwyczajnego*, alkohol cetylowy, esencja spagiryczna z liści aloesu*, złoto, srebro, siarka, olejek z jagodlinu wonnego**, nalewka z wanilii płaskolistnej**, olejek z ziela palczatki pogiętej*, cytral***, salicylan benzylu***, farnezol***, linalool***, benzoesan benzylu***, geraniol***, limonen***.

* - składniki pochodzące z upraw Demeter,
**- składniki pochodzące z rolnictwa ekologicznego,
***- składniki naturalnych olejków eterycznych.

Emulsję do skóry wrażliwej i zmęczonej Aloe Vera, a także inne kosmetyki marki Martina Gebhardt można kupić w tym sklepie.

     

4 komentarze:

  1. Stosowałam w tamtym roku na wiosnę i teraz znowu mam i będę używać. Świetny jest .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że jest świetny. Warto do niego wracać :)

      Usuń
  2. uwielbiałam kosmetyki tej marki, muszę do niej wrócić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że zachwycałaś się Martiną. Może faktycznie powinnaś tę znajomość odświeżyć :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...