niedziela, 14 kwietnia 2019

LAVERA Basis Sensitiv Krem nawilżający z koenzymem Q10



     LAVERA to popularna marka kosmetyków naturalnych ale ja znam ją słabo. Poznałam tylko kilka produktów LAVERY i postanowiłam to zmienić. Nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku do pielęgnacji twarzy tej marki, a więc skusiłam się na Krem nawilżający z koenzymem Q10 z linii Basis Sensitiv.



Na temat tego kremu przeczytałam: 
Starannie przygotowana receptura kremu zawiera pielęgnujący olej jojoba, silnie nawilżający żel z aloesu oraz przeciwzmarszczkowy koenzym Q10. Wygładza zmarszczki i głęboko nawilża skórę twarzy. Koenzym Q10 stymuluje odnowę komórkową i opóźnia starzenie.
Olej jojoba jest bogaty w witaminę E, fitosterole, kwasy tłuszczowe i skwalen. Posiada wysoką zgodność biologiczną z ludzką skórą co sprawia, że szybko się wchłania i dobrze nawilża redukując jednocześnie wydzielanie sebum. Żel z aloesu silnie nawilża skórę, wspomaga regenerację naskórka, łagodzi reakcje alergiczne i pobudza produkcję kolagenu. Koenzym Q10 jest świetnym antyoksydantem, a więc zapobiega procesom starzenia się skóry. Sprzyja spłyceniu zmarszczek i poprawia elastyczność skóry.
W kremie znajduje się więcej wartościowych substancji, a jedną z nich jest olej abisyński. Olej ten poprawia kondycję skóry i redukuje zmarszczki. Bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. Są też hydrolaty: z melisy lekarskiej i z kwiatów róży damasceńskiej, masła: shea i mango i inne, naturalne składniki.
Skład kremu (INCI): Water (Aqua), Dicaprylyl Ether, Crambe Abyssinica Seed Oil, Alcohol*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Glycerin, Glyceryl Stearate Citrate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Magnifera Indica (Mango) Seed Butter, Oryza Sativa (Rice) Germ Powder*, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Glycine Soja (Soybean) Oil*, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Melissa Officinalis Leaf Water*, Rosa Damascena Flower Water*, Dehydroxanthan Gum, Glyceryl Undecylenate, Olea Europaea (Olive) Oil Unsaponifiables, Hydrogenated Palm Glycerides, Ubiquinone, Hydrogenated Lecithin, Brassica Campestris (Rapeseed) Sterols, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Helianthus Annuus (Sunfloer) Seed Oil, Chlorophyllin-Copper Complex (CI 75810), Fragrance (Parfum)**, Limonene**, Linalool**, Geraniol**, Citral**, Citronellol**, Benzyl Benzoate**, Benzyl Alcohol**.
* - z kontrolowanych upraw biologicznych,
**- z naturalnych olejków eterycznych.



50 ml kremu otrzymujemy w plastikowym słoiczku zapakowanym w kartonik, na którym znajdziemy wszystkie potrzebne informacje. Krem ma bardzo przyjemną, maślaną konsystencję. Nie jest jednak tłusty ale jest treściwy. Bezpośrednio po aplikacji na skórze pozostaje lepka warstwa. Po pierwszym użyciu trochę mnie to zdziwiło bo przecież jest to krem na dzień. Okazało się jednak, że ta lepka warstwa szybko się wchłania i można przystępować do nakładania makijażu. Trzeba jednak uważać żeby nie użyć zbyt dużo kremu gdyż wówczas lepki film będzie się dłużej wchłaniał. Bardzo dobrze nawilża i odżywia skórę. Powoduje, że jest ona miękka i gładka. Nie jestem natomiast w stanie stwierdzić czy rzeczywiście opóźnia starzenie. Chyba nie da się tego stwierdzić :) Używałam go zimą i wczesną wiosną. Ze względu na jego konsystencję uważam, że najlepiej jest stosować go właśnie podczas chłodnych pór roku. Nie za bardzo widzę go w roli kremu na lato. Warto jeszcze dodać, że kremik posiada bardzo przyjemny zapach. Moim zdaniem jest to zapach kwiatowy chociaż czasem miałam wrażenie, że w tle wyczuwam delikatny aromat wanilii ale może to tylko wrażenie.


 W sumie zadowolona byłam z tego kremu i bardzo możliwe, że jesienią znów sobie go kupię. Podczas zimy obserwujemy dużą różnicę temperatur między tą w domu i tą na zewnątrz. Poza tym w domu działa centralne ogrzewanie. Te czynniki powodują wysuszenie skóry i porządne nawilżenie jest jej bardzo potrzebne. Krem Lavery sprosta tym wymaganiom.
   

3 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...