poniedziałek, 4 listopada 2013

PLANETA ORGANICA Balsam do Włosów Tybetański - objętość i siła



       Niedawno pisałam o Szamponie Tybetańskim marki PLANETA ORGANICA (klik). Lubię mieć szampon i odżywkę tego samego producenta i z tej samej linii kosmetycznej i dlatego wraz z szamponem zakupiłam Balsam do Włosów Tybetański.




Podobnie jak w przypadku szamponu również i balsam wzorowany jest na starych, tybetańskich recepturach i zawiera tybetańskie składniki roślinne. Najważniejsze spośród nich to:
  • Organiczny olej z białego imbiru intensywnie odżywiający włosy i skórę głowy, a także ułatwiający ich rozczesywanie,
  • Nieśmiertelnik działający przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie,
  • dziewięć ziół tybetańskich przyspieszających wzrost włosów, a także zwiększających ich objętość i gęstość.



 Całkowity skład balsamu (INCI) jest taki:
Aqua with infusions of Organic Zingiber Officinale Root Oil, Organic Helichrysum Arenarium Extract, Leontopodium Alpinum Flower/Leaf Extract, Thermopsis Alpine Extract, Origanum Majorana Leaf Extract, Pimpinella Anisum Seed Extract, Eugenia Caryophyllus Seed Extract, Crocus Sativus Flower Extract, Curcuma Longa Root Extract, Solidago Virgaurea Extract, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Cetrymonium Chloride, Quaternium-87, Hydroxyethylcellulose, Cetrimonium Bromide, Benzyl Alcohol, Sorbic Acid, Benzoic Acid, Citric Acid, Parfum. 




  Balsam, podobnie jak szampon, zamknięty jest w  brązowej, plastikowej butelce o pojemności 280 ml, a pompka ułatwia jego dozowanie. Butelka, oklejona kolorową etykietą, prezentuje się bardzo ładnie i stanowi prawdziwą ozdobę łazienkowej półki.
Balsam ma konsystencję kremu o jasnozielonym kolorze. Zapach orientalny, taki sam jak zapach szamponu. 




Używam tego kosmetyku zgodnie z zaleceniami producenta tzn. nanoszę go na umyte, mokre włosy, a po kilku minutach spłukuję. Włosy bardzo dobrze się rozczesują, a po wyschnięciu ładnie się błyszczą. Mimo to nie jestem z niego tak do końca zadowolona. Skoro w nazwie balsamu widnieje wyraz "objętość", to oczekuję pewnego zwiększenia objętości włosów. Niestety, tego efektu nie widać. Wręcz przeciwnie, odnoszę wrażenie, że moje włosy są zbyt mocno obciążone i takie przyklapnięte. Szkoda, bo balsam pięknie pachnie i jest bardzo przyjemny w użyciu. Wygląda jednak na to, że nie jest to kosmetyk dla moich włosów. Skończę, oczywiście, tę butelkę balsamu ale następnej już nie kupię. Być może inny balsam z tej serii będzie dla moich włosów idealny, ten, niestety, nie spełnił moich oczekiwań. 


 

21 komentarzy:

  1. Ja byłam bardzo zadowolona z balsamu Aleppo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie poznałam tego balsamu.

      Usuń
  2. moim zdaniem deklaracja zwiększenia objętości przy balsamie do włosów jest trochę śmieszna, no chyba, że nakładamy ją również na skalp. szkoda, że produkt do końca się nie sprawdził, ale tak jak piszesz, może inny z tej serii Ci przypasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nakładam ten balsam również na skalp. Widocznie nie jest to kosmetyk dla mnie :)

      Usuń
  3. te balsamy są dla mnie jeszcze nieznaną wyspą, mam za sobą kilkukrotne użycie szamponu marokańskiego, ale widzę, że jednak zbyt obciąża moje cienkie włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szamponu marokańskiego jeszcze nie miałam, balsamu też nie :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Warto ją poznać. Miałam już kilka bardzo dobrych produktów tej marki :)

      Usuń
  5. Nie lubię jak coś obciąża moje włosy :P także na ten na pewno się nie skuszę. Mam za to marokański, ale jeszcze nie używałam go

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że ten balsam zbyt mocno obciąża moje włosy nie oznacza, że tak samo byłoby z Twoimi. Moim zdaniem każdy kosmetyk trzeba samemu wypróbować bo to samo u jednej osoby się sprawdzi, a u innej nie.







      Usuń
  6. Szkoda,że obciążą i nie zwiększa objętości, bo miałam go w planach... I tak nadal mam trochę ochotę na niego. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Twoje włosy inaczej by zareagowały na ten balsam niż moje, może warto spróbować :)

      Usuń
  7. Mnie te orientalne zapachy jakoś nie pociągają, ale inne kosmetyki rosyjskie owszem - nawet co nieco zamówiłam;)

    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię orientalne zapachy ale też nie wszystkie :)

      Usuń
  8. Dla moich włosów jest zbyt lekki, słabo wygładza i nie dociąża ich, a nałożony na skalp przedłużył świeżość włosów. Co włos, to inne preferencje:p

    OdpowiedzUsuń
  9. Skład jest bardzo zachecający do kupna : )

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ten tybetański zestaw. Ale zdanie ma jeszcze nieugruntowane.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używam na razie fińskiego ale szamponu. Balsam mam z tej marki ale też inny.

    OdpowiedzUsuń
  12. podobno najlepiej ten balsam dziala na bardzo ciemnych, niefarbowanych wlosach. ale czy to prawda: nie mam pojecia

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...